Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Zbigniew Boniek wbił szpilkę Jerzemu Brzęczkowi? "Piłkarz, który nie gra, nie może dać nic istotnego reprezentacji"

Zbigniew Boniek w programie Prawda Futbolu wypowiedział się na temat zawodników, którzy nie grają w klubach a dostają powołanie. - Piłkarz, który nie gra, nie może dać nic istotnego reprezentacji - twierdzi Boniek. Przed Polską dwa mecze Ligi Narodów, z Portugalią (11.10) i z Włochami (14.10).

Jerzy Brzęczek rozesłał kolejne powołania na zgrupowanie reprezentacji Polski. Dla trenera były to już drugie powołania i znowu nie obyło się bez kontrowersji. Brzęczek powołał takich piłkarzy, jak choćby Jan Bednarek, Arkadiusz Reca czy Kuba Błaszczykowski. Łączy ich jedno, żaden nie gra w swoim klubie i nie są w rytmie meczowym.

Zbigniew Boniek w rozmowie z Romanem Kołtoniem w programie w Prawda Futbolu, stwierdził (we wtorek, ale jeszcze przed wtorkowymi powołaniami), że nie ma przekonania co do powołań piłkarzy, którzy nie grają. - Zawodnik, który nie gra, nie może zagwarantować 100-procentowej wydolności, biegania przez cały mecz, czy tego, że zrobi różnicę. W każdej dyscyplinie sportu trzeba być w formie, żeby grać na reprezentacyjnym poziomie. A nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek mógł być w formie, jeśli nie gra - powiedział Boniek dodając, że to trener podejmuje decyzje. 

Zbigniew Boniek stwierdził również, że w przypadku powoływania młodych zawodników, którzy nie grają, można zrozumieć takie decyzje selekcjonera, który chce budować doświadczenie piłkarzy. Zupełnie inaczej jest w przypadku Kuby Błaszczykowskiego.

- Bednarek na razie nie gra, ale pytanie jest inne... Gdzie on będzie za dwa lata? Musimy mieć go przy sobie. Inna sytuacja jest z Kubą. Co z nim będzie, jeśli nie będzie grał w klubie? Jeśli to się nie zmieni, to nie będzie przydatny. Kuba to nie jest ten sam zawodnik, co wcześniej, który brał piłkę i mógł zrobić indywidualną akcję. To piłkarz taktyczny, pomagający bocznemu obrońcy, ale do tego też potrzebna jest regularna gra - zauważył Boniek. 

Karol Linetty strzelił gola dla Sampdorii! Grali też Bartosz Bereszyński, Dawid Kownacki i Thiago Cionek

Bayern Monachium pobije rekord transferowy? Florian Thauvin może kosztować nawet 80 mln euro

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ