Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kolejny piłkarz kadry może nie zagrać. Brzęczek wskazał nowego kapitana

Oprócz Grzegorza Krychowiaka, problemy zdrowotne ma też Damian Kądzior. -To są sprawy z kolanem, czekamy na raport dr. Jacka Jaroszewskiego w tej kwestii - przyznał stęskniony za reprezentacją selekcjoner polskiej kadry na pierwszej od dziewięciu miesięcy konferencji prasowej. Polacy meczem z Holandią 4 września zainaugurują tegoroczną Ligę Narodów. Trzy dni później zagrają z Bośnią i Hercegowiną.

- Ja, jak i cały sztab kadry stęskniliśmy się już za reprezentacją - mówił Jerzy Brzęczek na pierwszej od dziewięciu miesięcy konferencji prasowej biało-czerwonych. Selekcjoner przyznał, że dla reprezentacji narodowych, w dobie pandemii koronawirusa, przyszły trudne czasy, a zaczynające się właśnie zgrupowanie będzie specyficzne.

Zobacz wideo "Liga Narodów to pieniądze, prestiż i poligon doświadczalny"

Wpływ koronawirusa na reprezentacje

- To jest trudny czas nie tylko dla nas, ale i dla sportowców. Wszyscy w Europie jednak mają podobne warunki. Muszą funkcjonować w podobny sposób. Mam nadzieję, że szybko się do tych nowych zasad przyzwyczaimy - dodał szkoleniowiec, który w wyniku decyzji władz MLS nie będzie mógł skorzystać z dwóch piłkarzy (Przemysława Frankowskiego i Adama Buksy), a na zgrupowaniu oprócz treningów i posiłków będzie oglądał zasłoniętych maseczkami graczy. Selekcjoner zaznaczył, że pandemia może wpłynąć na poziom reprezentacyjnej piłki.

- W moim odczuciu może mieć taki wpływ przynajmniej na początku, czyli w tych pierwszych spotkaniach. 10 miesięcy przerwy i brak pracy to jednak sporo. Do tego jest jakaś niepewność i ciekawość jak kadrowicze będą się teraz razem prezentować - powiedział selekcjoner, który w tym trudnym czasie z zawodnikami komunikował się głównie przez telefon.

- Rozmawiałem z chłopakami telefoniczne, dzwoniliśmy do siebie, pisaliśmy SMSy. Leszek Dyja jest i był w kontakcie z ich trenerami od przygotowania fizycznego w klubach. Wie co im potrzeba. Wojciech Szczęsny, który był w Warszawie, trenował nawet z Andrzejem Woźniakiem. Mamy prośby od niektórych klubów, by nie przeciążać tych graczy, którzy niedawno rozpoczęli treningi po przerwie - wyjaśniał Brzęczek, który przed wylotem do Amsterdamu będzie miał tylko dwie jednostki treningowe.

Szansa na kadrowy debiut

Brzęczek przyznał, że reprezentacja trochę z przymusu jest inna niż ta z ostatniego meczu ze Słowenią (3:2), ale to może być akurat szansą dla niektórych graczy.

- Mamy czterech debiutantów. (Michał Karbownik, Jakub Moder, Paweł Bochniewicz, Sebastian Walukiewicz – przyp. red.) To jest zatem nieco inna kadra niż ta sprzed 10 miesięcy. Niewykluczone, że ktoś z nowych graczy dostanie szansę na grę w najbliższych meczach - zdradził selekcjoner.

- Nie ma z nami też Roberta Lewandowskiego, który musi odpocząć od piłki i fizycznie i psychicznie. Byłem z nim w kontakcie przez cały okres turnieju Ligi Mistrzów w Lizbonie. Nie chcieliśmy takiej sytuacji, w której on nie będzie mógł przez brak odpoczynku przygotować się do następnego sezonu. Liczymy, że jak naładuje akumulatory, to będzie nam jeszcze pomagał w dalszych meczach, a wiem, jak profesjonalnie podchodzi do treningów i jaką ma świadomość swojego organizmu - mówił Brzęczek o kapitanie kadry. Pod jego nieobecność opaskę kapitana przejmie Kamil Glik.

Selekcjoner przyznał, że w meczach Ligi Narodów nie będzie mocno eksperymentował.

- Liga Narodów to ważny turniej. Wyniki z tych rozgrywek będą mieć wpływ na rozstawienie przy losowaniu el. MŚ. Oczywiście będą momenty, że niektóre rzeczy będziemy chcieć sprawdzać, ale w formie bezpiecznej - opisał selekcjoner.

Brzęczek odniósł się też do informacji (jako pierwszych przekazywanych przez Sport.pl) dotyczących problemów zdrowotnych Grzegorza Krychowiaka, który ominął ostatni mecz Lokomotiwu.

- Grzegorz będzie przechodził dziś badania. Mam nadzieję, że będzie gotowy do gry. Kolejnym graczem, co do którego nie mamy pewności jest Damian Kądzior. On ma problemy z kolanem, czekamy na raport dr. Jacka Jaroszewskiego w tej kwestii. Na razie nie planujemy kolejnych powołań - przyznał Brzęczek. -Jeśli jednak ktoś jeszcze nam odpadnie, to przedyskutujemy tę kwestię - zakończył trener.

Konferencja z Jerzym Brzęczkiem odbyła się online. To dlatego, że kadra w czasach epidemii koronawirusa jest izolowana. 

Wszyscy na zgrupowaniu mieszkają w osobnych pokojach, a piętro kadry jest oddzielone od reszty hotelu. Piłkarze nie będą mogli spotkać się z kibicami i gośćmi. Poza czasem treningów i posiłków (te odbędą się na większej powierzchni, z zachowaniem odległości) wszyscy w hotelu muszą używać maseczek, szczególnie podczas masaży, zabiegów, czy innych bliskich kontaktów i wspólnego spędzania czasu. Pomieszczenia zawodników będą codziennie dezynfekowane, a kadra będzie korzystała z dwóch autobusów, jednego dla piłkarzy, drugiego dla sztabu. Wszystko po to, by wewnątrz pojazdów zachować odpowiednie odległości.

Przeczytaj też:

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ