Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Krychowiak może stracić miejsce w reprezentacji? Powiedział, co sądzi o młodych rywalach

- Czym jest rywalizacja, wiem od kiedy gram w piłkę. W kadrze czy w klubie nie gra się za zasługi. Trzeba codziennie pokazywać, że na wyjściowy skład się zasługuje - mówi Grzegorz Krychowiak.

Krychowiak mecz z Ukrainą (2:0) oglądał z trybun. Rywalizację śledził w towarzystwie Roberta Lewandowskiego. Jak jego zdaniem wypadli koledzy na boisku? - W tym spotkaniu byliśmy piekielnie skuteczni - zauważył pomocnik reprezentacji Polski w trakcie ostatniej konferencji prasowej. - Wykorzystaliśmy nasze sytuacje i tyle. Nie będę wyróżniał żadnego gracza indywidualnie - mówił zawodnik Lokomotiwu. Pytany jednak o konkretne nazwiska komplementował kolegów. Ocenił m.in. Jacka Góralskiego, czy Przemysława Płachetę.

Zobacz wideo Debiutant w kadrze nie zawiódł Brzęczka. "Dał sygnał trenerowi"

- My wiemy, że "Góral" jest w stanie fajnie grać w piłkę. Oczywiście jego bazą jest walka, gra w obronie. Teraz futbol oczekuje jednak od środkowych pomocników również włączania się w ataki drużyny i on to robi bardzo dobrze - chwalił swego rywala do gry w zespole Jerzego Brzęczka

W podobnym tonie wypowiadał się o Płachecie. - Wszedł do zespołu z marszu. Od pierwszych minut pokazał się z dobrej strony. Można zaliczyć mu asystę przy golu Modera. Młodzi piłkarze, którzy odważnie wchodzą do zespołu i grają bez obaw, tak by po meczu niczego nie żałować, pozytywnie wpływają na rozwój zespołu, rodzi się jeszcze większa rywalizacja. A to ułatwia pracę trenerom. Mnie się to podoba, ale to nie tak, że w naszej ekipie rywalizacja pojawiła się dopiero teraz. Wiem czym ona jest, od kiedy gram w piłkę. Ani w kadrze, ani w klubie nie gra się za zasługi. Trzeba codziennie pokazywać, że na wyjściowy skład się zasługuje - mówił Krychowiak.

Pytany dalej, czy czuje na plecach oddech młodych kolegów, dodał z uśmiechem: - Nie, bo noszą maski.

Reprezentacja Polski rozpoczęła w poniedziałek zgrupowanie w Katowicach. Treningową bazą białoczerwonych będzie przez najbliższe dni stadion Ruchu Chorzów.
Na stadionie przy Cichej zaplanowano w sumie pięć jednostek treningowych. Na obiekcie 14-krotnego mistrza Polski mają się odbywać rozruchy i treningi wyrównawcze kadrowiczów.
Reprezentacja zagra na Stadionie Śląskim z Ukrainą (11 listopada) oraz Holandią (18).
Debiutant w kadrze nie zawiódł Brzęczka. "Dał sygnał trenerowi"

Pierwsze miejsce w grupie Ligi Narodów? "Czemu nie?"

Przed meczami z Włochami i Holandią Polska jest liderem grupy Ligi Narodów. Po czterech meczach ma na koncie siedem punktów - jeden więcej niż Włochy i dwa więcej niż Holandia. Bośnia i Hercegowina jest czwarta z dwoma "oczkami".

- Ten dobry wynik nie jest dla nas zaskoczeniem. Wierzyliśmy w swoje umiejętności. Stać nas na to, by walczyć z najlepszymi. Dwa najbliższe starcia są bardzo trudne, ale wierzymy, że w naszą siłę, a wszystko jest przecież w naszych rękach. Czemu nie powalczyć o zwycięstwo w grupie? - pyta Krychowiak.

Reprezentant Polski odniósł się także do ostatniego z rywali Polaków podczas Euro 2020. Krychowiak oznajmił, że nie miało dla niego znaczenia czy zagramy z Irlandią Północną, czy Słowacją. Ostatecznie to ze Słowakami reprezentacja Polski zagra w pierwszym meczu przyszłorocznych mistrzostw Europy.

Kolejne problemy Holandii przed Ligą Narodów! Podstawowy piłkarz nie zagra z PolskąKolejne problemy Holandii przed Ligą Narodów! Podstawowy piłkarz nie zagra z Polską

- Ważne, że to będzie mecz otwarcia. On będzie kluczowy. Najważniejszy dla turnieju. Dlatego musimy być na Słowację skoncentrowani. Nie ma co patrzeć na nasz ostatni mecz z nimi (przegrana 0:2 –  red.), bo to było jedno z pierwszych spotkań, kiedy tworzyła się drużyna Adama Nawałki - zaznaczył Krychowiak. Dodał, że trudno powiedzieć, czy przyszłoroczne mistrzostwa Europy, będą imprezą "zmęczonych graczy".

- Kalendarz jest taki, że rzeczywiście gramy bez przerwy, do końca grudnia co trzy dni. Żeby móc grać na tak wysokich obrotach trzeba się do tego odpowiednio przygotować. W piłce jest teraz bardzo dużo kontuzji. Przez dłuższy czas taka gra jest niemożliwa. Ważna jest więc rotacja. Te zespoły, które w swoich szeregach mają dłuższą ławkę, będą z tego korzystać - przyznał pomocnik.

- Moja forma jest optymalna, ale nie jest perfekcyjna. Ciągle nie mam wrażenia, że poprzedni sezon się zakończył. Okres przygotowawczy był krótki. Nic dziwnego, że zdarzają się takie mecze, gdzie gra się słabiej. Trzeba nad tym codziennie pracować - dodał.

- Gdy gram obok dwóch ofensywnych pomocników, to ja muszę być tym defensywnym. Nie mogę grać tej radosnej piłki, że biegam do przodu, bo to mogłoby być ze stratą dla drużyny. Robię to, czego oczekują trenerzy. W kadrze mam zadania bardziej defensywne. Przynajmniej właśnie ostatnio tak grałem. W klubie mogę grać wyżej - dodał.

Kadra może zagrać w Kołobrzegu. "Tam murawa jest perfekcyjna"

Urodzony w Gryficach zawodnik odniósł się też do tego, że kadra w 2021 roku może nie grać eliminacji na Stadionie Narodowym w Warszawie. Sport.pl jako pierwszy informował, że PZPN rozważa lokalizacje spotkań na mniejszych obiektach.

- Na stadionie Narodowym grać lubimy, bo to nasz stadion. Jak będzie jednak inna decyzja, to jako profesjonaliści się do niej dostosujemy, nikt nie będzie marudził. Zresztą nie musimy grać na wielkich obiektach przy pustych trybunach. Ja mógłbym zagrać w Szczecinie na Pogoni, lub Kołobrzegu. Rodzice mieliby blisko - uśmiechał się Krychowiak. - Tam murawa jest perfekcyjna, nie tak jak... trzy kropki - dodał, pytany o warunki gry.

Najbliższy mecz biało-czerwoni zagrają z Włochami w Reggio Emilia. Spotkanie w niedzielę o 20:45.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ