Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Remis na pożegnanie Michniewicza. Nie tak to miało wyglądać. Awans na ME się oddala

Miało być zwycięstwo, a jest tylko remis 1:1 z Bułgarią. Reprezentacja Polski do lat 21 wciąż nie jest pewna awansu do przyszłorocznych mistrzostw Europy. Jest za to pewna, że w listopadzie w ostatnim meczu eliminacji przeciwko Łotwie poprowadzi ją już nowy selekcjoner, bo z posadą żegna się Czesław Michniewicz.

Nie tak to wszystko miało się potoczyć. W piątek kadra do lat 21 miała wygrać z Serbią (0:1), a Czesław Michniewicz miał prowadzić tę drużynę do końca eliminacji. Ale ani nie wygrała, ani nie zostaje w niej Michniewicz. Taką decyzję podjęto w PZPN, gdzie uznano, że jednak trener młodzieżówki nie jest w stanie godzić pracy z kadrą z obowiązkami w Legii Warszawa. - Nie jestem głuchy, ani ślepy. Widzę, co się dzieje. Ale nie chcę rozmawiać o tym, co już za mną. Teraz liczy się tylko zwycięstwo z Bułgarią, a potem moja praca w Legii - mówił Michniewicz w TVP przed meczem.

Zobacz wideo

"Jesteście za daleko od piłki!"

Lepiej ten mecz zaczęła Bułgaria. Goście nastawili się na strzały z dystansu. Minęło niespełna pół godziny, a już oddali cztery. Wszystkie celne, ale też dobrze bronione przez Kamila Grabarę. - Jesteście za daleko od piłki - krzyknął Michniewicz w 33. minucie, chwilę po tym, jak Tymoteusz Puchacz po ładnej indywidualnej akcji dograł w pole karne, gdzie do strzału nie doszedł Partyk Klimala.

Po tej akcji wydawało się, że Polska odzyskuje kontrolę. Wydawało, bo w 42. minucie rezerwowy Zdrawko Dimitrow (już w 6. minucie zmienił kontuzjowanego Georgi Rusewa) zabawił się z naszą obroną i ze skraju pola karnego płaskim strzałem pokonał Grabarę. Ten gol sprawił, że Polska, która przy wyniku 0:0 była jeszcze druga w tabeli, spadła na trzecie miejsce w grupie, a więc niepremiowane awansem do przyszłorocznych mistrzostw Europy.

Czesław Michniewicz zareagował

Po przerwie trzeba było coś zmienić. I Michniewicz zmienił. Na drugą połowię wpuścił Bartosza Bidę w miejsce Jakuba Kamińskiego. I wiedział, co robi, bo w 66. minucie to właśnie Bida wbił z kilku metrów piłkę do bramki, która chwilę wcześniej odbiła się od poprzeczki po strzale Klimali. Po tym golu Polska wróciła na drugie miejsce w grupie - znowu ma dwa punkty przewagi (17 Polska, 15 Bułgaria). Ale tu uwaga, bo przy wyłanianiu klasyfikacji najlepszych drugich miejsc z grup, w których jest sześć zespołów, odliczane będą wyniki meczów z ostatnią drużyną w tabeli (w naszej grupie jest to Łotwa). A ono samo w sobie też jeszcze nie jest pewne (może nas wyprzedzić Bułgaria, której odliczone zostaną cztery punkty z meczów z Łotwą - więcej tutaj), a poza tym i nie daje pewnego awansu, bo z dziewięciu grup awansuje tylko pięć najlepszych reprezentacji z drugich miejsc.

Michniewicz teraz żegna się z posadą selekcjonera, ale to nie koniec eliminacji, bo w listopadzie kadra do lat 21 zagra jeszcze z najsłabszą w grupie z Łotwą. Bułgaria zmierzy się wtedy z Estonią. Jeśli Polacy chcą powalczyć o awans, muszą pokonać Łotwę, ale to wciąż jeszcze nie oznacza, że pojadą na ME.

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl

Przeczytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .



  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ