Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Niezrozumiałe decyzje Jerzego Brzęczka. Kadra osłabiona na własne życzenie

Jeszcze niedawno zastanawialiśmy się, jak pomieścić w reprezentacji wszystkich skrzydłowych imponujących dobrą formą. Przed najbliższymi meczami biało-czerwonych sytuacja na skrzydłach się skomplikowała. Tym bardziej dziwią decyzje kadrowe Jerzego Brzęczka.

W środę reprezentacja Polski zagra towarzysko z Ukrainą, w niedzielę w Lidze Narodów z Włochami, a w kolejną środę z Holandią. To ostatnie mecze kadry w tym roku. Ostatnie sprawdziany przed eliminacjami do mistrzostw świata, które ruszają w marcu przyszłego roku. Na najbliższe trzy spotkania selekcjoner Jerzy Brzęczek powołał następujących zawodników, którzy mogą zagrać na skrzydłach:

  • Kamil Grosicki (West Bromwich Albion)
  • Kamil Jóźwiak (Derby County)
  • Jakub Kamiński (Lech Poznań)
  • Damian Kądzior (Eibar)
  • Sebastian Szymański (Dinamo Moskwa)
  • Piotr Zieliński (Napoli)
  • Michał Karbownik (Legia)
Zobacz wideo Koszmar Zlatana Ibrahimovicia! Wiadomo, co powiedział do niego bramkarz

Problemy na skrzydłach

Tak było na początku zgrupowania, bo na kilka godzin przed spotkaniem z Ukrainą sytuacja jest już dużo bardziej skomplikowana. Grosicki ma kontuzję kolana i nie wiadomo, kiedy będzie mógł zagrać. Karbownik ma koronawirusa, Kamiński opuścił zgrupowanie, bo odnowił mu się uraz mięśnia dwugłowego uda. Kądzior poprosił, by zostać w Hiszpanii, bo ostatnio występuje mniej w Eibarze i chce powalczyć o lepszą pozycję w drużynie.

Pięciokrotny zwycięzca Ligi Mistrzów zachwycony Lewandowskim! Pięciokrotny zwycięzca Ligi Mistrzów zachwycony Lewandowskim! "Najwyższy możliwy poziom"

Zostają Kamil Jóźwiak, Sebastian Szymański, Piotr Zieliński i Przemysław Płacheta powołany na miejsce Kądziora. Szymański w kadrze grywa na bokach pomocy, ostatnio słabiej, a w klubie lepiej prezentuje się w środku pola, Zieliński jest po koronawirusie i we Włoszech ostatnio pojawiał się na boisku tylko w końcówkach spotkań. Płacheta prawie na pewno wystąpi z Ukrainą. Dlaczego? Bo po tym meczu wyjeżdża, by dołączyć do kolegów z reprezentacji do lat 21, którzy w przyszłym wtorek w ostatnim spotkaniu eliminacji Euro U-21 zagrają z Łotwą. Razem z nim do młodzieżówki dołączy Robert Gumny.

Dlaczego Płacheta musi wyjechać?

Sytuacja ze skrzydłowymi nie jest idealna. Dlaczego więc Płacheta po spotkaniu z Ukrainą ma jechać na mecz młodzieżówki? Polacy i bez niego powinni bez problemów ograć najsłabszą w grupie Łotwę. Ponadto mecz z Łotyszami i tak może nie dać nam awansu na młodzieżowe Euro. Biało-czerwoni nie tylko muszą zająć drugie miejsce w grupie, co się stanie, jeśli wygrają we wtorek, bo przed ostatnią kolejką mają dwa punkty przewagi nad trzecią Bułgarią. Muszą też liczyć, że korzystnie ułożą się wyniki spotkań w innych grupach. Na mistrzostwa do lat 21 pojedzie tylko pięć z dziewięciu drużyn z drugich miejsc. Obecność Płachety w ostatnim meczu eliminacyjnym zespołu Macieja Stolarczyka raczej nie będzie miała wpływu na ostateczny sukces, jakim byłby awans na Euro. Dziwi to wszystko, tym bardziej że podczas październikowego zgrupowania Brzęczek nie zwolnił młodzieży na mecze kadry do lat 21 z Serbią i Bułgarią - drużynami mocniejszymi niż Łotwa. Płacheta zadebiutuje więc z Ukrainą w środę w dorosłej reprezentacji, a następnie pojedzie do Łodzi grać z Łotwą.

Brak powołania dla Frankowskiego i zastąpienia Kamińskiego

Selekcjoner miałby większe pole manewru na skrzydłach, gdyby powołał Przemysława Frankowskiego. Ale tego nie zrobił, choć ten dwa dni temu strzelił dla Chicago Fire dwa gole w dwie minuty w spotkaniu z New York City (3:4), a jego drużyna po tej porażce zakończyła sezon, bo nie awansowała do play-off ligi MLS. - Podjęliśmy taką decyzję. Nie zdecydowaliśmy się na powołanie Przemka. Brak tego powołania nie oznacza, że z niego zrezygnowałem - przyznał Brzęczek na konferencji. Dodał, że będzie go brał pod uwagę przy następnym zgrupowaniu w marcu. Frankowski zagrał w kadrze 10 spotkań. Ostatni raz rok temu 16 listopada w meczu eliminacji do Euro z Izraelem.

Connor McGregor wraca do klatki! Już niedługo wielki rewanżConnor McGregor wraca do klatki! Już niedługo wielki rewanż

Frankowski nie przyjechał na wrześniowe mecze kadry, bo liga amerykańska z powodu pandemii nie chciała puścić zawodników na mecze reprezentacji. Teraz jednak mógł zagrać w kadrze, o czym Adam Buksa, inny z Polaków grających w MLS, powiedział kilka dni temu w rozmowie z Interią: "Od razu chciałbym to sprostować, bo czytałem wielokrotnie w polskich mediach, że ja i inni polscy piłkarze występujący na co dzień w MLS nie mogą przyjechać na kadrę z powodów formalno-logistycznych. To bzdura. Nie wiem, skąd wzięła się ta teoria. Blokada obowiązywała tylko na wrześniowe zgrupowanie. Na październikowe i listopadowe już nie. Dowiadywałem się w tej sprawie w klubie i żadnych ograniczeń nie ma. W październikowym i listopadowym okienku na swoje kadry narodowe poleciało z MLS kilkudziesięciu zawodników. Kluby ani liga nie mogą już blokować piłkarzy".

Brak zaproszenia do reprezentacji dla Frankowskiego dziwi także dlatego, że miejsce nieobecnego Kądziora zajął Płacheta, ale za Kamińskiego selekcjoner nie wysłał nowego powołania.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ