Paradoks reprezentacji Brzęczka. Młodzi pokazali jakość, ale kto inny wszedł w buty Lewandowskiego

Brak Roberta Lewandowskiego to nie problem! W ostatnich dwóch meczach kadry Grosicki zdobył aż cztery bramki i zaliczył jedną asystę. A stara gwardia pokazała, że mimo problemów to ona ciągnie grę reprezentacji i daje to co najważniejsze, czyli gole i asysty. Grosicki, Milik, Piątek i Kądzior wysłali mocny sygnał w kierunku swoich klubów.

Reprezentacja Polski rozbiła Finlandię 5:1. Jerzy Brzęczek dał możliwość zaprezentowania się młodym piłkarzom, ale mimo kilku świetnych akcji debiutantów, to tzw. stara gwardia znów odpowiadała za jakość gry naszej kadry. I to pomimo swoich dużych indywidualnych problemów w klubach.

Zobacz wideo Pełka: Bielsa uważa Klicha za jednego ze swoich najważniejszych żołnierzy

Kamil Grosicki liderem bez Lewandowskiego

Trzy ostatnie mecze reprezentacja Polski zagrała bez Roberta Lewandowskiego i widać, że odpowiedzialność za grę kadry rozłożyła się na wszystkich doświadczonych piłkarzy. Z Bośnią i Hercegowiną i Finlandią kadra zdobyła w sumie siedem bramek i przy aż pięciu udział miał Kamil Grosicki, który strzelił cztery gole i zaliczył jedną asystę. Grosicki w ostatnich spotkaniach stał się więc prawdziwym liderem kadry, a z Finlandią pokazał też olbrzymią skuteczność i dokładność, co nie zawsze było jego mocną stroną. 

Grosicki strzelał w 9. 18. i 38. minucie, a w pewnym momencie Zbigniew Boniek wręcz łapał się za głowę i wymownie pokazywał, że to koniec szans dla rywali. Pierwsze i trzecie trafienie to piękne, techniczne strzały z dystansu, które nie szans Yoronenowi. Drugi gol, to zaś efekt fenomenalnej kontry wyprowadzonej przez Grosickiego, który przebiegł 75 metrów w 11 sekund. Akcja została przerwana na moment przez obrońców, ale niezwykłą wizją gry pokazał się Jakub Moder, który wystawił piłkę Grosickiemu, a ten wpakował ją pod porzeczkę.

Grosicki znów pokazał, że mimo problemów w West Bromwich Albion, gdzie Slaven Bilić nie widzi w nim ostatnio nawet kandydata do ławki rezerwowych, 32-letni skrzydłowy mecze reprezentacji Polski traktuje jak prawdziwe święto i zawsze zostawia na boisku całe zdrowie.

Młodzi pokazali jakość

Po przegranym 0:1 meczu z Holandią Jerzy Brzęczek stwierdził, że jest zadowolony, a po tych słowach spadła na niego fala krytyki. Po towarzyskim meczu z Finlandią może jednak powtórzyć te słowa z pełnym przekonaniem. Z jednej strony pierwszy egzamin bardzo dobrze zdali młodzi piłkarze. Kilkoma znakomitymi rajdami i asystą przy golu Milika popisał się debiutujący Michał Karbownik, piękną asystę przy drugim golu Grosickiego zaliczył Moder, a Walukiewicz kilka razy zaimponował wprowadzeniem piłki, mimo że grał zaledwie 45 minut.

Paradoks kadry. Piłkarze z problemami znów dają liczby

Większość ważnych wydarzeń na boisku należała jednak do starszych piłkarzy, którzy w ostatnich tygodniach mają problemy duże lub jeszcze większe. Te kolosalne ma oczywiście Arkadiusz Milik, ale napastnik od początku pokazywał sporo jakości i w 8. minucie wywalczył piłkę i wystawił ją Grosickiemu, który rozpoczął strzelanie. Milik zamknął też mecz przepięknym uderzeniem zza pola karnego. I znów zrobił to, z czego słynie. Z niezwykłe dopracowanego strzału lewą nogą. To niezwykle ważna wiadomość, bo wiele wskazuje na to, że tej jesieni Milik będzie mógł zagrać jeszcze w maksymalnie pięciu meczach, bo tyle zagra jeszcze kadra Brzęczka.

Trzy gole Grosickiego będą zaś mocnym sygnałem wysłanym w kierunku Slavena Bilicia. Tuż po meczu, gdy reporter TVP zapytał Kamila Grosickiego, czy pokaże bramki trenerowi WBA, a piłkarz tylko znacząco się uśmiechnął i próbował wymijająco odpowiadać na pytania dotyczące swojej sytuacji w Premier League. 

Ważnym momentem była też asysta Damiana Kądziora, który wyłożył piłkę Krzysztofowi Piątkowi. Obaj piłkarze też nie mają pewnego miejsca w składach swoich drużyn, dlatego cieszy fakt, że mimo kłopotów, w reprezentacji pokazali jakość. 

Kolejny mecz reprezentacja Polski zagra w niedzielę 11.10. Rywalem będzie reprezentacja Włoch i z tym przeciwnikiem biało-czerwonym nie będzie już tak łatwo. Początek spotkania o godzinie 20.45.

Więcej o: