Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

W takim składzie zagramy z Holandią? Brzęczek zdecydował się na kilka zmian

Zmian na mecz z Holandią (środa 20.45) w porównaniu ze starciem z Włochami ma być tylko kilka. Chyba że Jerzemu Brzęczkowi plany pokrzyżuje uraz Roberta Lewandowskiego lub koronawirusowe testy kadrowiczów. Ich wyniki znane będą dopiero w środę rano. Wydaje się, że w ostatnim tegorocznym meczu Ligi Narodów ważny będzie nie tyle skład naszej reprezentacji, ile podejście zawodników do gry.

Z Włochami wystąpiliśmy przecież w teoretycznie najsilniejszym zestawieniu. Brzęczek miał komfort wyboru. Żadnych urazów, żadnych zainfekowanych i tylko jeden wykartkowany (Mateusz Klich). Oczywiście niektórym jak Arkadiuszowi Milikowi brakowało meczowego rytmu. Inni jak Piotr Zieliński po przebytym koronawirusie nie był (i nadal nie jest) gotowy na dłuższy występ. Takie problemy przy kłopotach, jakie mieli np. Włosi (kilkunastu piłkarzy zainfekowanych lub w izolacji) czy Norwegowie (cała drużyna odesłana do domu na kwarantannę) to zmartwienia małe. Tyle że w meczu z Włochami kluczowe okazało się nie samo zestawienie personalne kadry, tylko podejście zawodników do meczu, ich zaangażowanie, gryzienie trawy w starciu z jedną z najlepszych drużyn na świecie.

Zobacz wideo

- Pressing, agresywność, tych kilka rzeczy, które sobie przed Włochami założyliśmy i które fajnie wychodziły na treningach - tak że byliśmy pełni pozytywnej energii przed tym starciem – te rzeczy zawiodły - mówił Brzęczek na konferencji prasowej.

- Analizowaliśmy ten mecz. Najważniejsza będzie teraz nasza reakcja. To są takie sytuacje, które drużyna musi przejść - mówił selekcjoner. Zwracał uwagę, że młodzi gracze wchodzący do kadry jednego dnia byli jej bohaterami, ale ich czar prysnął od razu, gdy zagrali słabiej. Gdy gorzej zagrali też ci bardziej doświadczeni, to z kadry już się ich skreślało. Po ostatniej niedzieli i 0:2 w Reggio Emila, Brzęczek skreślać nikogo nie zamierza. Sporej grupie piłkarzy, która w Italii grała, da natomiast szansę do rehabilitacji.

Młodzieżowa reprezentacja Polski nie pojedzie na MEKoniec marzeń reprezentacji Polski U-21! "Szokująca niekompetencja" nie pomogła

Powrót Kędziory

Rehabilitować nie miałby się za co Wojciech Szczęsny, ale on akurat z Holandią nie zagra. To wynik już wcześniej przyjętego podziału gier dla bramkarzy. W Chorzowie teraz kolej na Łukasza Fabiańskiego. Swoją drogą ciekawe, jaki będzie na tej pozycji układ w marcu?

W obronie na prawej stronie powinien pojawić się Tomasz Kędziora, który mecze z Włochami i Ukrainą oglądał z boku, więc ma spory zapas sił. Brzęczek chciał wtedy na swej nominalnej pozycji sprawdzić Bereszyńskiego.

W środku obrony niewykluczone, że w Chorzowie pojawi się Sebastian Walukiewicz, ale trudno powiedzieć, czy Brzęczek na pewno się na taki wariant zdecyduje, a jeśli tak to, za którego ze stoperów? Czy Kamila Glika, czy Jana Bednarka? Na lewą obronę po słabych 90 minutach we Włoszech w wykonaniu Arkadiusza Recy, powinien wrócić Maciej Rybus lub Bartosz Bereszyński.

Mimo słabszej formy wydaje się, że w drugiej linii w środę zagra z zadaniami defensywnymi Grzegorz Krychowiak do spółki z Mateuszem Klichem. Być może od pierwszych minut zobaczymy też Piotra Zielińskiego. Jeśli tak się stanie, to zawodnik Napoli (który na tym zgrupowaniu jest już po dwóch połówkach meczów) będzie musiał być w drugiej połowie zmieniony, bo na więcej niż godzinę gry gotowy jeszcze nie jest. Na starcie z Holandią szykowany jest też Karol Linetty. Na skrzydle szansę powinien dostać Kamil Grosicki. Gracz West Bromwich w ostatnim meczu z Włochami wszedł na plac gry w 2. połowie i próbował poderwać biało-czerwonych do ataków. Wychodziło to z różnym skutkiem, ale "Grosik" przynajmniej był jednym z aktywniejszych zawodników na boisku i jednym z nielicznych, który sprawiał wrażenie, że mu się chce. Z drugiej strony Brzęczek może postawić na Kamila Jóźwiaka, nie dlatego, że młodzian ostatnio mocno błyszczał, ale głównie z powodu pożytku, jaki można mieć z niego w defensywie. Niewykluczone jest jednak, że po dobrym występie z Ukrainą, w Chorzowie znów - pewnie jako zmiennika – zobaczymy Przemysława Płachetę.

Jerzy Brzęczek i Robert LewandowskiOstra krytyka Roberta Lewandowskiego. "Tak się nie robi"

Lewandowski normalnie trenował

Co do ataku sprawa jest prosta. Jeśli zdrowie pozwoli, grać od pierwszych minut powinien Robert Lewandowski.

- Rozmawiałem z Robertem. Bierze udział w treningu, jeśli wszystko będzie na nim ok, to powinien być w środę do naszej dyspozycji - przyznawał Brzęczek na konferencji prasowej. Trening trwał niemal 90 minut, napastnik Bayernu ćwiczył na nim normalnie. Według naszych informacji nie zgłaszał problemów z bolącym mięśniem, który ponoć dawał mu się we znaki w końcówce meczu z Włochami. Jeśli z nogą kapitana naszej reprezentacji byłoby coś nie tak, to deja vu w spotkaniu z Holandią może mieć Krzysztof Piątek. Napastnik Herthy w Amsterdamie zagrał w wyjściowym składzie z powodu nieobecności "Lewego". Teraz sytuacja może się powtórzyć. Oby jednak gra kadry nie była deja vu z meczu wrześniowego, bo takie zakończenie roku byłoby dla kadry najgorszym scenariuszem. Jeśli Lewandowski zagra od pierwszych minut, to prawdopodobnie zejdzie z boiska w drugiej połowie środowego spotkania, tak by go nie forsować. Szczególnie zadowolony z takiego ruchu powinien być trener Bayernu Hansi Flick.

Mecz Polska – Holandia w środę o 20.45. Relacja Live na Sport.pl

Przewidywany skład Polski:

  • Fabiański - Kędziora, Bednarek, Glik (Walukiewicz), Rybus (Bereszyński), Klich, Krychowiak, Zieliński (Linetty), Grosicki, Jóźwiak (Płacheta) - Lewandowski (Piątek)

Piękny gol Bartosza BiałkaBartosz Białek show! Komentator TVP aż zaczął krzyczeć po niemiecku [WIDEO]

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ