Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Boniek: Media mogą sobie zwalniać Brzęczka. Jurek wykonał postawione mu zadanie

- Jak ja bym był pewien, że zamiast Brzęczka powinien być selekcjoner X, to bym się zastanawiał. Ale dziś uważam, że nie ma takiej potrzeby i jest dobrze tak jak jest - w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" powiedział prezes PZPN, Zbigniew Boniek.

Trzy punkty wywalczyła reprezentacja Polski w dwóch pierwszych meczach drugiej edycji Ligi Narodów. Przed tygodniem zespół Jerzego Brzęczka przegrał 0:1 z Holandią w Amsterdamie, a w poniedziałek pokonał w Zenicy Bośnię i Hercegowinę 2:1.

Zobacz wideo Brzęczek porównany do byłych selekcjonerów. "Nawałka na 10, Fornalik na 1" [Sekcja Piłkarska #62]

Za oba spotkania na reprezentację Polski spadła krytyka. Nasza kadra zawiodła zwłaszcza w meczu z Holendrami, gdzie tylko raz poważnie zagroziła bramce gospodarzy. W oby spotkaniach Polacy nie zachwycili jednak stylem gry. Na temat gry reprezentacji, w rozmowie z "Przeglądem Sportowym", wypowiedział się prezes PZPN, Zbigniew Boniek.

- Jestem prezesem PZPN, a rzadko się zdarza, że po dwóch pierwszych spotkaniach sezonu prezesi klubów ekstraklasy odpowiadają na tak postawione pytanie. Widziałem to samo, co wszyscy: trudno było reprezentację zebrać i podjąć jej rywalizację z Holandią. Porażka 0:1 z Pomarańczowymi to żaden wstyd. Nawet dobrze się sprzedaje taki wynik na wyjeździe. Ale już sposób, w jaki przegraliśmy, w ogóle mi się nie podobał. Przeciwnika trzeba respektować, ale nie wolno się bać. Graliśmy zbyt bojaźliwie, byliśmy za mocno wystraszeni, ośmiu-dziewięciu naszych było za piłką, co powodowało, że wielu truchtało, a za mało biegało sprintem, doskakiwało do przeciwnika, walczyło jeden na jednego. Za mało było tego, co lubią kibice - powiedział Boniek, komentując mecz z Holandią.

Jak prezes widział drugie spotkanie? - Gdyby sędzia nie obudził nas rzutem karnym, nie wiem, czy byśmy nie spali do końca... Do straty bramki graliśmy słabo, potem była niezła godzina, mogliśmy zdobyć trzy, cztery bramki. Po spotkaniu obie drużyny słaniały się ze zmęczenia. Granie co trzy dni na tym etapie przygotowań było problemem dla wszystkich. W przerwie dwóch czy trzech naszych graczy chciało zmian. To trochę zburzyło koncepcję selekcjonera, który zdejmował i wpuszczał nie do końca tych zawodników, których planował. Wszyscy mówią, że Bośnia grała rezerwowym składem, ale przecież my też. U nich brakowało trzech graczy, u nas Roberta Lewandowskiego, który liczy się za trzech... Nie zapomnijmy o jednej kwestii: Bośnia to nie jest byle jaka drużyna, jak niektórzy ją oceniają. Trzy dni wcześniej zremisowała z Włochami na ich boisku, do meczu z nami była niepokonana w Lidze Narodów, w poprzedniej edycji wygrała Dywizję B.

Boniek nie widzi potrzeby zwalniania Brzęczka

Po meczu w Amsterdamie wróciły dyskusje na temat przyszłości selekcjonera. W mediach społecznościowych i komentarzach część kibiców i dziennikarzy sugerowała nawet zwolnienie Brzęczka.

- Gdyby każda reprezentacja robiła postęp z każdym rokiem, to dokąd by w końcu zaszła? Mówiąc półżartem, nie miałaby czego wygrywać. Drużyna zależy od wielu czynników, tego co się dzieje w klubach itd. Można i trzeba krytykować, ale kiedy Jurek został selekcjonerem, postawiłem przed nim kilka zadań. Objął drużynę w trudnym momencie - rozbitą po nieudanych MŚ. To już prawie nie był zespół, miał ogromne kłopoty. A trzeba było to od razu poskładać i zmobilizować się na Ligę Narodów, zaraz zaczynały się eliminacje do ME. Zadania, które wyznaczyliśmy, czyli także wprowadzanie młodych graczy, wypełnił. Na Euro jedziemy. Zgadzam się, że styl, w którym to zrobił, powinien być lepszy - powiedział Boniek.

I zakończył: Na razie możemy narzekać na styl, ale każde postawione zadanie Jurek wykonał. Jak ja bym był pewien, że zamiast Brzęczka powinien być selekcjoner X, to bym się zastanawiał. Ale dziś uważam, że nie ma takiej potrzeby i jest dobrze tak, jak jest. Nerwowe ruchy po dwóch meczach? Niech pan da spokój. Chciałbym, żeby w klubach prezesi byli tak cierpliwi wobec szkoleniowców, którzy co do jednego wypełniają postawione przed nimi zadania. Media mogą zwalniać trenera Brzęczka, ja nie widzę takiej potrzeby. I nie muszę go uspokajać. Gdybym miał wątpliwości, że sobie nie poradzi - jak mężczyzna - wziąłbym go na rozmowę i podjął odpowiednie kroki.

Czytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ