Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Znów to samo! Trzeci karny przeciwko Polsce. Były sędzia nie ma złudzeń. Jasny werdykt

Mecz z Holandią był już 3. spotkaniem z rzędu, gdy przeciwko Polakom podyktowany został rzut karny. Sytuację związaną z faulem Jana Bednarka ocenił Rafał Rostkowski, były sędzia międzynarodowy. Jednoznacznie.

Choć Polacy w środę prowadzili do 77. minuty 1:0 z Holendrami, mecz przegrali ostatecznie 1:2. Wszystko rozpoczęło się od faulu Jana Bednarka w polu karnym, który powalił na ziemię Wijnalduma, a "jedenastkę" wykorzystał Depay. Siedem minut później to Wijnaldum pokonał Fabiańskiego po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Zobacz wideo Włosi wrzucili nas na karuzelę. Brzęczek? To może być klucz do jego zwolnienia

Lewandowski o zmianie i dyskusji z BrzęczkiemRobert Lewandowski wytłumaczył zejście z boiska i dyskusję z Brzęczkiem

Jan Bednarek w 77. minucie złapał Wijnalduma, podobnie jak Grzegorz Krychowiak rywala w meczu z Włochami, a sędzia nie zawahał się i podyktował rzut karny. - 12 lat po decyzji Howarda Webba o rzucie karnym dla Austrii biało-czerwoni nadal pracują rękami niezgodnie z przepisami. Karny niestety słuszny. Szkoda, bo zwycięstwo z Holandią było blisko - napisał na Twitterze Rafał Rostkowski, były sędzia międzynarodowy, potwierdzając, że decyzja sędziego była jak najbardziej słuszna.

Trzeci mecz z rzędu z rzutem karnym przeciwko Polakom

Rzut karny po faulu Bednarka oznaczał, że Polacy prokurowali "jedenastki" w trzecim kolejnym spotkaniu z rzędu - po meczach z Ukrainą i Włochami. Szczęśliwie, Yarmolenko wówczas swojego rzutu karnego nie wykorzystał, trafiając w słupek. Z kolei Jorginho bez trudności pokonał Wojciecha Szczęsnego, w meczu wygranym 2:0 przez Włochów.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ