Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"Po Słowenii powinno mu się podziękować". Były reprezentant ostro skrytykował decyzje Brzęczka

W sobotę reprezentacja Polski wygrała na wyjeździe z Izraelem 2:1, zapewniając sobie pozycję lidera grupy G. W rozmowie z "WP Sportowymi Faktami" Jan Tomaszewski stwierdził, że polscy piłkarze zaprezentowali się świetnie, w czym pomogło im również odpowiednie ustawienie. Nie oznacza to jednak, że legendarny bramkarz reprezentacji nie dostrzegł żadnych mankamentów. Zdaniem Tomaszewskiego cieniem na meczu z Izraelczykami mogły położyć się decyzje personalne podejmowane w trakcie meczu przez Jerzego Brzęczka.

W sobotę reprezentacja Polski wygrała z Izraelem 2:1. W 4. minucie spotkania na listę strzelców wpisał się Grzegorz Krychowiak, a wynik podwyższył Krzysztof Piątek (54 min). Pod koniec meczu rywal odpowiedział trafieniem Munisa Dabbura. Dzięki zwycięstwu w 9. kolejce eliminacji mistrzostw Europy "Biało-Czerwoni" zapewnili już sobie 1. miejsce w grupie G. 

Reprezentacja Polski pokonała Izrael. Jan Tomaszewski chwali piłkarzy i gani Jerzego Brzęczka

Zdaniem Jana Tomaszewskiego do stylu gry reprezentacji nie można było kierować większych zastrzeżeń. - Po pierwszej połowie [...] Brzęczek zrozumiał, o co w tym chodzi. Zagrał tak jak w Lidze Narodów przeciwko Włochom. Czyli po prostu ustawieniem 4-4-1-1 z Zielińskim za plecami Lewandowskiego. Dzisiaj nie było Lewandowskiego, był Piątek, ale wszystko jest w porządku. Graliśmy koncertowo i ustawienie 4-4-1-1 jest po prostu wymarzone dla nas. Zawodnicy mają automatyzmy" - stwierdził w rozmowie z "WP Sportowymi Faktami" były reprezentant Polski.

Według legendarnego bramkarza sytuacja odmieniła się po 60. minucie spotkania. Tomaszewskiemu nie spodobały się, bowiem zmiany przeprowadzone przez Jerzego Brzęczka w drugiej połowie spotkania z Izraelczykami. "Wiadomo, że graliśmy na bardzo dużym pressingu i że w pewnym momencie wyjdzie zmęczenie. Co w tym momencie robi trener? Dodam: dobry trener. Zmienia «jeden do jednego», czyli pozycja za pozycję. Jeśli już faktycznie zdejmuje Szymańskiego, to na jego miejsce powinien wejść Grosicki, żeby utrzymać ustawienie [...]. Od 60. minuty koncert dał Brzęczek. Udowodnił, że nie powinien jechać na mistrzostwa Europy jako selekcjoner reprezentacji Polski. W meczu z lepszym przeciwnikiem przegralibyśmy. Najpierw wpuszcza Lewandowskiego za lewego pomocnika, a za chwilę ściąga Piątka i wpuszcza defensywnego pomocnika [Klicha - red.]. A już wprowadzenie Furmana to jest policzek dla większości kadrowiczów: Góralskiego czy Grosickiego. Nie wiem, czym Brzęczek się sugerował: może tym, że Furman jest z Płocka? [...] Wg mnie po Słowenii powinno mu się podziękować [...]. Ta praca go przerosła" - ocenił Tomaszewski. 

W ostatnim meczu eliminacji ME 2020 Polska zmierzy się na Stadionie Narodowym ze Słowenią (wtorek, godz. 20:45), która zajmuje obecnie 3. miejsce w grupie G. Wtedy właśnie dojdzie do oficjalnego pożegnania Łukasza Piszczka z polską kadrą.

Pożegnanie Piszczka z reprezentacją Polski. "Niesamowity pracuś, genialny piłkarz. To będzie niezapomniany wieczór"

Zobacz wideo

Pobierz aplikację Football LIVE na Androida

Football LIVEFootball LIVE Football LIVE



  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ