Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Polska może zatrzymać Holandię bez Lewandowskiego. Liczby pokazują coś niezwykłego

Po wielu miesiącach przerwy, na stadionie rywala, z przeciwnikiem uznawanym za faworyta - w takich okolicznościach reprezentacja Polski w piątek wróci do gry. Ale to nie wszystko. W meczu z Holandią utrudnienie będzie jeszcze jedno - brak Roberta Lewandowskiego. Poprzednie mecze kadry bez jego udziału pokazują dwie rzeczy: Biało-czerwoni mogą mieć problem z wygraną, ale nie są skazani na porażkę.

- Jesteśmy świadomi tego, że nikomu nie będzie łatwo zastąpić najlepszego napastnika na świecie, ale z drugiej strony mamy to szczęście, że są również z nami Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek - na konferencji prasowej przed piątkowym meczem reprezentacji Polski z Holandią powiedział Jerzy Brzęczek. Selekcjoner odpowiedział w ten sposób na pytanie o brak Roberta Lewandowskiego na wrześniowym zgrupowaniu. Brak najbardziej odczuwalny. Brak najtrudniejszy do uzupełnienia.

Zobacz wideo Krychowiak: Jestem dumny z Roberta Lewandowskiego [Rozmowa Sport.pl]

Jak wygrywać, to tylko z Lewandowskim

Lewandowski dla kadry w ostatnich latach był nie tylko najważniejszym zawodnikiem. Był też kluczem do wygrywania. Odkąd zadebiutował w kadrze w 2008 roku, rozegrał w jej barwach 112 spotkań. 54 z nich Biało-czerwoni wygrali. Na przestrzeni 12 lat trudno wskazać jednak konkretne zależności i udowodnić, jak wiele obecny kapitan reprezentacji dla niej znaczy. By to zrobić, wystarczy spojrzeć na sześć ostatnich meczów drużyny narodowej bez jej najlepszego piłkarza w składzie. To kolejno (od ostatniego meczu) remis (1:1 z Portugalią), remis (1:1 z Irlandią), porażka (0:1 z Meksykiem), remis (0:0 z Urugwajem), remis (1:1 ze Słowenią) i remis (0:0 z Litwą).

Ostatni raz reprezentacja Polski bez Lewandowskiego na boisku wygrała pięć lat temu - w listopadzie 2011 roku, gdy drużyna Adama Nawałki wygrała 3:1 z Czechami. Bez Lewandowskiego wygrywanie jest trudne. Bardzo trudne. Mając na boisku Lewandowskiego przemęczonego, wcale nie musi być łatwiejsze. Wiadomo bowiem, że on dopiero co skończył wyczerpujący turniej finałowy Ligi Mistrzów. Turniej wygrany przez Bayern Monachium. Jerzy Brzęczek Lewandowskiego pewnie mógłby namówić na przyjazd na zgrupowanie, ale w przypadku takiego piłkarza lepiej myśleć długofalowo - lepiej skorzystać z niego za miesiąc, mając go już w pełni sił. - Teraz Robert potrzebuje odpoczynku fizycznego i psychicznego po tak wyczerpujących rozgrywkach. Zależy nam, żeby był optymalnie przygotowany, stąd decyzja o tym, że nie stawi się na wrześniowym zgrupowaniu. Trzeba pamiętać, że przez pandemię tego czasu na odpoczynek będzie mniej. Zaraz startuje Bundesliga, później znowu mecze reprezentacji i tak będzie to trwało do mistrzostw Europy - mówił selekcjoner na konferencji prasowej otwierającej zgrupowanie.

Kadra (nie)skazana na porażkę

Mimo że w piątek Polacy wybiegną na Johan Cruyff Arenę w Amsterdamie bez swojego kapitana, na porażkę wcale skazani nie będą. I nie chodzi tu nawet o to, kto zastąpi Lewandowskiego (o tym za moment), ale o to, jak drużyna reaguje na jego brak. Rzeczywiście, wygrywać bez najlepszego strzelca jeszcze nie potrafi. Ale potrafi zmobilizować się na tyle, by nie przegrać.

Dowodem powyższego stwierdzenia mogą być ostatnie mecze kadry bez niego. Dokładnie te wymienione kilka akapitów wyżej, tym razem rozpatrywane pod innym kątem. Dowodem może być też coś innego – procent porażek kadry bez i z Lewandowskim. Z Robertem w składzie Biało-czerwoni przegrali 32 ze 112 meczów od 2008 roku, to aż 28 proc. Gdy Lewandowskiego na boisku nie było (od jego debiutu w reprezentacji zdarzyło się to 22 razy), kadra przegrała tylko dwukrotnie, co daje zaledwie 9 proc. przegranych meczów.

Gdy Lewandowskiego nie było w składzie, Polaków pokonać potrafili jedynie Meksykanie (0:1 w listopadzie 2017 roku) i Szkoci (0:1 w marcu 2014 roku). Poza tym Polacy zaliczyli 11 remisów i odnieśli dziewięć wygranych.

Kim zastąpić kogoś, kogo zastąpić się nie da?

Niezależnie od tego, jak kadra radzi sobie bez Lewandowskiego, wybór piłkarza, który go zastąpi, wydaje się problemem. Szczególnie jeśli zawodnicy, których ma się do dyspozycji, nie imponują formą. W tym sezonie klubowym Lewandowski strzelił 55 goli w 47 meczach. Dla porównania Krzysztof Piątek i Arkadiusz Milik (jedyni napastnicy obecni na zgrupowaniu) razem wzięci strzelili 24 gole w 71 meczach. Przepaść.

Jednak nawet w takiej sytuacji Brzęczek wydaje się być spokojny o obsadę pozycji napastnika. - Są również z nami Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek. To zawodnicy o wielkich umiejętnościach, które potwierdzili już i w meczach reprezentacji, i w swoich drużynach klubowych. Na pewno dadzą z siebie wszystko również na tym zgrupowaniu i będą chcieli wykorzystać szansę. Jestem spokojny, jeśli chodzi o pozycję napastnika w naszej reprezentacji – mówił selekcjoner na konferencji.

Sprawa wyboru napastnika na mecz z Holandią na początku zgrupowania była sprawą otwartą. Po kilku treningach wydaje się jednak, że Brzęczek najprawdopodobniej postawi na Milika, czyli piłkarza, który w ostatnim wygranym meczu bez Lewandowskiego w składzie (3:1 z Czechami w 2017 roku) strzelił gola.

- Mamy swój plan na piątkowy mecz i najważniejsze jest to, aby go zrealizować jako zespół, zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Holandia ma ogromną siłę rażenia i nie możemy sobie pozwolić na najmniejszy błąd. Musimy pokazać wielką wolę walki i determinację. Pamiętajmy, że nie zawsze wygrywają faworyci, a wszystko weryfikuje boisko – zapowiedział selekcjoner. Takiej weryfikacji żadna reprezentacja jednak nie musiała przechodzić. Kadra miała niemal rok przerwy, a w pierwszym meczu po niej zmierzy się z faworyzowaną Holandią. Z jednej strony sytuacja bardzo trudna. Z drugiej wydaje się jednak, że takie okoliczności połączone z brakiem najlepszego zawodnika drużyny są idealnym momentem do pokazania prawdziwej wartości zespołu i tego, czego możemy oczekiwać od niego w najbliższych miesiącach, a może i latach.

Przeczytaj także:

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ