Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Największy wygrany meczu z Finlandią? Kariera w ekspresowym trybie

Kilka lat temu biegał po boiskach Sokoła Drawsko. W poprzednim sezonie grał w 1. lidze. W ostatnich 12 miesiącach pomógł Lechowi dostać się do Ligi Europy i utorował sobie drogę do Premier League. Teraz pierwszy raz wystąpił w wyjściowym składzie reprezentacji Polski, pomógł jej wygrać 5:1, zanotował asystę i zebrał kilka plusów przed spotkaniami o punkty.

U Jakuba Modera wszystko dzieje się szybko. Kiedyś szybko rósł i zawsze był o głowę wyższy od rówieśników, przez co zwykle grał ze starszymi, zwykle na środku. Zwykle też szybko rzucał się w oczy nie tylko przez wzrost, ale przez technikę i inteligencję gry. No może poza obroną, gdzie jego głównym orężem był wślizg. Moder szybko robił jednak postępy i przez Wartę Poznań szybko trafił do Lecha, gdzie też dość sprawnie (po wypożyczeniu do Odry Opole) wywalczył sobie miejsce w składzie.

Zobacz wideo Choroba Brzęczka pokazała prawdziwe problemy kadry. "Ktoś ewidentnie zaniedbał sprawę"

Po roku gry w Ekstraklasie dostał pierwsze powołanie do kadry i szybko w niej zadebiutował. Było to już przy pierwszym możliwym meczu. We wrześniu z Holandią zagrał jednak tylko 13 minut. Spisał się dobrze, choć w takich sytuacjach mówi się, że grał za krótko, by go oceniać. W starciu z Finlandią zadebiutował w wyjściowym składzie biało-czerwonych i sprawił Jerzemu Brzęczkowi sporo radości. Wcześniej zebrał od trenera gratulacje, za awans z "Kolejorzem" do Ligi Europy i transfer do Premier League. W sprawie pozyskania pomocnika Lecha szybki i zdecydowany okazał się Brighton, gdzie 21-latek zagra po maksymalnie rocznym okresie wypożyczenia do Poznania.

Piękna asysta i sporo plusów

Meczem z Finlandią Moder u Brzęczka zebrał kilka plusów. Już w pierwszych pięciu minutach pokazał, że coś takiego jak trema debiutanta go nie dotyczy.

Najpierw ruszył w pole karne i dotarł pod linię końcową, próbując dograć na środek, choć ostatecznie piłka została zablokowana. Chwilę później oddał celny strzał na bramkę Finów. W 17. minucie Moder być może chciał podawać do biegnącego w pole karne Damiana Kądziora. Zrobił to ładnie, bez sygnalizacji. Kądzior do piłki nie wystartował, ale dopadł do niej Kamil Grosiki. Uderzył z pierwszej piłki. Wyszła z tego bardzo ładna akcja, a Moder cieszył się z asysty. Pomocnik w trakcie całego swojego występu (ostatecznie zagrał 60 minut) dość umiejętnie rozdzielał piłki na środku pola i rzucał je na skrzydła. Grał pewnie. Często angażował się w ofensywie i dobrze współpracował z Karolem Linettym. Popisał się jednym pięknym długim i precyzyjnym podaniem. Pod koniec pierwsze połowy w groźnej akcji gości, wrócił i dobrze wybił piłkę na rzut rożny. Koszulka z numerem "9", z którym na co dzień w kadrze gra Robert Lewandowski, specjalnie mu nie ciążyła. Moder został zmieniony przez Grzegorza Krychowiaka.

Choć w środku pola konkurencja jest spora, bo oprócz gracza Lokomotiwu w opcji jest jeszcze Mateusz Klich (który też wszedł w drugiej połowie) czy Jacek Górlaski, który dobrze zaprezentował się we wrześniowym meczu z Bośnią i Hercegowiną, to kto wie, czy Moder potyczką z Finami nie zapewnił sobie minut w którymś z czekających nas teraz spotkań Ligi Narodów? 11 października zagramy z Włochami, trzy dni później z Bośniakami. Ponieważ na tym zgrupowaniu z powodu koronawirusa nie ma Piotra Zielińskiego, to sprawa obsady środka pola na mecze o punkty wydaje się otwarta. Czy Moder zagrzeje sobie tam miejsce w dobrze sobie znanym szybkim trybie?

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl

Czytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ