Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Dmytro Szpyrko: Widziałbym Polskę w finale Ligi Narodów. Ależ komplementy

- Reprezentacja Polski ma swój styl, ale także spore rezerwy do wykorzystania. Podoba mi się, jak gra i widziałbym ją w finale Ligi Narodów - mówi Sport.pl po wygranym 2:0 towarzyskim spotkaniu Polski z Ukrainą dziennikarz telewizji Football 1 Dmytro Szpyrko.

Polska wygrała z Ukrainą 2:0 (1:0) w meczu towarzyskim na Stadionie Śląskim w Chorzowie. O opinię po spotkaniu poprosiliśmy dziennikarza najpopularniejszej telewizji sportowej na Ukrainie Football 1 Dmytra Szpyrkę.

- Nasi zawodnicy są zadowoleni ze swojej gry. Każdy jest pewny, że Ukraina nie powinna przegrać tego meczu. Jakość naszego stylu gry wciąż napawa optymizmem. To taka porażka, która dla nikogo nie będzie tu smakowała gorzko - ocenił. - Polacy wykorzystywali okazję na najwyższym poziomie. Strzelili więcej goli, niż mieli okazji, a to ważne. Zawodnicy wchodzący z ławki także mieli więcej wpływu na grę po stronie polskiej drużyny. Ukraina kontrolowała grę i to istotne dla zespołu Andrija Szewczenki - odgrywać w meczu pierwszoplanową rolę. To DNA tej reprezentacji - wskazał Szpyrko. 

Zobacz wideo Gikiewicz: Gumny dostaje powołanie, a nie gra. Dlaczego ja mam nie dostać?

Łunin podarował Polsce gola przez stan murawy? "Wielu kibiców zwracało uwagę, że to mogło mieć wpływ na tę sytuację"

Pierwszego gola niemalże sprezentował Polakom Andrij Łunin. Bramkarz niepotrzebnie wyszedł z przed pole karne, stracił piłkę w pojedynku z Piotrem Zielińskim, a ten podał do Krzysztofa Piątka, który trafił z ponad 30 metrów do pustej bramki. - Łunin jest teraz bardzo krytykowany na Ukrainie. Ale nie zgadzam się z kibicami. Andrij to świetny bramkarz, z dużym potencjałem. Przyczyną tego błędu mógł być brak ogrania w Realu. Z jego psychiką jest w porządku, teraz wyciągnie wnioski i znów będzie pewny siebie. Wielu Ukraińców zwracało uwagę na słaby stan murawy i to też mogło mieć wpływ na tę sytuację - komentował Szpyrko.

Andrij Szewczenko, trener reprezentacji Ukrainy żałuje, że w środowym meczu w reprezentacji Polski nie zagra Robert Lewandowski. Początek meczu na Stadionie Śląskim o godzinie 20.45.
Szewczenko, który spotkał się we wtorek z dziennikarzami na Stadionie Śląskim jest pod wrażeniem potencjału białoczerwonych. Podkreśla, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat wykonaliśmy duży postęp. - To drużyna wspaniałych piłkarzy - komplementuje i żałuje, że z jego drużyną nie zagra Robert Lewandowski. Najlepszy polski piłkarz jest szykowany na mecze z Włochami i Holandią w ramach Ligi Narodów.
Tak ukraińskie media komentują mecz z Polską. "Lewandowski nie był potrzebny"

Których Polaków docenił ukraiński dziennikarz? - Podobała mi się gra bramkarza Skorupskiego. Myślę, że warto wyróżnić też obu debiutantów - Płachetę i Gumnego. Dobrze zagrał Moder. Oni wszyscy mają przed sobą wielką przyszłość - uważa Szpyrko. - Polski zespół na kolejne mecze będzie skomponowany trochę inaczej. Ważne, jak zagra Robert Lewandowski, bo nie ma co ukrywać, że jest tu liderem. Reprezentacja Polski ma swój własny styl, ale także spore rezerwy do wykorzystania. Osobiście podoba mi się, jak gra i widziałbym ją w finale Ligi Narodów - ocenił.

Andrzej Juskowiak wskazał największy pozytyw meczu z Ukrainą. Ocenił też ZielińskiegoAndrzej Juskowiak wskazał największy pozytyw meczu z Ukrainą. Ocenił też Zielińskiego

Teraz Polaków czekają mecze Ligi Narodów z Włochami (niedziela, 15 listopada, 20:45) i Holandią (środa, 18 listopada, 20:45). Kadra Jerzego Brzęczka to lider grupy I dywizji A rozgrywek organizowanych przez UEFA i ma szansę na awans do Final Four. Mogłaby nawet zorganizować turniej

Reprezentacja Polski trenowała we wtorek na Stadionie Śląskim przed środowym meczem z Ukrainą (20.45.).
W drużynie zabrakło Roberta Lewandowskiego, który dołączy do zespołu w porze kolacji. Jerzy Brzęczek zdradził, że w towarzyskim spotkaniu z Ukrainą postawi na młodych piłkarzy. Doświadczeni kadrowicze są szykowani na starcia z Włochami i Holandią w Lidze Narodów.
Najcenniejsza jest nie ta wygrana, a trzeźwa ocena meczu w wykonaniu Jerzego Brzęczka

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ