Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Reprezentacja Polski. Adam Buksa: Jestem zapatrzony w Lewandowskiego. Chcę sprawdzić, ile mi jeszcze do niego brakuje

Jestem zapatrzony w Roberta Lewandowskiego, to TOP 3 na świecie. Ma wszystkie cechy, które powinien posiadać snajper. Na zgrupowaniu reprezentacji Polski chcę zobaczyć, jak dużo mi do niego brakuje - powiedział Sport.pl napastnik Pogoni Szczecin Adam Buksa.

Sebastian Staszewski: Pana kolega z Pogoni Szczecin Hubert Matynia powiedział mi w poniedziałek: Na początku myślałem, że telefon od Jerzego Brzęczka to żart. Pan miał podobnie, gdy selekcjoner zadzwonił z informacją o powołaniu do reprezentacji Polski?

Adam Buksa: Nie, bo miałem zapisany numer trenera Brzęczka. Od czasów naszej wspólnej pracy w Lechii Gdańsk widocznie go nie zmienił, bo kiedy siedziałem przy obiedzie i telefon zadzwonił, od razu wiedziałem, że to nie jest prank. Najpierw zdziwiłem się, a za chwilę przyszła myśl, że może dostanę powołanie… I miałem rację. Selekcjoner powiedział tylko, że zaprasza na zgrupowanie kadry w Gdańsku, a ja oczywiście potwierdziłem swoją gotowość.

Powołań nie otrzymali choćby Kamil Wilczek, Dawid Kownacki i Mariusz Stępiński z którym przegrywał pan rywalizację w kadrze U-21. Dlaczego Brzęczek postawił właśnie na pana?

Sam analizowałem już tę sytuację. Nie ukrywam, że grając na poziomie ekstraklasy, pojawiając się na murawie regularnie i co jakiś czas trafiając do siatki, miałem myśli, że może wpadnę selekcjonerowi w oko. Od zawsze powołanie do pierwszej reprezentacji było moim marzeniem. I kiedy ono się spełnia, człowiek nie pyta siebie: dlaczego? Trener ma wizję, którą poznam na zgrupowaniu. Wtedy dowiem się dlaczego postawił na mnie, jaka będzie moja rola. Na razie dywagacje czy wątpliwości przykrywa radość. Muszę schłodzić głowę!

Jest taka gorąca?

Na razie nie jest łatwo opanować emocje. Muszę to zrobić, bo już w piątek gramy arcyważny mecz z Legią Warszawa. Wypadałoby pokazać się w nim z jak najlepszej strony, prawda?

To prawda, że początkowo miał być pan powołany do reprezentacji Polski U-21?

Zgadza się. Po meczu z Arką Gdynia dostałem informację, że pojadę na zgrupowanie. Ale w poniedziałek zadzwonił trener Brzęczek i zmienił nieco moje plany. Śmieję się teraz w duchu, bo rok temu siedziałem na ławce rezerwowych Zagłębia Lubin i nic nie wskazywało na to, że moja sytuacja może się zmienić. A rok później dostaję powołanie do pierwszej reprezentacji. Wykonałem przez ten czas kawał dobrej roboty. Mogę chyba stwierdzić, że zasłużyłem na to.

Bierze pan pod uwagę grę na innej pozycji, niż jako napastnik?

Jakąkolwiek rolę wyznaczy mi trener – podejmę wyzwanie. U trenera Brzęczka w Lechii grałem na lewym skrzydle, na prawym, byłem też dziewiątką. W poprzednim sezonie w Pogoni często byłem ustawiany jako cofnięty napastnik, pojawiałem się też na skrzydle. Ostatnio występuję głównie jako wysunięty snajper. Moja wszechstronność to atut. Może dlatego trener Brzęczek jakiś czas temu chciał mnie sprowadzić na wypożyczenie do GKS Katowice? Wtedy z kilku powodów się nie udało, ale może teraz będzie okazja sprawdzić czy od czasów naszej współpracy w Gdańsku stałem się lepszym piłkarzem.

A stał się pan? W tym sezonie zdobył pan już sześć bramek, najwięcej w karierze.

Warto podkreślić, że rozegrałem tylko osiem kolejek. Dobrze wszedłem w ten sezon.

W końcu gra pan regularnie. W poprzednich latach bywało z tym różnie.  

To w zasadzie mój pierwszy sezon w którym od początku gram regularnie. W tamtej rundzie też występowałem sporo, ale byłem po rocznej przerwie. Nie było łatwo wejść do ligi z buta i dyktować przeciwnikom warunki. Jestem młodym zawodnikiem i ciężko znosiłem tamten rytm meczowy. Ale zaaklimatyzowałem się, strzeliłem kilka bramek i pomogłem utrzymać się Pogoni w ekstraklasie. Jednak dopiero teraz stabilizacja pozwoliła mi rozwinąć skrzydła.

Jest w reprezentacji piłkarz, którego chce pan spotkać?

Nie będę oryginalny: jestem zapatrzony w Roberta Lewandowskiego. To napastnik TOP3 na świecie. Ma wszystkie cechy, który powinien posiadać snajper. Nie mogę się doczekać, aż będę mógł z nim potrenować, podpatrzeć jego zagrania. Nie ukrywam, że chcę zobaczyć jak najwięcej, aby do Szczecina wrócić jako lepszy piłkarz. No i najważniejsze: chcę zobaczyć jak dużo mi jeszcze brakuje do poziomu Roberta. Na kadrze czeka mnie najlepsza szkoła.

Wierzy pan, że uda się panu zadebiutować?

Wierzę, oczywiście. Z tą myślą pojadę na zgrupowanie.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ