Portugalia - Polska 1:1. Jerzy Brzęczek wysłał specjalne pozdrowienia jednemu z krytyków

- Czy mogę kogoś pozdrowić? - zapytał Jerzy Brzeczek na koniec wywiadu na antenie Polsatu Sport. I dodał: - Chciałbym pozdrowić Michała Pola, który chce już zmieniać szyld. To pozdrowienia od całej reprezentacji i wszystkich piłkarzy. Dziękujemy - przyznał z ironią Brzęczek.

Jerzy Brzęczek najpierw podsumował mecz reprezentacji Polski z Portugalią, a na koniec wysłał ironiczne pozdrowienia do Michała Pola z "Przeglądu Sportowego".

- Czy mogę kogoś pozdrowić? - zapytał reportera Polsatu Sport. I dodał: - Chciałbym pozdrowić Michała Pola, wybitnego eksperta, dziennikarza, który chce już zmieniać szyld bez udziału zawodników. To pozdrowienia od całej reprezentacji i wszystkich piłkarzy. Dziękujemy - przyznał selekcjoner reprezentacji Polski.

Swoje słowa selekcjoner potwierdził na pomeczowej konferencji prasowej.

To reakcja na wpis dziennikarza, który po wielkim sukcesie reprezentacji Polski U21 napisał, że czas zmienić szyld, wziąć Lewandowskiego i jechać dalej z kadrą Czesława Michniewicza. To zdenerwowało Brzęczka.

Michał Pol odpowiedział na słowa selekcjoner reprezentacji Polski. - Dziękuję za pozdrowienia w Polsacie, Selekcjonerze :) Tweet był żartem, stąd emotka, ale cieszę się jeśli zmotywował zawodników do gry z taką determinacją jak U21 - napisał na Twitterze.

Jerzy Brzęczek o meczu Portugalia - Polska

- To było dobre spotkanie. Mieliśmy problemy personalne, nie graliśmy w optymalnym ustawieniu, więc piłkarzom należy się szacunek. Przez ostatnie trzy miesiące wiele się działo, były problemy, ale jesteśmy spokojni. Znamy swoją wartość. Nie będzie łatwo nas złamać. Przyjmujemy wszystko na klatę i pracujemy dalej - przyznał Brzęczek na antenie Polsatu Sport.

Potencjalni rywale Polaków w el. Euro 2020

Reprezentacja Polski zapewniła sobie miejsce w pierwszym koszyku losowania eliminacji Euro 2020 i znamy już jej potencjalnych rywali i potencjalną grupę marzeń oraz śmierci. Jednak regulamin eliminacji mistrzostw Europy jest miejscami bardzo skomplikowany i niełatwo go zrozumieć. Więcej w tekście Łukasza Godlewskiego

Więcej o: