Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Były kapitan reprezentacji wskazał winnych zwolnienia Brzęczka. "Szkoda mi go"

- "Brzęk" to swój chłop z naszej piłkarskiej bandy lat 90. Po ludzku szkoda mi go, bo osiągnął cel, którym był awans do ME, a odebrano mu szansę poprowadzenia zespołu w dużym turnieju - powiedział Jacek Bąk w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego". 96-krotny reprezentant Polski, a także wieloletni kapitan kadry uważa, że Jerzego Brzęczka zwolnili przede wszystkim piłkarze.

W połowie stycznia Polską wstrząsnęła informacja o zwolnieniu Jerzego Brzęczka z funkcji selekcjonera reprezentacji Polski w piłce nożnej. Szczególnie że po słabych występach naszej kadry jesienią Zbigniew Boniek zapewniał, że nie ma zamiaru zwalniać trenera. Wszyscy w PZPN podkreślali cały czas, że nie można zwolnić kogoś, kto wykonał powierzone mu zadanie i awansował do Euro 2020. Ostatecznie jednak prezes przemyślał sprawę i zastąpił Brzęczka Portugalczykiem Paulo Sousą

Zobacz wideo "Piłkarze reprezentacji Polski odnieśli sukces - zwolnienie Jerzego Brzęczka"

Jacek Bąk wie kto jest winnym zwolnienia Brzęczka. "Piłkarze uderzyli w trenera"

Na temat zwolnienia Jerzego Brzęczka postanowił wypowiedzieć się Jacek Bąk. Były kapitan reprezentacji Polski, który grał w kadrze z Brzęczkiem, o jego zwolnienie obwinia piłkarzy. - Trochę słabo zachowali się piłkarze, bo nie ma co się czarować, oni uderzyli w trenera, a prezes Boniek postanowił coś z tym zrobić - opowiada Bąk w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". - Lepiej powiedzieć coś wprost, a tu było trochę ściemniania, chociaż milczenie niekiedy mówi więcej niż tysiąc słów. Było ono wymowne, gdy Robert Lewandowski, pytany przed kamerami o plan selekcjonera, milczał. Brzęczka zwolnili piłkarze. Gestami, wywiadami. W środku tej reprezentacji coś się nie kleiło - powiedzial Bąk.

"Czekaliśmy na takiego piłkarza 30 lat". Ale lider kadry nie zagra z Polską w el. MŚ 2022

W zastępstwie za Jerzego Brzęczka zatrudniony został Portugalczyk Paulo Sousa. Bąk opowiedział o odczuciach, jakie sam miał pod wodzą zagranicznego selekcjonera. Grał przecież w kadrze za kadencji Leo Beenhakkera. - Narodowość nie ma żadnego znaczenia. Liczy się fachowość i umiejętność przekazania zawodnikom swoich wymagań. Pewnie, łatwiej pogadać jak Polak z Polakiem, lecz nie przesadzajmy, że bariera językowa to w dzisiejszych czasach jakaś przepaść. Trenerzy mieszają się w całej Europie, po całym świecie. Włosi, Hiszpanie trenowali wiele drużyn w Chinach i jakoś nie było z tym problemu - mówi 47-latek. 

Były piłkarz powiedział również co sądzi o samym Sousie. Według niego Portugalczyk ma przede wszystkim pracować nad psychiką kadrowiczów. - Zatrudnienie Sousy według mnie ma przede wszystkim wpłynąć na mental piłkarzy, a nie polegać na tym, że nowy selekcjoner wytrenuje nam reprezentantów. W trakcie kilku zajęć ani obecny trener, ani żaden z poprzednich prochu nie wymyśli. Ma obrać taktykę, nastawić zespół według swojego pomysłu, przekonać do swojej idei, do siebie - uważa Bąk. - Powtarzam - tu chodzi o przygotowanie głów piłkarzy. Dla nich na pewno nowe otwarcie jest bodźcem, bo każdy zechce pokazać się u nowego szkoleniowca, wywalczyć miejsce w jego reprezentacji - zakończył.

Paulo Sousa na meczu Lech Poznań - Raków CzęstochowaPaulo Sousa przyglądał się grze piłkarzy w Poznaniu. Temperatura mu nie sprzyjała

Jacek Bąk grał dla reprezentacji Polski w latach 1993-2008. Należy do Klubu Wybitnego Reprezentanta. Z orzełkiem na piersi zagrał w 96 spotkaniach, w których zdobył trzy bramki. Uczestniczył w mistrzostwach świata w 2002 i 2006 oraz w Euro 2008. Jest wychowankiem Motoru Lublin. Oprócz tego w Polsce reprezentował barwy Lecha Poznań. Grał również w kilku klubach za granicą, między innymi w Olympique Lyon czy Austrii Wiedeń. 

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ