Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Boniek podsumował kadrę: Cel został spełniony. Twitter nie będzie zwalniał trenera

- Zakładany cel został spełniony. Jakbym jednak miał oceniać nasz występ w Lidze Narodów, to dałbym 3+. Na tej maturze można było zrobić lepsze wrażenie artystyczne - mówi Sport.pl prezes PZPN i dodaje - Nie ma jednak żadnej nerwowości. Odnosi się też do nastrojów, a może nawet paranoi wokół kadry. Mówi, o co będzie pytał na przyszłotygodniowym spotkaniu z Jerzym Brzęczkiem.

Pierwszy telefon od dziennikarza do prezesa PZPN po meczu z Włochami. - Czy myśli pan, żeby zwolnić trenera? - pytał głos w słuchawce. - Nie, nie myślę. Jakby po każdym wyraźnie przegranym meczu zwalniało się trenerów, to dziś nie miałaby go też Anglia, bo uległa Belgii ani Niemcy, bo wysoko przegrali z Hiszpanią - odpowiedział Zbigniew Boniek. W kolejnych dniach dzwoniących i zwalniających Brzęczka też było sporo, a wokół kadry momentami robiło się paranoicznie. - Przyznam, że jak wchodziłem do związku 8 lat temu, to media i poziom społecznej dyskusji były zupełnie inne. Teraz więcej jest stresu, naładowania, kategoryzacji, często zwykłego chamstwa - zwraca uwagę Boniek. - Aż czasem strach z kimś rozmawiać - mówi Boniek, a do znaku tych czasów prezes dodaje też wyciąganie rzeczy z kontekstu czy dorabianie do nich ideologii. Ostatni przykład: Lewandowski zmieniony w 45 minucie meczu z Holandią. Wniosek: konflikt napastnika z trenerem Brzęczkiem.

Zobacz wideo

Przemysław Płacheta w meczu z HolandiąNajwiększy wygrany meczu z Holandią. Miało go w ogóle nie być na tym zgrupowaniu

- Chyba niedługo będziemy robili komunikaty przed meczem: Szanowni państwo, uprzejmie informujemy, że Robert Lewandowski zagra dziś 45 minut - kręci głową Boniek. Przypomnijmy, że napastnik Bayernu omówił się z Brzęczkiem, że jeśli coś z jego bolącym w nodze mięśniem byłoby nie tak, to da znak i zejdzie z boiska. Napastnik Bayernu, by go nie forsować i tak był przewidywany do zmiany w drugiej połowie meczu, a czym pisaliśmy, awizując skład na środowe spotkanie.

Spotkanie z Brzęczkiem w następnym tygodniu

Wracając do tego co w kadrze. Po meczu z Holandią wszyscy dość szybko rozjechali się do domów. Niektórzy piłkarze jeszcze w środku nocy. W Chorzowie nie było i w tym tygodniu nie będzie żadnego spotkania na linii Boniek - Brzęczek.

To też ciekawe, jakie kandydatury dają wszyscy ci, co na portalach społecznościowych Jurka żegnają. Żadne! Zwolnijmy Brzęczka i co? W marcu będziemy grać eliminacje MŚ z jakimś Kazachstanem czy inną podobną drużyną. Pojedziemy na ich teren, zremisujemy 2:2. Wyobraża sobie pan, co będzie się działo? - uśmiecha się prezes PZPN. Podkreśla, że jego rozmowa z selekcjonerem, na którą panowie umówili się w najbliższy poniedziałek, wtorek lub środę, będzie zwykłą wymianą zdań i pytań o kadrę.

Michal Doleżal pod wrażeniem Kamila Stocha. Nie wiem, czy był kiedyś lepiej przygotowany fizycznieMichal Doleżal pod wrażeniem Kamila Stocha. Nie wiem, czy był kiedyś lepiej przygotowany fizycznie"

- Nie ma żadnej nerwowości - zapewnia nas prezes. -Spotkam się z selekcjonerem w następnym tygodniu. Usiądziemy na kawie i pogadamy. Sam jestem ciekaw, jak różne sprawy widzi. To nie jest tak, że ja za nim biegam po każdym meczu i zapraszam na spotkania. Teraz jednak skończyły się przecież jakieś rozgrywki, a ja jako prezes PZPN jestem za reprezentacje odpowiedzialny. Za chwilę Euro, jesteśmy też w przeddzień el. MŚ. Chciałbym się dowiedzieć, jaką trener ma na kadrę koncepcje? Jaka jest hierarcha bramkarzy, czy graczy na innych pozycjach. Jak ta ekipa będzie funkcjonowała? Jaki trener ma pomysł, by najlepiej wykorzystać Roberta Lewandowskiego? Wiem, że w reprezentacji on nie będzie strzelał jak w Bayernie, bo Bayern 90 proc. swoich meczów gra, siedząc na rywalu, a Robert jest tam obudowany Muellerem, Comanem, Kimmichem, Goretzką czy Gnabrym. To zupełnie inaczej wygląda, ale warto w gronie ludzi inteligentnych na różne tematy rozmawiać - mówi nam Boniek.

"Uważam, że trener kadry musi wykorzystać zasób wartości intelektualnej i sportowej Roberta"

Na wartość tych rozmów zwraca uwagę kilkukrotnie. Rozmów nie tylko na linii trener-pracodawca, ale też trener-piłkarze. - Uważam, że trener reprezentacji Polski musi wykorzystać zasób wartości intelektualnej i sportowej Roberta. Przy zawodniku o tej klasie o takich zdolnościach wykańczania akcji, trzeba mu stworzyć takie warunki, żeby w tej kadrze też mógł strzelać. Przecież, żeby wygrywać mecze, kadra potrzebuje goli. Bez bramek nic nie zdobędziemy. Każdy trener musi wykorzystać wartość swoich najlepszych zawodników - rozmawiać z nimi, konsultować pewne rzeczy, ale potem to szkoleniowiec ma decydujący głos i robi, jak mu się podoba – opisuje prezes. Teraz czasu na rozmowy, przynajmniej telefoniczne będzie sporo. Kadra kolejny raz spotka się pod koniec marca. W grudniu pozna rywali w el. MŚ 2022. W kolejnym roku również drużyny, z którymi będzie rywalizować w nowej edycji Ligi Narodów. Ta, która zakończyła się w środę, w wykonaniu Polski została przez prezesa PZPN oceniona na 3+.

Matura na 3+ "Cel osiągnięty, ale rodzić nie jest do końca zadowolony"

- Najważniejsze było, by się w dywizji A Ligi Narodów utrzymać. Ona daje połączenie pięknego z pożytecznym. Nie tylko pozwala na grę z najlepszymi, ale też daje znacznie lepsze gratyfikacje finansowe dla związku. Te pieniądze są bardzo potrzebne. PZPN płaci na wszystkich szczeblach za sędziów, inwestuje w Puchar Polski, ostatnio spore kwoty poszły od nas na tarczę antykryzysową dla klubów. Dlatego cel przez nas zakładany został spełniony. Gramy dalej w elicie Ligi Narodów. Jakbym jednak miał oceniać nasz występ w tych rozgrywkach, to dałbym 3+. Jak to się mówi - rodzić nie jest do końca zadowolony, jak przebiegała ta matura. Można było na niej zrobić lepsze wrażenie artystyczne - mówi nam Boniek. Prezes PZPN zdaje sobie sprawę, że w grupie mieliśmy dwóch silniejszych rywali. Z czego jeden jest obecnie w ścisłym europejskim topie – to Italia, to dlatego z Oranje biało-czerwonym grało się łatwiej.

- Dla mnie między Włochami i Holendrami jest jeden poziom różnicy na korzyść Włochów. To było widać, bo nam się w tym środowym meczu o wiele łatwiej grało. Inaczej zachowywali się holenderscy boczni obrońcy. Szybko biegający Jóźwiak czy Płacheta ich gubili. Inna sprawa, że w spotkaniu we Włoszech nam nic nie wychodziło. Takie mecze też się niestety zdarzają - kwituje nasz rozmówca.

Komentarz Zbigniewa Bońka dotyczący reprezentacji i Ligi Narodów będzie można posłuchać w poniedziałkowej Sekcji Piłkarskiej o 18.00 na stronie Sport.pl.

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .



  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ