Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Tak będzie wyglądała kadra Polski na Euro? W niej dwaj piłkarze najbardziej krytykowani przez kibiców

Dominik Senkowski
Jak wyglądałaby kadra reprezentacji Polski, gdyby mistrzostwa Europy zaczynały się dzisiaj? Na liście selekcjonera z pewnością znajdą się nazwiska, które nie spodobają się kibicom. Ale, moim zdaniem, Jerzy Brzęczek nie ulegnie ich presji - pisze Dominik Senkowski.

Od mistrzostw Europy dzieli nas właściwie jedno zgrupowanie. W marcu przyszłego roku. Jerzy Brzęczek nie będzie miał wtedy jednak głowy do testowania nowych piłkarzy, bo zaczynają się wówczas kwalifikacje do mundialu w Katarze (losowanie 7 grudnia).

Zobacz wideo Wiceprezes PZPN ocenił kadrowicza: Odcięło mu racjonalne myślenie

Trzech bramkarzy i trzech napastników

Przed Euro czekają Polaków trzy starcia, ale wszystkie o punkty. Selekcjoner zdaje sobie sprawę, że czasu ma niewiele lub wcale. – Nie ma miejsca na błędy i eksperymenty. Materiału do analizy na szczęście mamy dużo. Teraz trzeba wyciągnąć odpowiednie wnioski – mówił w środę przed kamerami TVP Sport.

To oznacza, że Brzęczek powinien mieć już w głowie zarys tego, jak wyglądać będą jego wybory na Euro 2020. Kogo powołałby, gdyby musiał podjąć decyzję po spotkaniu z Holandią w Chorzowie (1:2)?

Klay ThompsonDramat wielkiej gwiazdy NBA! Czekał 500 dni i dostał kolejny cios. "Będę się za niego modlił"

Bramkarze:

  • Wojciech Szczęsny
  • Łukasz Fabiański
  • Łukasz Skorupski / Bartłomiej Drągowski

Szczęsny i Fabiański - o ile nie zdarzy się coś nieprzewidzianego - mogą być pewni wyjazdu na Euro. Na ten moment bliższy gry jest Szczęsny. Z drugiej strony mamy w pamięci turniejowe wpadki golkipera Juventusu - czerwoną kartkę w meczu z Grecją na Euro 2012 czy błąd w spotkaniu z Senegalem w Rosji.

Dlatego gdybym był selekcjonerem, większym zaufaniem darzyłbym Fabiańskiego.

Trzecim bramkarzem powinien być Łukasz Skorupski lub Bartłomiej Drągowski. O tym, kto nim będzie, zdecyduje dyspozycja w klubie, choć na ten moment bliżej wyjazdu jest Skorupski, który świetnie bronił w spotkaniu z Ukrainą.

O mistrzostwach może zapomnieć Rafał Gikiewicz z Augsburga. Prawdopodobnie zasługuje na miano trzeciego golkipera, ale wątpliwe, by selekcjoner chciał na tym polu dokonywać jeszcze zmian.

Środek obrony

  • Kamil Glik
  • Jan Bednarek
  • Sebastian Walukiewicz
  • Paweł Bochniewicz / Marcin Kamiński / Krystian Bielik

Glik, Bednarek i Walukiewicz to pewniacy na Euro. Pierwszy z nich jest liderem defensywy. I choć nie jest tak szybki, jak wcześniej, to nadrabia ustawieniem i przewidywaniem sytuacji. Co jednak nie oznacza, że nie popełnia błędów. Z Włochami i Holandią grał nierówno - tak, jak cała reprezentacja. 

Jeszcze słabiej w tych spotkaniach wypadł Jan Bednarek. W Reggio Emilia po jego zagraniu ręką w polu karnym Włosi powinni mieć rzut karny. Do jedenastki doprowadził w meczu Holandią. Wciąż lepiej gra w klubie niż w reprezentacji, ale to problem dotyczący niemal wszystkich polskich kadrowiczów. 

Pierwszym zmiennikiem tej dwójki powinien być Sebastian Walukiewicz. Ma 20 lat, szybko się uczy, a do tego ma pewne miejsce w składzie Cagliari, gdzie gra w obronie obok słynnego Diego Godina. Walukiewicz do meczu z Ukrainą w kadrze radził sobie poprawnie. Ale w sparingu z drużyną Andrija Szewczenki zagrał słabo. To on źle rozegrał akcję, po której straciliśmy piłkę, a w polu karnym sfaulował Paweł Bochniewicz.

To właśnie Bochniewicz mógłby być drugim zmiennikiem w środku obrony, ale wciąż nie przekonuje. Faul na Jarmolence był niepotrzebny, a przecież już wcześniej grał niepewnie z Finlandią. Kto więc ewentualnie zamiast niego? Może Krystian Bielik, który w kadrze Brzęczka już występował, ale ostatnio długo leczył kontuzję i dopiero niedawno wrócił na boisko? Gracz Derby County ma też ten atut, że może grać zarówno na pozycji stopera, jak i w środku pomocy.

Wątpliwe za to, by selekcjoner chciał jeszcze wracać do takich nazwisk, jak Artur Jędrzejczyk, Michał Pazdan, Thiago Cionek czy Marcin Kamiński. 

Lewa obrona 

  • Arkadiusz Reca
  • Maciej Rybus / Bartosz Bereszyński

Pewniakiem u selekcjonera jest Arkadiusz Reca. Obaj znają się jeszcze z czasów wspólnej pracy w Wiśle Płock. To Brzęczek wymyślił mu nową pozycję, cofając ze skrzydła do obrony. Trener reprezentacji stawiał na niego nawet, gdy miesiącami nie wstawał z ławki w Serie A.

Choć Reca wciąż ma wiele do poprawy w grze obronnej, selekcjoner ceni jego dynamikę i ofensywne wejścia. Raczej nie pomogą narzekania kibiców i dziennikarzy na piłkarza Crotone, bo to ulubieniec selekcjonera. 

Hiszpania pokonała Niemców 6:0. Obecna drużyna może być porównywana do tej, która wygrała Euro 2012Najlepszy mecz w ofensywie od finału Euro 2012. Prawdziwy spektakl. 20-latek bohaterem

Zmiennikiem Arkadiusza Recy na Euro będzie najprawdopodobniej Maciej Rybus. To dość kuriozalne rozwiązanie, bo Rybus gra z Lokomotiwem w Lidze Mistrzów, dobrze radził sobie ostatnio z Bayernem i Atletico, a do tego jest dużo bardziej doświadczony w kadrze niż Reca. Z Brzęczkiem mu jednak nie po drodze. Maciej Rybus nigdy nie należał do faworytów selekcjonera.

Alternatywą na lewej obronie jest także Bartosz Bereszyński. Grał na tej pozycji z Holandią w Amsterdamie i z Włochami w Gdańsku. A Brzęczek za te występy go chwalił. Trzeba jednak pamiętać, że prawonożny Bereszyński wystawiany na lewej stronie defensywy zawsze będzie miał pewne ograniczenia.

Z kolei Michał Karbownik i Tymoteusz Puchacz to zawodnicy z wielką przyszłością w kadrze, ale moim zdaniem wątpliwe, by otrzymali szansę wyjazdu na Euro.

Prawa obrona

  • Tomasz Kędziora
  • Bartosz Bereszyński

Pewniakiem na tej pozycji jest Kędziora. To kolejny z ulubieńców Jerzego Brzęczka, ale w przeciwieństwie do Recy - broni się ostatnimi występami w kadrze. Z Holandią do momentu utraty gola na 1:2 najlepszy z naszych obrońców. Potrafi włączyć się do ataku, ma mocną pozycję w Dynamie Kijów, a Włosi spekulują, że może trafić do Romy.

Jego zmiennikiem w reprezentacji jest na ten moment Bartosz Bereszyński. Zawodnik Sampdorii na pewno pojedzie na Euro, bo może grać u Brzęczka na obu bokach defensywy.

Lewe skrzydło

  • Kamil Jóźwiak
  • Kamil Grosicki / Piotr Zieliński

W meczu z Holandią świetnie wypadł Kamil Jóźwiak. Strzelił pierwszego gola w reprezentacji, był aktywny, pomagał w obronie. To był jego dużo lepszy występ niż z Włochami w Reggio Emilia, kiedy słusznie został zmieniony w przerwie. Na ten moment były gracz Lecha jest absolutnym pewniakiem do pierwszego składu na mistrzostwa Europy.

Jego zmiennikiem może być Kamil Grosicki, jeśli zimą zmieni klub. Grosicki nie występuje w West Bromie i musi poszukać lepszego miejsca, gdzie zdąży trochę pograć przed turniejem. Przed turniejem, na którym -  nawet w roli drugoplanowej - może być bardzo przydatny. To jeden z najbardziej doświadczonych piłkarzy w naszej kadrze.

Na lewym skrzydle może być także ustawiony Piotr Zieliński, choć to rozwiązanie ma tylu samu zwolenników, co przeciwników.

Prawe skrzydło

  • Przemysław Płacheta
  • Sebastian Szymański / Damian Kądzior / Przemysław Frankowski

Niespodziewanie faworytem do wyjazdu na Euro na tej pozycji jest Przemysław Płacheta. W reprezentacji zadebiutował dopiero kilka dni temu z Ukrainą, ale był to jego dobry występ. Jeszcze lepiej wypadł z Holandią. Po jego strzale piłka trafiła w słupek. Był bardzo niebezpieczny pod bramką gości. Jeśli będzie grał regularnie w Norwich, jego szanse na powołanie będą duże. 

Wciąż bliski wyjazdu na Euro, ale coraz dalej od pierwszego składu jest Sebastian Szymański. Obiecujące były jego występy podczas eliminacji do mistrzostw Europy, ale w ostatnich spotkaniach zgasł. Nie pokazał nic ciekawego w meczach z Włochami i z Holandią w Amsterdamie. W Chorzowie w środę nie wszedł nawet na minutę. Pewnym wytłumaczeniem może być fakt, że w Dynamie Moskwa gra zwykle na dziesiątce, tuż za plecami napastnika. Na tej pozycji nigdy nie wystąpił w kadrze. Może tam zaprezentowałby się lepiej?

Na powołanie na Euro mogą jeszcze liczyć Damian Kądzior i Przemysław Frankowski. Pierwszy sam zrezygnował z udziału w listopadowym zgrupowaniu. Ma problemy w Eibar i chce odzyskać miejsce w drużynie z nadzieją, że to mu pomoże w kontekście reprezentacji. Jeśli będzie grał w LaLiga, może marzyć o wyjeździe na turniej. Frankowski ostatni mecz u Brzęczka zagrał rok temu. Selekcjoner nie zaprosił go na listopadowe mecze, choć MLS nie blokowała już powołań. Na dziś skrzydłowy Chicago Fire jest dalej od kadry, ale nie można go jeszcze w pełni skreślać.

Wiele osób liczyło, że drużynę narodową zbawi Jakub Kamiński. Błyskotliwy skrzydłowy Lecha z powodów zdrowotnych nie zdążył jeszcze zadebiutować w kadrze i wątpliwe, by otrzymał szansę do Euro. 

Środek pomocy

  • Grzegorz Krychowiak / Jacek Góralski / Krystian Bielik
  • Karol Linetty / Jakub Moder
  • Mateusz Klich / Piotr Zieliński

Selekcjoner powoła na Euro najprawdopodobniej pięciu piłkarzy do środka pomocy. A to oznacza, że skreśli co najmniej dwóch zawodników z powyższej listy. Kto ma największe szanse na wyjazd?

Pewniakiem u Brzęczka jest Piotr Zieliński. Trener bardzo ceni talent zawodnika Napoli. Zieliński dochodzi do formy po koronawirusie. Z Holandią zagrał lepiej niż z Włochami. Może występować za plecami napastnika, na ósemce lub na skrzydle. Na Euro pojedzie także Mateusz Klich. Podobnie jak Zieliński może być ustawiony najwyżej z pomocników albo nieco niżej na ósemce. 

Trudno wyobrazić sobie, by Brzęczek nie zabrał na turniej Grzegorza Krychowiaka. Choć pomocnik Lokomotiwu ma za sobą kiepską jesień w kadrze - z Włochami sprokurował rzut karny, z Holandią powinien wylecieć z boiska za uderzenie rywala w twarz. Doświadczenie stawia go jednak wśród pewniaków na Euro. I podobnie jak w przypadku Recy, utyskiwania kibiców i dziennikarzy zapewne nic nie dadzą.

O pozostałe miejsca w środku pomocy rywalizować będą Jacek Góralski, Karol Linetty, Jakub Moder, i Krystian Bielik. Ten pierwszy do meczu w Reggio Emilia był na ustach kibiców. Wydawało się, że zmienił podejście do spotkań reprezentacyjnych. Nad nadmierną agresję postawił piłkarską jakość. Niestety z Włochami znów pokazał, że jest jak tykająca bomba, która może wybuchnąć w każdej chwili. Szybka czerwona kartka stawia znak zapytania przy jego nazwisku. Góralski jest tak samo dobry w destrukcji, co nieprzewidywalny. 

Szansę na wyjazd ma także Linetty. Z Bośnią najlepszy na boisku, ale już z Włochami jeden z najgorszych. Inna sprawa, że w Reggio Emilia wystąpił na nietypowej dla siebie pozycji - za plecami Roberta Lewandowskiego. Nie ma doświadczenia jako najwyżej wysunięty pomocnik i trudno zrozumieć, dlaczego selekcjoner zdecydował się na taki manewr.

Na mistrzostwa Europy mogą również pojechać młodzi Moder i Bielik. W przypadku pierwszego, dużo zależy, czy Brighton zgłosi się po niego już zimą i jak przebiegnie jego aklimatyzacja w Premier League. W przypadku drugiego nie wiadomo, czy zdoła odzyskać formę po długiej kontuzji. 

Atak

  • Robert Lewandowski
  • Krzysztof Piątek 
  • Arkadiusz Milik

Jeśli chodzi o Roberta Lewandowskiego, sprawa jest oczywista. Miejmy tylko nadzieję, że koledzy i selekcjoner będą potrafili lepiej wykorzystać jego możliwości niż było to w ostatnich meczach. Napastnikiem numer dwa jest Krzysztof Piątek. Po kontuzji Jhona Cordoby powinien w najbliższym czasie być pierwszym wyborem Bruno Labbadii w Berlinie. Arkadiusz Milik musi zimą zmienić klub. W innym wypadku jako skreślony w Napoli praktycznie straci szanse wyjazdu na Euro.

Dopiero wówczas, gdyby Milik nie znalazł nowego pracodawcy, można zastanawiać się nad innymi napastnikami. Na dziś szanse na powołanie na Euro dla Adama Buksy, Kamila Wilczka czy Karola Świderskiego są minimalne. Inna sprawa, że selekcjoner nieco zaskoczył nas tym, jak potraktował Milika podczas listopadowego zgrupowania. W trzech meczach napastnik Napoli zagrał tylko 78 minut. Wydawało się, że dostanie więcej minut, biorąc pod uwagę, że w Neapolu może tylko trenować.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ