Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Gortat rozpętał burzę na Twitterze. Teraz tłumaczy. "Trudno wygrać z patologią"

Marcin Gortat w rozmowie z WP SportoweFakty tłumaczy się z awantury, którą rozpętał na Twitterze wpisami o Robercie Lewandowskim. - Niestety trudno wygrać z patologią twitterową - mówi.

Zaczęło się od poniedziałkowej uroczystości w Pałacu Prezydenckim, gdzie Andrzej Duda odznaczył Roberta Lewandowskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Później Michał Kołodziejczyk, szef redakcji sportowej Canal+, na Twitterze skomentował to tak: "Brawo, Robert. Mało kto w tak spektakularny sposób i tak godnie reprezentuje Polskę na świecie".

Zobacz wideo Brzęczek nie chciał lecieć do Monachium! Nowe fakty ws. zwolnienia z reprezentacji Polski [SEKCJA PIŁKARSKA #82]

Trening piłkarskiej reprezentacji PolskiTakim składem Polska może zagrać z Węgrami. "Sousa jest nim zachwycony"

"Hmmm..." - odpisał Marcin Gortat na wpis Kołodziejczyka, a kibice zaczęli dopytywać byłego koszykarza NBA, co miał na myśli. Ten odpowiedział, że jego zdaniem Polska ma jeszcze kilku innych ambasadorów. "Włodarczyk czy Fajdek są przed nim [Lewandowskim] i to sporo" - odpisał Gortat, a potem wymieniał jeszcze inne nazwiska - m.in. Radwańskiej, Kubicy, Świątek - czym wywoływał tylko dalszą burzliwą dyskusję.

"Zamach na świętość Roberta Lewandowskiego"

W WP SportoweFakty czytamy, że ze strony Gortata był to "zamach na świętość Roberta Lewandowskiego", ale koszykarz porozmawiał z serwisem i podtrzymuje zdanie, że panteon gwiazd polskiego sportu jest znacznie większy. - Michał Kołodziejczyk, dyrektor sportu w stacji Canal+, napisał, że mało kto w tak spektakularny sposób i tak godnie reprezentuje Polskę na świecie. Odebrałem stwierdzenie "mało kto" jak "prawie nikt". A to przecież nieprawda. Jest spora grupa sportowców, która w świetny sposób reprezentuje Polskę na arenie międzynarodowej. Wymieniłem kilka osób, w tym m.in. Anitę Włodarczyk i Pawła Fajdka - przypomina Gortat.

 - Nie oszukujmy się, ale jeśli mówimy o osiągnięciach, to - z całym szacunkiem do Roberta - Włodarczyk i Fajdek są daleko z przodu. I od tego zaczęła się cała awantura. Trudno mi się zgodzić z opiniami, że Robert osiągnął więcej od wspomnianej dwójki. Sorry. Jak mam z kimś takim dyskutować? Niestety trudno wygrać z "patologią twitterową". Chyba jeszcze nikomu się to nie udało zrobić - dodaje Gortat, który przyznaje, że jest w stałym kontakcie nie tylko z Lewandowskim, lecz także z jego żoną Anną. No i że wcale nie zazdrości Lewandowskiemu wielkiej kariery i sukcesów. Ani nawet medalu, który otrzymał od prezydenta, bo sam dostał taki pięć lat temu. - Mam jeszcze dwa inne, których "Lewy" nie ma w swojej kolekcji. Ale nie chwalę się tym na prawo i lewo. Niech ludzie sobie dadzą na wstrzymanie - dopowiada Gortat.

Mariusz P.Mariusz P. oskarżony! Zawodnikowi MMA grozi nawet pięć lat więzienia

Gortat przez 12 lat grał w NBA

Gortat występował na parkietach NBA od 2007 do 2019 roku. W tym czasie udało mu się zarobić ponad 80 milionów dolarów brutto, a przy rozwiązaniu ostatniej umowy z Los Angeles Clippers klub wypłacił mu z góry 13,5 miliona dolarów za sezon gry. Polak występował w NBA przez 12 sezonów i w tym czasie nie odniósł żadnej poważniejszej kontuzji. Brak urazów przełożył się jednak na dużą liczbę gier i treningów, które też pozostawiły swój ślad na zdrowiu zawodnika.

- Mam już swoje lata. Grając w Clippersach, miałem sezon taki, a nie inny, a do tego doszły jeszcze normalne urazy, lekki ból kolana, problem z biodrem, z plecami. Wszyscy mówią "Polish Machine", "Polish Hammer", ale warto pamiętać, że od 15 lat nie opuściłem spotkania, brałem udział w każdym treningu. Przez 12 sezonów w NBA mam rozegranych tyle meczów, ile niektórzy zawodnicy przez 15-16 sezonów. Mam przebieg weterana z 15-letnim stażem. Do tego dołóżmy mecze kadry, moje aktywności w fundacji, moje letnie campy i mamy człowieka, który jest już trochę przeorany przez sport - podkreślał Gortat w marcu 2019, tuż po rozwiązaniu kontraktu Clippers.

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ