Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Dziekanowski ostro o produkcji PZPN: To enerdowska pornografia. Granice przekroczone

To enerdowska pornografia, w której granice dobrego smaku są przekroczone - pisze Dariusz Dziekanowski o miniserialu "Niekochani" w swoim felietonie dla "Przeglądu Sportowego".

Portal "Łączy Nas Piłka" wyprodukował miniserial o reprezentacji Polski pod tytułem "Niekochani". W produkcji możemy zajrzeć za kulisy kadry. Jakość produkcji oraz unikatowe ujęcia sprawiły, że projekt został pozytywnie oceniony przez kibiców. Ten dokument pozwala zmienić także zdanie o Jerzym Brzęczku. Jednak nie wszystkim się on spodobał. Wyraźnie zniesmaczony produkcją jest Dariusz Dziekanowski.

Zobacz wideo Dwa główne źródła zachorowań.

"To enerdowska pornografia"

- Niby oglądamy kulisy pracy trenera i jego sztabu, ale w głowie pozostaje nie taktyczny geniusz selekcjonera, a głównie jego żal do otaczającego świata. Przecież nie gra przeciwko komuś (oprócz drużyn przeciwnych), tylko kadra gra dla kogoś, czyli kibiców. Są pretensje do dziennikarzy za to, że gra Biało-Czerwonych nie była wystarczająco chwalona, a raczej krytykowana, mimo zwycięstw. A przecież w trzecim odcinku po jednym z meczów (zdaje się, że z Izraelem na wyjeździe) sam selekcjoner przyznaje, że z taką grą przeciwko silniejszym przeciwnikom nie ma najmniejszych szans. Pozostają też obrazki trenera rzucającego mięsem w co drugim słowie. Im sytuacja bardziej nerwowa, tym, co zrozumiałe, jest ich więcej - napisał były reprezentant Polski w felietonie dla "Przeglądu Sportowego".

I dodał: - To enerdowska pornografia, w której granice dobrego smaku są przekroczone. Świadomość, że piłkarze i trenerzy posługują się takim, a nie innym językiem, to jedno, a promowanie takich zachowań – to drugie. I na to nie ma mojej zgody.

 
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ