Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Reprezentacja. Trzy kłopoty: gra, forma, zdrowie. Brzęczek ma więcej problemów niż przed debiutem

Problemy z grą Jakuba Błaszczykowskiego, Arkadiusza Recy czy Jana Bednarka, przeciętna forma kilku innych piłkarzy, kontuzje Macieja Rybusa i Tarasa Romanczuka - wysyłając powołania przed meczami z Portugalią i Włochami Jerzy Brzęczek nie miał łatwego zadania. Mecz Polska - Portugalia odbędzie się w czwartek o 20:45. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE.

Nie wiemy czy Jerzy Brzęczek śpi spokojnie, ale przez ostatnie dni selekcjoner reprezentacji Polski wiele czasu musiał poświęcić na podjęcie kluczowych decyzji. Bo te z tygodnia na tydzień wydają się coraz trudniejsze. Problemy w klubach, brak formy, kontuzje – pech na razie nie oszczędza trenera, który naszą kadrę przygotowuje do eliminacji mistrzostw Europy. Brzęczek stoi przed coraz trudniejszymi wyborami, bo kłód na drodze do marcowych meczów przybywa. – Nie chodzi o jakieś logiczne wytłumaczenie moich decyzji. Patrzymy na to co będzie w przyszłości, w najbliższych miesiącach, a w nich czekają nas mecze październikowe i listopadowe. Razem: cztery. Później mamy długą przerwę i startujące w marcu eliminacje – tłumaczył Brzęczek, który zapowiedział także, że kolejnej rewolucji w jego reprezentacji nie będzie. Nie oznacza to jednak, że nie będzie zmian, bo te na selekcjonerze wymusza los.

Połamane skrzydła

Podobnie jak na początku pierwszego zgrupowania Brzęczek musiał uzasadniać powołanie Kuby Błaszczykowskiego, który w tym sezonie w klubie zmaga się z kłopotami tak wielkimi, jak jego reprezentacyjny bagaż. Do piątku 32-latek rozegrał w Wolfsburgu zaledwie siedem minut (w Pucharze Niemiec). Ale w piątek w końcu nastąpił przełom. Kuba zastąpił na boisku Szwajcara Renato Steffena i w meczu z Werderem Brema zanotował 12 minut. Być może to początek powrotu Błaszczykowskiego do regularnej gry, ale w tym momencie fakty są takie, że doświadczony skrzydłowy w tym sezonie – a trwa już październik – zanotował mniej niż 20 minut. – W ostatnim meczu Kuba pojawił się na boisku i jestem spokojny o to, czy w kolejnych spotkaniach także będzie grał. Jestem przekonany, że w następnych miesiącach będzie to wyglądało zupełnie inaczej – zapewniał na poniedziałkowej konferencji selekcjoner.

Nieco lepsza jest sytuacja Kamila Grosickiego, który po jednorazowej nieobecności wrócił do kadry. W Hull City zdążył do tej pory rozegrać ponad 200 minut (w czterech spotkaniach od 18 września do 2 października). Najbardziej cieszy jednak, że 30-latek występuje coraz więcej. W meczach z Middlesbrough i Leeds United przebywał na murawie 76 i 65 minut. Grosicki podczas spotkania z reporterami zapewnił, że odpowiednią formę chce zbudować na murawie. – Jak wiecie reprezentacja jest dla mnie czymś szczególnym. Nawet gdy miałem problemy w klubie to przyjeżdżałem na kadrę i wszystko wychodziło mi dobrze. Nie mogę się doczekać pierwszego treningu, pokazania się z dobrej strony. Nie chcę być w kadrze jednym z wielu, chcę być tak ważny jak u trenera Nawałki. Przez ostatnie dwa miesiące pracowałem ciężko. Ale powtarzam zawsze, że do formy dochodzę przez grę w meczach. Tego potrzebuję. W klubie zacząłem wstępować coraz więcej, ale tu mogę zbudować dodatkową pewność siebie. Moja forma może pójść do góry nawet o kilkanaście procent! – zadeklarował piłkarz.

Nieopierzona alternatywa

Na Błaszczykowskim i Grosickim świat selekcjonera się jednak nie kończy. Brzęczek ma do dyspozycji także innych skrzydłowych. Przede wszystkim może liczyć na Damiana Kądziora, który w Dinamie Zagrzeb rozegrał już 13 spotkań i zanotował siedem asyst. Tyle samo meczów i pięć asyst zgromadził Maciej Makuszewski z Lecha Poznań, który o miejsce w składzie będzie rywalizował właśnie z byłym skrzydłowym Górnika Zabrze. Szansę być może otrzyma także Przemysław Frankowski z Jagiellonii Białystok (12 meczów, trzy asysty), ale on po pierwszym obozie u Brzęczka nie ma najwyższych notowań. Jeszcze gorzej prezentuje się sytuacja Rafała Kurzawy, który wciąż nie może wywalczyć miejsca w podstawowym składzie drużyny Amiens. Do tej pory Kurzawa zagrał w meczach Ligue1 sześciokrotnie, a mimo to zgromadził tylko 189 min. Selekcjoner stoi więc przed dylematem: albo postawi na doświadczonych zawodników, którzy w swoich klubach grają niewiele, albo na piłkarzy, którzy są na reprezentacyjnym dorobku, ale w tym sezonie notują niezłe liczby. Sytuacja nie jest komfortowa, bo skrzydła, z których słynęła drużya Nawałki, wydają się być połamane.

Prawy do lewego?

Przez lata Jakub Wawrzyniak zwykł powtarzać, że na pozycji lewego obrońcy zastępuje piłkarza, który nie istnieje. To żartobliwe stwierdzenie przez pewien czas straciło rację bytu: w kadrze objawił się Maciej Rybus, który ze skrzydłowego został przekwalifikowany na bocznego obrońcę. Tuż przed poprzednim zgrupowaniem okazało się jednak, że jego przyjazd do Polski stoi pod znakiem zapytania. Obrońca Lokomotiwu Moskwa w ligowym spotkaniu z Krasnodarem doznał poważnego urazu. Na początku drugiej połowy przegranego 1:2 meczu poślizgnął się i pechowo naderwał pachwinę. Mimo, że Rybus miał wrócić do zdrowia w dwa tygodnie to okres rekonwalescencji znacznie się wydłuża. 30-latek trenuje już z drużyną, ale wciąż odczuwa ból podczas dynamicznych biegów. To sprawiło, że na zgrupowaniu zabrakło go już po raz drugi z rzędu. – Brak zawodników, którzy stanowili o sile tej reprezentacji, jest odczuwalny, ale teraz niczego nie zmienimy. Życzę Maćkowi szybkiego powrotu do zdrowia, bo to zawodnik, którzy jest w naszych planach i który jest mi potrzebny – mówił Brzęczek.

W tej chwili do dyspozycji trenera pozostało trzech lewych obrońców: Arkadiusz Reca, Artur Jędrzejczyk i Rafał Pietrzak. Żaden z nich nie jest jednak w tej chwili wyborem naturalnym. Reca, który przed miesiącem zagrał dwa niezłe mecze – z Włochami i Irlandią – od początku sezonu jest rezerwowym Atalanty Bergamo. Poza meczem z Hapoelem Haifa w eliminacjach Ligi Europy nie pojawił się na boisku ani razu. Dodatkowo w ostatnich czterech spotkaniach Serie A Reca nie siedział nawet na ławce rezerwowych! – Ostatnio powodem tego był stan zapalny. Ale sytuacja na pewno jest niełatwa. Patrząc na jego potencjał i to, co może dać reprezentacji, to jednak oceniam Arka przez pryzmat przyszłości – tłumaczył selekcjoner.

Sytuację komplikuje fakt, że stłuczenia po meczu Wisły Kraków z Cracovią zgłosił Rafał Pietrzak. Gdyby on nie był gotowy do gry w czwartek, alternatywą będzie Jędrzejczyk, który jednak ostatnie mecze w Legii Warszawa gra na środku obrony. Brzeczek nie wykluczył jednak, że – podobnie jak Adam Nawałka – nie skorzysta z Jędrzejczyka ustawiając go na boku defensywy. – Powołałem go jako obrońcę. To piłkarz uniwersalny, który w reprezentacji Polski spisywał się bardzo dobrze na każdej pozycji. W sytuacji, jaką mamy na lewej stronie obrony, na pewno jest zawodnikiem przewidzianym do gry w tym miejscu – przyznał trener.

Znacznie silniej obsadzona jest prawa strona, gdzie Brzęczek może skorzystać z aż trzech piłkarzy regularnie grających w klubach: Bartosza Bereszyńskiego, Tomasza Kędziory i wracającego do kadry Pawła Olkowskiego. Nie jest wykluczone więc przesunięcie na lewą flankę Bereszyńskiego, który na tej pozycji grał już m.in. w meczach z Armenią i Czarnogórą.

Niech moc będzie z Brzęczkiem

Brzęczek musi zmagać się także z innymi kłopotami. Na przykład z formą Jana Bednarka, który w Southampton rozegrał tylko cztery mecze (dwa w Premier League). Nieco więcej spotkań, bo sześć, zanotował w Bundeslidze Marcin Kamiński, ale w zaledwie jednym z nich Fortuna Dusseldorf zwyciężyła (tracąc 11 bramek). Również sytuacja Jacka Góralskiego nie jest zbyt stabilna. Od września „Góral” w barwach Łudogorca Razgrad rozegrał dwa pełne mecze, dwa razy pojawiał się na boisku pod koniec spotkania, a raz w ogóle nie podniósł się z ławki rezerwowych. Tuż przed zgrupowaniem kontuzja wykluczyła natomiast z gry Łukasza Skorupskiego, którego w ostatniej chwili zastąpił Bartłomiej Drągowski. W zgrupowaniu nie bierze udziału także Taras Romanczuk, który dopiero wraca do formy po urazie kręgosłupa.

>>> Czy Krzysztof Piątek może grać obok Lewandowskiego? "Heatmapa" pokazuje, że to boiskowe klony

>>> Zagłębie Sosnowiec bez trenera. Dariusz Dudek zrezygnował

>>> Prawa do transmitowania meczów Ekstraklasy sprzedane! NC+ podzieli się nimi z TVP

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ