Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Reprezentacja Polski. Polska - Włochy. Stadion Śląski stęskniony za kadrą. Dwa mecze i niemal 100 tys. widzów

Bilety na mecz Polska - Włochy sprzedają się nieco gorzej niż te na starcie z Portugalia, ale i tak w niedzielę na Stadionie Śląskim zasiądzie nieco ponad 45 tysięcy widzów. Oznacza to, że kibice nieco krytykowani za brak dopingu reprezentacji podczas ostatniego przegranego meczu, znów chętnie zasiądą na trybunach.

Mecz z Portugalią był drugim występem kadry na odnowionym Stadionie Śląskim. Pierwszy z Koreą Południową oglądał niemal komplet - 53 129 osób. Swoje zrobiła wtedy też przedmundialowa euforia i ogromne zainteresowanie, które towarzyszyło kadrze niemal na co dzień.

Słaby występ na MŚ w Rosji sprawił, że wokół biało-czerwonych zrobiło się ciszej – i na zgrupowaniu i na stadionie. Towarzyski mecz z Irlandią zainteresował tylko 25455 fanów. Obiekt we Wrocławiu był zatem w połowie pusty. Kibiców na trybuny przyciągnął dopiero klasowy rywal, mecz o punkty, ale także sam Śląsk, stęskniony za futbolem po ponad siedmioletniej modernizacji swego głównego sportowego obiektu.

Mecz z mistrzami Europy obejrzało 48 783 widzów, w tym 60 kibiców gości. PZPN i tak podczas spotkania musiał wyłączyć ze sprzedaży sektor o pojemności przekraczającej tysiąc miejsc i  przykryć go banerem kampanii antyrasistowskiej #EqualGame (równa gra). To była kara UEFA za rasistowskie okrzyki i pirotechnikę odpalaną podczas naszego meczu w Bolonii. W spotkaniu z 11 października wolne krzesełka na Śląskim nie rzucały się zatem w oczy.

Śląsk na 100 tysięcy

Podobnie ma być podczas drugiego w ciągu trzech dni meczu na tym obiekcie. Do soboty sprzedano nieco ponad 45 tysięcy wejściówek na starcie z Włochami. Liczba ta znacząco się już nie zmieni, choć stawka spotkania jest wysoka. Niedzielny mecz może zadecydować, która z drużyn spadnie z dywizji A Ligi Narodów.

W kontekście dwóch ostatnich spotkań na Stadionie Śląskim oznacza to, że podopiecznych Brzęczka na żywo obejrzy niemal 100 tysięcy widzów, którzy na bilety zdecydowali się wydać od 80 do 180 zł. Karty wstępu były nieco droższe niż na towarzyskie spotkanie z Irlandią.

Po meczu z Portugalią w mediach społecznościowych rozgorzała dyskusja na temat dopingu fanów na tym meczu, a właściwie jego braku w momencie gdy Polska przegrywała. Chociaż starcie z utytułowanym rywalem rozpoczęło się od głośnego hymnu i szybko zaintonowanych „My chcemy gola”, a po trafieniu Piątka „Jeszcze jeden” oraz meksykańskiej fali, to rzeczywiście przed przerwą i po niej - przy wyniku 1:2 oraz 1:3 kibice mocno przygaśli. Poderwali się z hymnem i przyśpiewkami wspierającymi ekipę Brzęczka dopiero po kontaktowym golu Błaszczykowskiego.

Być może kibice biało-czerwonych mocno przyzwyczajeni do zwycięstw byli lekko przybici bolesną lekcją od Portugalczyków, która trwała między 30 a 60 minutą spotkania. 

Nasza reprezentacja w ostatnich sześciu meczach odniosła tylko jedno zwycięstwo. Z mundialowego triumfu nad Japonią nikt się jednak nie cieszył.

Polska - Włochy. Transmisja TV. Stream online. Gdzie obejrzeć?

FC Barcelona ma transferową listę życzeń. Jest na niej Krzysztof Piątek

Cristiano Ronaldo zapłacił milion dolarów za najlepszych specjalistów. Dokumenty wykradł haker

Krzysztof Piątek na celowniku AS Roma

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ