Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Sousa częściej wspominał tylko o Lewandowskim. Ta współpraca dobrze wróży

- O wiele nazwisk trener Sousa pytał sam. Miał wiedzę na temat młodych polskich piłkarzy, którą zdobył wcześniej - mówi Maciej Stolarczyk, selekcjoner reprezentacji Polski do lat 21, który w środę w siedzibie PZPN spotkał się z Paulo Sousą.

Bartłomiej Kubiak: Oglądał pan w czwartek konferencję prasową nowego selekcjonera reprezentacji Polski Paulo Sousy?

Maciej Stolarczyk: Niestety nie miałem okazji, bo akurat w tym czasie mieliśmy losowanie grup eliminacji młodzieżowych mistrzostw Europy 2023 i koncentrowałem się właśnie na tym.

Zobacz wideo Paulo Sousa porównał Lewandowskiego i Ronaldo. Nie ma wątpliwości, kto jest lepszy

Paulo Sousa na konferencji reprezentacji PolskiPaulo Sousa się prześlizgnął, ale się nie poślizgnął. I właśnie o to mu chodziło

Pytam, bo na konferencji kilka razy padło pana nazwisko, a w zasadzie to imię - Maciek. Częściej wymawiane przez selekcjonera, ale to w tym wypadku po wcześniejszym wywoływaniu przez dziennikarzy, było chyba tylko nazwisko Roberta Lewandowskiego.

- No to sprawę powołania dla mnie mamy chyba załatwioną. A już tak poważnie: w środę spotkaliśmy się z trenerem Sousą w siedzibie PZPN i trochę sobie porozmawialiśmy. A nawet nie trochę, bo to było dość długie i merytoryczne spotkanie.

Pierwsze wrażenie?

- Bardzo pozytywne.

O czym rozmawialiście?

- Przede wszystkim o piłkarzach. Młodych piłkarzach. Z reprezentacji, którą prowadzę. Ale też w ogóle o polskich zawodnikach z młodego pokolenia, którzy mają potencjał i mogą w przyszłości stanowić o sile pierwszej reprezentacji. Trener Sousa, ale również jego asystenci, którzy też byli obecni na spotkaniu, chcieli poznać moje zdanie i uzyskać jak najwięcej informacji na temat młodych zawodników. To była taka typowa, bardzo merytoryczna rozmowa między trenerami.

Sousa w czwartek powiedział, że przewiduje, iż w najbliższej przyszłości w pierwszej reprezentacji możemy mieć od jednego do trzech zawodników z pańskiej młodzieżówki. Poproszę o nazwiska.

- Oczywiście, już panu mówię. Proszę mnie teraz uważnie posłuchać. To jest pierwsze nazwisko (długa cisza), to drugie (długa cisza), a to trzecie (znowu długa cisza).

To może powiem ja: Białek, Bogusz, Piątkowski, Puchacz?

 - Padło ich więcej, ale jak już pan się pewnie domyśla, żadnego z nich teraz nie zdradzę ani nie będę omawiał. Zapewniam jednak, że było ich nawet nie tyle więcej, ile znacznie więcej.

Dobrze to wróży.

- Tak, i o wiele z nich trener Sousa pytał sam, miał wiedzę na temat młodych polskich piłkarzy, którą zdobył wcześniej - jeszcze przed naszym spotkaniem.

Asysta Piotra ZielińskieZnakomita asysta Zielińskiego. Zachwyty eksperta: Majstersztyk, klasa światowa [WIDEO]

Jesteście umówieni na kolejne spotkanie?

- Nie wskazaliśmy sobie żadnej daty, konkretnego dnia. Po prostu zamierzamy być w stałym kontakcie. W PZPN każdy jest świadomy, że jako selekcjoner reprezentacji młodzieżowej pracuję też na sukces pierwszej reprezentacji: czy to w dłuższej perspektywie, czy nawet w tej krótszej, bo pierwsze nazwiska - te które chwilę wcześniej przemilczałem - zostały już wyselekcjonowane.

Niemcy, Izrael, Węgry, Łotwa, San Marino. Jak ocenia pan naszą grupę w eliminacjach do młodzieżowego Euro 2023?

- A mógłbym na to pytanie odpowiedzieć w czerwcu przyszłego roku?

Mógłby pan.

- To tak bym wolał.

Jest już ustalony terminarz - wiadomo, z kim zagramy w marcu na początku eliminacji?

- Nie, jeszcze nie jest. W czwartek, kiedy odbywała się konferencja trenera Sousy, zaczęliśmy rozmowy, ale negocjacje zostały przerwane, bo wciąż między nami są pewne rozbieżności. Między nami, czyli między Polską i pozostałymi federacjami. Dlatego wracamy do tematu w piątek. Jeśli wtedy nie uda się osiągnąć porozumienia w naszym wewnętrznym gronie, to do rozmów wkroczy UEFA, która sama ustali terminarz, jaki nas będzie obowiązywał w eliminacjach. Myślę jednak, że się dogadamy i że w piątek już wszystko będzie jasne.

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ