Polska zarobi ogromnie pieniądze w Lidze Narodów. Gdzie rozegra swoje mecze?

W tegorocznej edycji Ligi Narodów Polska znów zagra z najlepszymi w Dywizji A. Biało-czerwoni będą losowani z czwartego koszyka. A to oznacza, że PZPN na samym starcie zarobi blisko 10 milionów złotych. Do tego dojdą jeszcze pieniądze ze sprzedaży biletów na trzy domowe spotkania, które na pewno zostaną rozegrane poza Warszawą.
Robert Lewandowski i debiutujący selekcjoner Jerzy Brzęczek podczas treningu reprezentacji. Warszwawa, Międzylesie, 3 września 2018
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Elita Ligi Narodów grała w 2018 roku w trzyzespołowych grupach. W pierwszej edycji nowych rozgrywek reprezentacja zajęła ostatnie miejsce w grupie z Włochami i Portugalią. Miała spaść do Dywizji B. Format szybko się jednak zmienił. W Dywizji A zamiast dwunastu będzie grało szesnaście drużyn. Dzięki korekcie zostaliśmy wyżej. Podobnie jak Niemcy, które jak mówiło się w kuluarach miały być inspiratorem zmiany systemu, aby utrzymać się w gronie najsilniejszych reprezentacji. A co za tym idzie zarabiać najwięcej.

Zobacz wideo Sawicki zdecydowanie: Nie ma opcji, by taki zawodnik grał w reprezentacji Polski

- Nie chodziło o to, aby kogokolwiek ratować. Dwa lata temu Liga Narodów była nowym pomysłem. Wymagającym przyjrzenia się jej w praniu i po tych obserwacjach naniesienia drobnych poprawek. UEFA uznała, że atrakcyjniejszym formatem będą grupy czterozespołowe. To sprawia, że odpadają kolejne dwa terminy na mecze towarzyskie, które nie cieszą się dużą popularnością - tłumaczy nam sekretarz generalny PZPN Maciej Sawicki.

Polska zarobi jeszcze większe pieniądze niż w pierwszej edycji Ligi Narodów

Polska może więc zagrać po EURO 2020 kilka spotkań z mocnymi przeciwnikami. Będąc losowanymi z czwartego koszyka możemy trafić na Anglię, Hiszpanię czy Szwecję. Na pewno nie zagramy z Chorwacją, Niemcami i Islandią. Oprócz konfrontacji z najlepszymi w Europie Liga Narodów gwarantuje duże pieniądze. Sam start w Dywizji A to 2,25 miliona euro, czyli blisko 10 milionów złotych. W porównaniu z pierwszą edycją to podwyżka o 750 tysięcy euro.

W Dywizji B federacje otrzymają 1,5 miliona euro, Dywizji C 1,125 miliona, a w Dywizji D 750 tysięcy za start. Drugie tyle zainkasują zwycięzcy każdej z grup. Uczestnicy turnieju Final Four, czyli najlepsze reprezentacje z Dywizji A, zgarną kolejne nagrody. Zwycięzca otrzyma 6 milionów euro, przegrany finału 4,5 miliona, trzecia drużyna 3,5 miliona, a czwarta 2,5. To oznacza, że najlepsza ekipa drugiej edycji Ligi Narodów wywalczy na boisku aż 11 milionów euro.

Na razie oficjalnie nie wiadomo, gdzie Polska rozegra swoje mecze. Podobnie jak w 2018 roku ominie PGE Narodowy, gdzie rozgrywane są mecze eliminacyjne MŚ i ME. - Gdy już będziemy wiedzieli z kim gramy i poznamy terminarz, zastanowimy się nad obiektami - zaznacza Sawicki. Dwa lata temu mecze z Portugalią i Włochami odbyły się w Chorzowie.

Losowanie Ligi Narodów (Dywizja A):

  • Koszyk 1: Portugalia, Holandia, Anglia, Szwajcaria
  • Koszyk 2: Belgia, Francja, Hiszpania, Włochy
  • Koszyk 3: Bośnia i Hercegowina, Ukraina, Dania, Szwecja
  • Koszyk 4: Chorwacja, Polska, Niemcy, Islandia

Mecze tegorocznej edycji LN odbędą się w terminach:

  • 3-5 września
  • 6-8 września
  • 8-10 października
  • 11-13 października
  • 12-14 listopada
  • 15-17 listopada

Godziny spotkań zaplanowano na 15.00, 18.00 lub 20.45. Ostatnie mecze w grupach odbędą się o tej samej godzinie.

Więcej o: