Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kiedy Lewandowski dowiedział się o zwolnieniu Brzęczka? Boniek mocno się pogubił

Czy Robert Lewandowski o zwolnieniu Jerzego Brzęczka dowiedział się przed selekcjonerem? A może jednak dwie godziny po dymisji? Czy zadzwonił do prezesa Zbigniewa Bońka, a może to prezes zadzwonił do niego? Na czwartkowej konferencji prasowej prezes PZPN mocno pogubił się w tej historii.

W czwartek prezes Zbigniew Boniek spotkał się na wirtualnej konferencji prasowej z dziennikarzami i odpowiedział na pytania dotyczące zwolnienia Jerzego Brzęczka. Poprzedni selekcjoner naszej kadry niespodziewanie stracił pracę w poniedziałek. W czwartek prezes PZPN ogłosił, że następcą Brzęczka zostanie Portugalczyk, Paulo Sousa.

Zobacz wideo Kiedy Lewandowski dowiedział się o zwolnieniu Brzęczka? Boniek mocno się pogubił. "Przepraszam"

Konferencja prasowa podzielona była na dwie części. Podczas pierwszej Boniek opowiadał o powodach zwolnienia Brzęczka oraz odpowiadał na pytania na ten temat. Mateusz Borek z Kanału Sportowego spytał prezesa, czy ten konsultował swoją decyzję z kimś z zarządu PZPN oraz Robertem Lewandowskim.

- Piłkarze są od tego, żeby grać, a nie konsultować z nimi, czy trzeba zwalniać trenera, czy nie trzeba. Muszę jednak powiedzieć, że zadzwoniłem do kapitana reprezentacji Polski i powiedziałem mu, że za kilka dni rozejdziemy się z trenerem Brzęczkiem, że będziemy musieli szukać innej koncepcji, że będziemy musieli pójść do przodu - odpowiedział Boniek.

Trener Fiorentiny Paulo SousaPaulo Sousa to zupełnie inny trener niż Brzęczek. "Lubię rządzić twardą ręką"

Kilka chwil później Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl dopytał prezesa, czy sytuacja, w której Lewandowski dowiedział się o zwolnieniu Brzęczka przed samym trenerem, jest w porządku. I tu Boniek dwukrotnie zmienił już wcześniej opowiedzianą historię.

- Teraz jak sobie przypomniałem, do Roberta Lewandowskiego zadzwoniłem po. Zarząd dał mi mandat do podjęcia decyzji jednoosobowo, więc z niego skorzystałem. Gdyby zarząd dowiedział się wcześniej, to za pięć minut wszyscy by wiedzieli, bo zdarza się, że zarząd nie jest szczelny, bo ktoś chce się przed kimś popisać - powiedział Boniek. I nagle kolejny raz zmienił narrację: Robert Lewandowski zadzwonił do mnie w poniedziałek o drugiej i spytał, co się stało.

Boniek pogubił się w tłumaczeniach ws. Lewandowskiego

To jak to w końcu było? Czy to prezes zadzwonił do Lewandowskiego kilka dni wcześniej? A może tuż po zwolnieniu Brzęczka? Ostateczną odpowiedź Boniek dał po pytaniu Tomasza Smokowskiego z Kanału Sportowego.

- Przepraszam, czasem człowiek jest rozluźniony. To Robert zadzwonił do mnie po zwolnieniu trenera i spytał, co się stało. To jest prawda, możecie to sprawdzić u Roberta. To był gorący temat, tyle było telefonów, że człowiek nie pamięta wszystkiego. Nie mam w zwyczaju konsultować i nie konsultowałem z piłkarzami, czy trzeba trenera zmieniać, czy nie. Aczkolwiek uważam, że kapitan reprezentacji, kapitan, który jest najlepszym piłkarzem świata, musi mieć z trenerem stosunki inne niż reszta drużyny. Stosunki, które służą dobru całej drużyny. Przepraszam jeszcze raz, jeśli w rozluźnieniu powiedziałem coś źle. Do czasu rozmowy z trenerem nie rozmawiałem z nikim na ten temat - zakończył ten temat Boniek.

Michał Olejniczak podczas meczu Polska-Brazylia na Mistrzostwach Świata w piłce ręcznej w Egipcie.Tak wygląda tabela grupy I na MŚ po meczu z Urugwajem. Awans Polaków

Sousa w roli selekcjonera reprezentacji Polski zadebiutuje 25 marca, kiedy zagramy na wyjeździe z Węgrami w pierwszym meczu eliminacji mistrzostw świata. Trzy dni później podejmiemy Andorę, a po kolejnych trzech dniach zagramy z Anglią na Wembley.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ