Początkowo Jerzy Brzęczek miał ważny kontrakt z reprezentacją Polski do lipca tego roku. O jego przedłużeniu miała zadecydować postawa biało-czerwonych podczas Euro 2020. Turniej został jednak przełożony na przyszły rok z powodu pandemii koronawirusa. W związku z tym prezes PZPN Zbigniew Boniek poinformował, że decyzję co do przyszłości Brzęczka podejmie po jesiennych spotkaniach Ligi Narodów. Polacy zmierzą się w nich z Holandią, Włochami oraz Bośnią i Hercegowiną.
- Nie wyobrażam sobie, byśmy mieli pojechać na EURO z innym trenerem. To z Jerzym Brzęczkiem osiągnęliśmy sukces, którym był awans. My, piłkarze, stoimy murem za selekcjonerem - powiedział Kamil Grosicki w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Grosicki uważa, że podczas eliminacji do EURO najważniejsze były punkty, a nie zaprezentowany styl. Polacy przegrali tylko jedno spotkanie eliminacyjne i pewnie awansowali do turnieju. - Trener postawił na grupę zawodników, którzy go nie zawiedli, dlatego awansowaliśmy. Nie będę oceniał, w jakim stylu to zrobiliśmy. Wszyscy oczekujemy, że na takim turnieju wreszcie ugramy coś więcej niż dotychczas - dodał Grosicki.
Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a