Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kto za Klicha na Węgrów? Sousa nie zmieni koncepcji. "Jest zbyt uparty"

- Brak Klicha jest osłabieniem, ale nie na tyle, żeby nie było można się obronić przed taką sytuacją. Paulo Sousa może cofnąć w to miejsce Arkadiusza Milika - mówi Sport.pl były reprezentant Polski Piotr Czachowski. Mecz Węgry - Polska w czwartek o 20:45, relacja na żywo w Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

Jeszcze za kadencji Jerzego Brzęczka wydawało się, że to Mateusz Klich będzie piłkarzem, który wejdzie w buty ofensywnego pomocnika i wesprze Roberta Lewandowskiego. Piotr Zieliński otrzymał wiele szans na tej pozycji, ale zawodził. Inni przeżywali trudne chwile - Arkadiusz Milik był na wylocie z Napoli, a Krzysztof Piątek miał trudności, aby przebić się do składu Herthy. Klich w kadrze był od początku kadencji Brzęczka. Zagrał w pierwszym meczu z Włochami w Bolonii, z Irlandią strzelił gola.

Zobacz wideo Pełka: Bielsa uważa Klicha za jednego ze swoich najważniejszych żołnierzy

Piłkarz Leeds nie od początku wystawiany był jako "dziesiątka". Brzęczek widział go w roli defensywnego pomocnika. To zupełnie inaczej niż w klubie, gdzie Polak operował bliżej bramki rywala. Wynikało to przede wszystkim z różnego stylu gry obu drużyn. Ekipa Marcelo Bielsy rusza do wysokiego pressingu, niezależnie od rywala. Drużyna Brzęczka w ogóle takiego rozwiązania nie stosowała. Tym samym kolejny zawodnik znalazł się pośrodku dyskusji, dlaczego dobrych występów w klubie nie umie przełożyć na dobre występy w kadrze. 

Toruń 2021. HME w lekkiej atletyce. Marcin Lewandowski (nr 6) w biegu na 1500 mNiemcy pisali, że w Toruniu spełnił się dramatyczny scenariusz. PZLA reaguje

W Leeds grał fantastycznie. Bielsa go uwielbia. - Klich jest zawodnikiem, który może grać we wszystkich najlepszych klubach na świecie. W Leeds jest przez przypadek – mówił Argentyńczyk.

Nowa rola Mateusza Klicha

Krytyka spadła też na Jerzego Brzęczka, który nie umiał w pełni wykorzystać atutów pomocnika. Udało się, gdy ze składu wypadł Piotr Zieliński, a Mateusz Klich powędrował wyżej. Ubezpieczany przez Krychowiaka i Modera mógł pozwolić sobie na więcej i nie zawiódł. W meczu z Włochami w Gdańsku był aktywny, pokazał pracowitość, za którą jest ceniony w Anglii. - Dobrze się czuję na tej pozycji. Im wyżej gram, tym mogę bardziej agresywnie podejść do defensywnych pomocników, więc mi to odpowiada – powiedział Klich w rozmowie z TVP Sport po meczu z Włochami. - Klich sprawił, że Lewandowski nie musiał tęsknić za Thomasem Muellerem czy Joshuą Kimmichem. Jerzy Brzęczek wreszcie znalazł mu odpowiednią pozycję, a uwolniony Klich uwodzi kibiców. Jeśli trzeba, to zagra na klepkę, a kiedy dostrzeże lukę w obronie rywali, to sprytnym podaniem otworzy wolny korytarz. Świetny występ przypieczętował cudowną asystą przy trafieniu Lewandowskiego – tak po meczu z Bośnią Klicha ocenił Antoni Partum ze Sport.pl.

U nowego selekcjonera Klich miał odgrywać podobną rolę. - Moja rola będzie podobna, czyli występy na pozycji numer "8" i łączenie ataku z obroną. Dużo będzie zależało od meczu. Jeżeli zaczniemy spotkanie z nastawieniem na atak, to będę więcej biegał z przodu. Jeżeli postawimy na defensywę, to raczej nie będę się wygłupiał – powiedział Klich w rozmowie z WP Sportowe Fakty. Można przypuszczać, że na mecz z Andorą Polacy wyjdą ofensywnie nastawieni, bo w meczu u siebie z niżej notowanym rywalem trzeba walczyć wyłącznie o zwycięstwo. Inaczej będzie zapewne w meczu na Wembley z Anglią. A z Węgrami?

10.03.2021, Dubaj, Iga Świątek podczas przegranego meczu z Garbine MuguruząIga Świątek zagra w deblu z byłą liderką WTA! Polka poznała rywalki

Piotr Czachowski dla Sport.pl: Brak Klicha? Mamy wybór

- Zakładam, że Węgrzy oddadzą nam piłkę i będziemy mieli przewagę, jeśli chodzi o posiadanie. Trzeba ten mecz wygrać i zrobić pierwszy krok w stronę awansu – mówi Sport.pl były kapitan reprezentacji Polski,  ekspert i komentator Eleven Sports Piotr Czachowski.

Były kadrowicz uważa, że absencja Klicha nie będzie aż tak dużym problemem, bo w drużynie są piłkarze mogący go zastąpić. - Sousa powołał dużo piłkarzy. Musiał brać pod uwagę, że mamy trzy mecze i musi poddać się wszystkiemu, co może go spotkać. No i spotkało go to w postaci nieobecności Klicha, który jest zakażony. To osłabienie drugiej linii, ale mamy Milika, którym można zagrać w drugiej linii wraz z Zielińskim – mówi Czachowski.

- Jest to osłabienie, ale nie na tyle, żeby nie było można się z tego wybronić przed taką sytuacją. Na pewno jest odpowiedni wybór, jeśli chodzi o zastąpienie Klicha na tej pozycji. Najprawdopodobniej Arkadiusz Milik będzie cofnięty. Nie sądzę, aby to był Sebastian Szymański. Milik w ostatnim czasie strzela dla Marsylii i odnajduje się po tym, co go spotkało. Na pewno będzie trzeba poszukać też innej opcji. W tym wszystkim zadecydują jakieś detale. Wymienność pozycji między Milikiem, Zielińskim a Lewandowskim byłaby dobra dla polskiej drużyny – uważa były reprezentant.

Wydawałoby się, że naturalnym zastępstwem dla Klicha byłby Jakub Moder. Były zawodnik Lecha Poznań, a obecnie Brighton, kilka dni temu zaliczył debiut od pierwszej minuty w zespole z Premier League. Jego zespół wygrał 3:0, a Moder zebrał dobre recenzje nie tylko od kibiców i dziennikarzy, ale także od trenera Grahama Pottera. Czachowski nie wyklucza, że to właśnie on wystąpi od pierwszej minuty w Budapeszcie, ale zwraca uwagę, że w lepszym rytmie meczowym jest Milik. - Większy rozbrat z piłką miał Moder. Długo czekał, żeby zadebiutować. Milik od dłuższego czasu gra i strzela. Któryś z nich zagra obok Zielińskiego na dwie "dziesiątki" – uważa ekspert.

Piotr ŻyłaKubacki najlepszy z Polaków. Żyła i Stoch słabiutko. Kapitalne skoki Hayboecka

Jakim ustawieniem na Węgrów? "Sousa jest zbyt uparty"

Polacy już w czwartek zagrają z Węgrami pierwszy mecz eliminacyjny do MŚ w Katarze. To może okazać się nie tylko kluczowe starcie w walce o awans, a także jedno z najtrudniejszych. Były kapitan kadry wierzy, że to Polacy mają większą jakość i pokażą ją w Budapeszcie. - Prowadzenie gry z Węgrami na pewno nie będzie komfortowe. Grają co prawda bez publiczności na swoim terenie, ale zrobili postęp w reprezentacji i nie tylko. Jak popatrzymy na Ligę Mistrzów, to Ferencvaros znalazł się w grupie. My jakoś nie możemy się tam ostatnio dobić. Ale nie możemy brać sobie tego do serca. To my mamy więcej zawodników, którzy są na wyższym poziomie sportowym, prezentują wyższą wartość i jakość piłkarską, która będzie musiała być w jakimś stopniu zauważalna gołym okiem na boisku. Reprezentacja Polski mimo wszystko była losowana z drugiego koszyka, a nie trzeciego jak Węgrzy. Zakładam, że będzie to bardzo trudne spotkanie, ale gra w ataku pozycyjnym nie będzie łatwa. Nie jesteśmy przygotowani od dawien dawna na takie ataki. A one mogą się zamienić w kontry przeciwko nam - analizuje były reprezentant Polski.

Piotr Czachowski przewiduje to, co większość kibiców i dziennikarzy. Polacy zagrają trójką w obronie. Ekspert zapowiada, że selekcjoner kadry nie zmieni zdania. - Wyjdziemy najprawdopodobniej dwiema "dziesiątkami", w formacji 3-4-2-1 na Węgrów i Anglię. Paulo Sousa jest trenerem zbyt upartym, żeby cokolwiek zmieniać w spotkaniu na przykład z Anglią i wrócić do czwórki obrońców, ale zobaczymy, jak będzie kształtowało się spotkanie z Węgrami – twierdzi ekspert Eleven Sports.

Przeciwko Polakom może zagrać dobrze znany polskim kibicom Nemanja Nikolić, były napastnik Legii. Nie wystąpi za to najlepszy gracz naszych rywali Dominik Szoboszlai, który w 2020 r. został uznany za najlepszego sportowca tego kraju. - Węgrzy mają kim straszyć. Nikolić jest bardzo szybki. Trójce obrońców nie będzie mogło brakować koncentracji – podsumowuje Piotr Czachowski.

Milik, Moder i Szymański to niejedyni piłkarze mogący zastąpić Klicha. W roli ofensywnego pomocnika mogą wystąpić Bartosz Slisz, Kacper Kozłowski czy Rafał Augustyniak, ale żaden z nich nie ma doświadczenia reprezentacyjnego. Występ któregokolwiek z nich w meczu z Węgrami od pierwszej minuty byłby sensacją.

Morgenstern nagrał wideo do Żyły"Gdzie jest moja wódka?!" Morgenstern aż nagrał specjalne wideo do Żyły

Polacy zmierzą się z Węgrami już w najbliższy czwartek. Pierwszy gwizdek sędziego o 20:45. Relacja na żywo w Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ