Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Francuzi wystosowali mocne oskarżenia wobec Paulo Sousy. Zapytaliśmy o nie jego agenta

Francuzi twierdzą, że Paulo Sousa miał w umowie z Bordeaux zapisany procent od sprzedanych zawodników. - Nie był to wymysł grupki niechętnych Sousie kibiców - twierdzi Michał Bojanowski, komentator Ligue 1 w Canal+. Bojanowski przywołuje także kontrowersyjny transfer Bordeaux, w którym miał uczestniczyć agent Sousy.

Nowym selekcjonerem reprezentacji Polski został Paulo Sousa. Portugalczyk od sierpnia zeszłego roku był bez pracy, gdy rozstał się z Girondins Bordeaux. Jego współpraca z sześciokrotnym mistrzem kraju wywoływała we Francji wiele kontrowersji.

Zobacz wideo Boniek tłumaczy wybór Paulo Sousy. "Wykonałem kilka telefonów. Wszyscy mówili jedno"

Wątpliwości wokół kontraktu

W maju 2019 roku francuskie RMC Sport informowało, że Sousa początkowo miał wpisany w kontrakcie w Bordeaux procent od sprzedaży zawodników. - Portugalczyk mianowany został na trenera Bordeaux na początku marca. Władze Ligue 1 zablokowały pierwotnie jego umowę. Kwestionowano istnienie klauzuli dotyczącej udziału w zyskach w przyszłych transferach wychodzących z klubu. Zapis ostatecznie został usunięty z kontraktu - czytamy na stronie RMC Sport.

Francuskie media tłumaczyły, że takie klauzule są niedozwolone we Francji. RMC Sport twierdziło, że w umowie Sousy pozostał jednak zapis o premii od każdego transferu Bordeaux.

Czy takie klauzule widniały w umowach poprzednich trenerów Bordeaux? - Oczywiście nic takiego wcześniej nie miało miejsca, ale nie jestem w stanie powiedzieć, w jaki sposób doszło do zamieszczenia tego zapisu w kontrakcie. Jest to kwestia, która była poruszana w opiniotwórczych mediach we Francji, więc nie był to wymysł grupki niechętnych Sousie kibiców - mówi w rozmowie ze Sport.pl Michał Bojanowski, komentator ligi francuskiej w Canal+. Ewentualny zapis o procencie od kolejnych transferów klubu byłby nieetyczny. Mógłby powodować, że trener wystawia do jedenastki tylko tych, którzy są najwięcej warci, by klub szybko ich sprzedał, przez co także szkoleniowiec by na tym zarobił.

Tak wygląda skład sztabu szkoleniowego polskiej kadry. Paulo Sousa już wybrałTak wygląda skład sztabu szkoleniowego polskiej kadry. Paulo Sousa już wybrał

Portugalczyk zadebiutował na ławce trenerskiej "Żyrondystów" 8 marca 2019 roku. - Był związany z klubem do 2022 roku, otrzymywał pensję w wysokości 260 tys. euro brutto miesięcznie, więcej niż jakikolwiek inny trener w Bordeaux przed nim. To był dowód pokładanego w nim zaufania - czytamy w RMC Sport.

Kontrowersje wokół transferu

Bojanowski wskazuje także na kolejną kontrowersję z udziałem Sousy: "Wałek ze ściągniętym zimą zeszłego roku Remim Oudinem do Bordeaux - w transferze pośredniczył agent Sousy, za co miał przytulić ładną prowizję".

- Zeszłej zimy doszło do drugiego najwyższego transferu w historii Bordeaux. Remi Oudin przeszedł za 10 mln z Reims. W tym transferze pośredniczył agent Sousy, który za tę usługę miał otrzymać niemal milion euro. Mówiło się również, że i sam Sousa został w jakiś sposób wynagrodzony za ten transfer - powiedział nam Bojanowski.

24-letni Oudin to napastnik. W tym sezonie strzelił cztery gole i miał dwie asysty w 20 meczach. Historię jego transferu przedstawił w maju zeszłego roku dziennikarz Daniel Riolo w programie After Foot RMC.

Na stronie girondins33.com można przeczytać zapis wypowiedzi Riolo. - Trener Paulo Sousa bardzo chciał tego zawodnika, choć ten był już jedną nogą we Fiorentinie. Gdy jednak Reims otrzymało ofertę w wysokości 10 mln euro, zdecydowało się sprzedać go do Bordeaux. To była dla nich wielka sprawa (…). W poprzednim klubie Oudin zarabiał 30 tys. euro miesięcznie. Zwykle gdy przenosisz się z Reims do Bordeaux, podwaja się twoja pensja. Tymczasem 24-latek mimo problemów finansowych "Żyrondystów" otrzymał kontrakt w wysokości 120-130 tys. euro - mówił Riolo.

Paul Pogba, gol w 18. kolejce Premier League (Manchester United 2:1 Fulham). Źródło: TwitterPogba pokazuje, na co go stać! Co za bomba! Man United wraca na pozycję lidera

- W przypadku tego transferu możemy również zapytać, dlaczego interweniował Hugo Cajuda, agent Paulo Sousy. Rozmawiał z działaczami Reims, mimo że Oudin ma renomowanego agenta, który wykonywał dobrze swoją pracę. Cajuda powiedział, że może ułatwić transakcję, aby sprawy potoczyły się szybciej. Zastrzegł, że chce za to zapłaty, działacze Reims zgodzili się. Bardzo im zależało na sprzedaży napastnika za tak dużą kwotę - dodał Riolo.

Cajuda to agent Sousy, który w czwartek pochwalił się na Instagramie, że jest już w Warszawie. Od tego momentu było coraz więcej spekulacji na temat zatrudnienia Portugalczyka przez PZPNWedług informacji przekazanych w marcu zeszłego roku przez portal 20minutes.fr, Cajuda chciał uczestniczyć w każdym transferze do Bordeaux. - To coraz bardziej irytuje i to nie tylko wewnątrz klubu - czytamy. Autor artykuł Clement Carpentier także twierdził, że agent Sousy uzyskał zgodę Reims do pośredniczenia w transferze Oudina do Bordeaux, za co otrzymał odpowiednią prowizję. Nie ma nic złego w tym, by agent trenera pośredniczył w transferach do klubu, ale jeśli chce to robić w przypadku każdego transferu i nie tylko swoich piłkarzy, to budzi to spore kontrowersje.

Ekspert zaskoczony wyborem Sousy

Paulo Sousa prowadził Bordeaux w 42 meczach. Jego średnia to 1,21 punktu na mecz. Bojanowski nie ma dobrej opinii na temat Portugalczyka. Zastrzega jednak, że opiera się wyłącznie na tym, jak wyglądała praca Sousy w Bordeaux. - Mając tę wiedzę, uważam wybór Sousy na trenera reprezentacji Polski za bardzo zaskakujący - przyznaje.

Tuż po zatrudnieniu Sousa miał w Bordeaux serię sześciu porażek z rzędu. Była to najgorsza passa "Żyrondystów" w historii ich występów w Ligue 1.

Przed zwolnieniem wygrał jedno spotkanie na siedem. - Jego zwolnienie było wyczekiwane od dłuższego czasu, w drużynie nic nie grało. Bardzo defensywny styl gry, który był ciężki do oglądania, zawodnicy snuli się po boisku, jakby zupełnie brakowało im motywacji do gry i walki o coś więcej niż druga połowa tabeli. Poza tym miał ogromny kontrakt na poziomie trzech mln euro rocznie - był to trzeci najwyższy kontrakt w lidze. Po półtora roku za sterami nadal nie było wiadomo, co chce grać jego drużyna - mówi nam komentator Canal+.

W sezonie 2018/2019 Sousa zdążył poprowadzić "Żyrondystów" w 10 ostatnich meczach. Drużyna zajęła 14. pozycję. Kolejne rozgrywki 2019/2020, przerwane we Francji w marcu z powodu pandemii, Bordeaux skończyło na 12. pozycji w tabeli Ligue 1. - Piłkarze nie sprawiali wrażenia odpowiednio zmotywowanych. Był też problem, bo zapowiadano stawianie na młodzież i transfery do klubu takich właśnie zawodników, a jak doszło co do czego, to stawiano na weteranów pokroju 35-letniego Jimmy’ego Brianda i sprowadzano wątpliwej jakości  obcokrajowców, którzy Bordeaux traktowali jako fajne miejsce do dorobienia - kończy Bojanowski. Bilans Sousy w Bordeaux to 13 zwycięstw, 12 remisów i 17 porażek.

Paulo Sousa nowym trenerem reprezentacji PolskiPaulo Sousa, nowy trener reprezentacji Polski, nagrał specjalną odezwę do kibiców

Agent Sousy: Taki zapis nie był zawarty w umowie

Sport.pl poprosił agenta Paulo Sousy do spraw komunikacji, o komentarz w sprawie kontraktu portugalskiego trenera w Bordeaux i transferu Oudina. - Informacje przekazywane przed media w obu sprawach są błędne. Zgodnie z francuskimi przepisami, taki zapis o procencie jest niedozwolony i nie był zawarty w umowie Paulo Sousy. Z kolei agent Hugo Cajuda nie był zaangażowany we wspomniany transfer. Francuska Federacja Piłki Nożnej ma listę wszystkich agentów zaangażowanych we wszystkie transfery i może wam ją dostarczyć - napisał nam człowiek z otoczenia nowego selekcjonera reprezentacji Polski.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ