Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Boenisch: Przez 75 proc. czasu gry dla Polski czułem się źle. "Ten z Niemiec"

Sebastian Boenisch wspomina czasy, gdy grał w reprezentacji Polski. - Zawsze miałem z tyłu głowy, że jak coś nie pójdzie, jak przegramy, to winny będzie "ten z Niemiec" - powiedział w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.

Sebastian Boenisch zadebiutował w reprezentacji Polski we wrześniu 2010 roku. Otrzymał szansę od Franciszka Smudy. Dwa lata później reprezentował nasz kraj podczas mistrzostw Europy. W rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty nawiązał do tamtych czasów. - Przez 75 procent czasu gry dla Polski czułem się źle! Niekomfortowo. Zawsze jeździłem, i mówię to z ręką na sercu, bardzo chętnie na kadrę, nawet gdy byłem kontuzjowany. Ale zawsze też miałem z tyłu głowy, że jak coś nie pójdzie, jak przegramy, to winny będzie "ten z Niemiec" - powiedział Boenisch.

Zobacz wideo Lewandowski takich sytuacji nie marnuje. "Oni sobie nie wybaczą"

Jego zdaniem kibice i dziennikarze za wszystko, co złe w reprezentacji, obwiniali wtedy piłkarzy mających zagraniczne pochodzenie: jego samego, Eugena Polanskiego, Adama Matuszczyka i Ludovica Obraniaka. Boenisch urodził się w Gliwicach, a później grał dla juniorskich reprezentacji Niemiec. Wybrał jednak Polskę, choć jak przekonuje, miał ofertę z niemieckiej kadry seniorskiej.

Dwóch piłkarzy wpadło na dopingu przed meczem Ligi Mistrzów. Grają cały czas, a UEFA milczyDwóch piłkarzy wpadło na dopingu przed meczem Ligi Mistrzów. Grają cały czas, a UEFA milczy

Sebastian Boenisch o występach w reprezentacji

10 września 2013 roku już za kadencji Waldemara Fornalika Boenisch zagrał ostatni mecz w naszej reprezentacji. Polacy wygrali wtedy z San Marino 5:1. Mimo złych wspomnień 33-latek nie żałuje, że zdecydował się na grę w biało-czerwonych barwach. - Ta atmosfera wokół nas była kiepska, ale gra dla reprezentacji była dla mnie honorem. Nigdy nie zapomnę debiutu, nie zapomnę mojego występu na EURO. Ok, na turnieju zagrałem słabo, jako zespół zagraliśmy słabo, ale udziału w historycznej imprezie nikt mi nie odbierze. I nikt też nie może mi zarzucić, że mi nie zależało. Czasem, gdy nie byłem powoływany, kupowałem za własne pieniądze bilety lotnicze i przylatywałem z tatą dopingować kolegów - wskazuje.

Arkadiusz Milik w barwach SSC NapoliHitowy transfer Milika coraz bliżej. Napoli ma się zgodzić na 10 mln euro

Od lipca Boenisch jest wolnym piłkarzem. Wtedy to rozstał się z austriackim zespołem Wiener Neustadt. Wcześniej był też zawodnikiem m.in. Werderu Brema i Bayeru Leverkusen.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ