Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Węgrzy boją się meczu z Polską. "Sam Lewandowski nas ogra"

- Węgrzy boją się Polski. Widać to nie tylko w mediach, ale i w rozmowach z działaczami. O naszej kadrze mówią z bardzo dużym respektem i obiektywnie przyznają, że jesteśmy lepsi - powiedział Michał Listkiewicz, były prezes PZPN, w programie "Sekcja Piłkarska" w Sport.pl.

Reprezentacja Polski w najbliższy czwartek rozegra pierwszy mecz w eliminacjach do mistrzostw świata w Katarze. Polacy w Budapeszcie zmierzą się z Węgrami, czyli głównym rywalem w walce o awans na mundial. W rozmowie ze Sport.pl w programie "Sekcja Piłkarska" były prezes PZPN, Michał Listkiewicz, zdradził, jakie nastroje panują w Węgrzech przed meczem z "Biało-Czerwonymi".

Zobacz wideo Węgrzy ocenili zwolnienie Brzęczka. "Trudno zrozumieć" [SEKCJA PIŁKARSKA #82]

- Boją się. Widać to nie tylko w mediach, ale też w prywatnych rozmowach rozmowach z działaczami węgierskiej piłki. Oni wszyscy z bardzo dużym respektem mówią o reprezentacji Polski. Twierdzą, że sam Lewandowski jest w stanie z nimi wygrać. Przyznają obiektywnie, że mamy lepszy zespół, lepszych piłkarzy, którzy grają w silniejszych klubach i są bardziej rozpoznawalni – zdradza Listkiewicz.

Kamil W.Piłkarz Jagiellonii Białystok usłyszał zarzuty. Grozi mu do pięciu lat więzienia

Listkiewicz wspomina mecze z Węgrami. "Kiedyś w ogóle nie pojechaliśmy"

Do tej pory reprezentacja Polski zmierzyła się z Węgrami 32 razy. Tylko osiem meczów wygrali Polacy, cztery zremisowali, a przegrali aż 20. Ostatni raz zmierzyliśmy się z Węgrami w 2011 roku. W meczu towarzyskim w Poznaniu "Biało-Czerwoni" wygrali 2:1.

- Ze smutkiem mówią, że przez dziesięciolecia to Polacy obawiali się Węgrów. Byli naszymi surowymi nauczycielami przez wiele lat. Był taki mecz w latach 50., że w ogóle nie pojechaliśmy do Budapesztu, bo ówczesne władze stwierdziły, że lepiej nie jechać, bo dostaniemy 7:0, 8:0, więc lepiej oddać walkowerem i zapłacić 1000 franków kary FIFIE i uniknąć kompromitacji. Potem była "złota jedenastka" i dalej. Potem zaczęło się to odwracać. Najpierw graliśmy z nimi jak równy z równym, potem jakieś zwycięstwo 2:1, 1:0. A teraz jest jak przed wojną, ale na odwrót. Przed meczem Węgry – Polska, to Polska jest faworytem – wspomina Listkiewicz.

Po meczu z Węgrami Polaków czekają jeszcze dwa mecze w eliminacjach do MŚ w Katarze. W niedzielę, 28 marca, zmierzymy się z Andorą w Warszawie, a w środę, 31 marca, na Wembley z Anglią.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ