Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Łukasz Fabiański przechodzi niecodzienną rehabilitację po kontuzji i trenuje mózg

Nie na siłowni, na razie nie na boisku. Nie tylko z fizjoterapeutami. Łukasz Fabiański o powrót do zdrowia po zerwanym mięśniu uda walczy razem z trenerem neuroatletycznym. To człowiek, który współpracował z Niemiecką Federacją Piłkarską, gdy ta zdobywała mistrzostwo świata w 2014 roku. Czym się zajmuje? Trenuje mózg i układ nerwowy.
Zobacz wideo

- Im dłuższy jest proces leczenia, tym dłużej mózg dostaje mniej informacji. By przerwać to zamknięte koło, zawsze zaczynam od rehabilitacji czuciowej. Chodzi o to, by cały czas przypominać mózgowi: Hej, nadal mam udo! Nie używam go tyle ile wcześniej, ale cały czas je czuję - wyjaśniał Łukaszowi Fabiańskiemu Lars Lienhard w materiale Łączy nas Piłka.

Fabiański z usług Lienharda korzystał już 7 lat temu, jeszcze za czasów swej gry dla Arsenalu. Wtedy przytrafiła mu się kontuzja kostki. Z metod pracy Niemca był wówczas zadowolony, więc teraz zadzwonił do niego ponownie.

To były sportowiec. Teraz bardziej naukowiec i twarz neuroatletyki niemieckiego sportu. Był jej pierwszym trenerem w Niemieckiej Federacji Piłkarskiej. Razem z drużyną narodową świętował mistrzostwo świata w Brazylii. Towarzyszył też Niemieckiemu Związkowi Lekkoatletycznemu podczas igrzysk olimpijskich w Rio. Jego praca traktowana jest za naszą zachodnią granicą bardzo poważnie, chociaż hasło “neuroatletyka” brzmi tajemniczo.

U nas wszystko koncentruje się na mięśniach

“Mózg i układ nerwowy to systemy, które w dużej mierze determinują wyniki sportowe. Neuroatletyka zajmuje się wszystkimi procesami ośrodkowego układu nerwowego, które zachodzą w tle i stanowią podstawę, z którą nasz mózg projektuje program ruchu, zanim dojdzie do działania” - wyjaśniał Lienhard.

- To temat, o którym nikt nie rozmawia. U nas raczej wszystko koncentruje się na mięśniu i tym, by nasz układ mięśniowy dobrze wyglądał. Myślę jednak, że układ neurologiczny też jest bardzo ważny. Tak, by umieć nad nim jakoś pracować i umieć go stymulować. To tutaj robimy - mówił Fabiański w rozmowie z kanałem “Łączy nas Piłka”, który odwiedził polskiego golkipera na niecodziennych ćwiczeniach w Londynie. Przypomnijmy, że bramkarz kadry nabawił się poważnego urazu pod koniec września w meczu z Bournemouth. Podczas próby wybicia piłki z autu bramkowego nagle upadł. Potem okazało się, że zerwał mięsień prosty uda.

 

Głowa pomoże w rehabilitacji

Zdaniem Lienharda mięsień uda Fabiańskiego mógł nadrywać się od pewnego czasu. Mogło być to związane z pewnymi problemami układu stabilizacji ciała, które są koordynowane w głowie. Lienhard na zajęciach z Polakiem sprawdzał jego odruchy, równowagę, zapowiedział, że obecnie będzie pracował nad bodźcami czuciowymi kontuzjowanego uda zawodnika. Cel tych ćwiczeń? Przyspieszenie powrotu Polaka na boisko, ale też ogólnie - poprawa odbioru informacji wysyłanych przez ciało, a odbieranych przez jego system nerwowy i mózg. Zdaniem naukowca taki trening głowy powinien być jednym z naturalnych elementów zajęć każdego sportowca.

-To jak precyzyjny, silny lub skoordynowany jest ruch, jest końcowym rezultatem wszystkich informacji, które docierają do mózgu i są tam przetwarzane. Wgląd w mózg i układ nerwowy, czyli do organów kontrolujących ruch oraz jego praktyczne wdrożenie, powinny być ważne i włączone do całościowego treningu sportowego. Nasza wydajność zawsze zależy od tego, co mózg zrobi z dostarczanymi mu na bieżąco danymi - mówił Lienhard w rozmowie z portalem Die-sportpsychologen. 

O tym jak ważny jest mózg, który zbiera informacje podczas wysiłku i pozwala lub powstrzymuje na pokonywanie kolejnych barier zwracał też uwagę profesor Jan Chmura z Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu. Co prawda on zajmował się progiem psychomotorycznego zmęczenia, ale również podkreślał, że głowa podczas wysiłku fizycznego decyduje o wszystkim. Z jego rad skorzystał niegdyś Łukasz Piszczek, efekty bardzo sobie cenił.

Fabiański, który jest niecały miesiąc po operacji na razie może jedynie normalnie chodzić, ale już nie biegać. Liczy, że do treningów na boisku powróci w połowie grudnia. Do gry powinien być gotowy na początku 2020 roku. Na listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski przyleci tylko jako gość. Obejrzy pożegnalny mecz Piszczka ze Słowenią.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ