Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Sousa rozbrajająco szczerze odpowiedział na pytanie o to, czy zmieniłby skład

- Po meczu stwierdzam, że gdybym mógł, przeprowadziłbym kilka korekt w podstawowym składzie - po remisie 3:3 z Węgrami powiedział selekcjoner reprezentacji Polski, Paulo Sousa.

Reprezentacja Polski zremisowała z Węgrami 3:3 w pierwszym meczu eliminacji mistrzostw świata. Zespół Paulo Sousy przegrywał w tym meczu dwukrotnie. Najpierw 0:2 po bramkach Rolanda Sallaia i Adama Szalaia. W 52 sekundy po zmianie różnicę zrobili Krzysztof Piątek i Kamil Jóźwiak, którzy momentalnie doprowadzili do wyrównania. Chociaż w 78. minucie bramkę na 3:2 dla Węgrów zdobył Willi Orban, to pięć minut później punkt uratował Robert Lewandowski.

Zobacz wideo Paulo Sousa był w szoku, jak słaba jest Ekstraklasa. Nie spodziewał się, że do Europy tak daleko

- Pierwsza połowa była słaba w naszym wykonaniu. Nasi pomocnicy byli daleko od rywali, zbyt często grali plecami do przeciwnika. W drugiej połowie dokonaliśmy zmian, wyglądało to lepiej, ale to nie wystarczyło do wygrania meczu. To pokazało jednak, że mentalnie zmierzamy w dobrą stronę. Popełnialiśmy błędy, mogliśmy być bardziej agresywni, mogliśmy dawać rywalom mniej miejsca. Zasłużyliśmy na więcej niż jeden punkt - powiedział po meczu Sousa w rozmowie z TVP.

"Chaos", "kociokwik", "absurdalny mecz". Pierwsze komentarze po meczu Polaków

Sousa: Przeprowadziłbym kilka korekt w składzie

I dodał: Po meczu stwierdzam, że gdybym mógł, przeprowadziłbym kilka korekt w podstawowym składzie. Michał Helik miał żółtą kartkę, więc nie chcieliśmy ryzykować, woleliśmy wprowadzić Kamila Glika, który zabezpieczył tyły. Zmiany w ofensywie dały nam więcej mobilności i wertykalności, której nam brakowało. Ważne było cofnięcie Piotra Zielińskiego, aby mógł konstruować akcję od samego początku.

Węgry - PolskaLewandowski tylko popatrzył z politowaniem. W reprezentacji nadal cierpi

- Mentalnie to był ważny dla nas mecz, zmierzamy w dobrą stronę. Z takim składem musimy tworzyć sobie więcej okazji i będzie to wyglądało lepiej. Jest na czym budować zespół - zakończył selekcjoner.

Następny mecz reprezentacja Polski zagra w niedzielę, kiedy w Warszawie podejmie Andorę. W środę zagramy na wyjeździe z Anglikami.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ