Z Włochami (7 września, Bolonia) polscy piłkarze zainaugurują pierwszą edycję Ligi Narodów, z Irlandią (11 września, Wrocław) zagrają towarzysko. Będą to pierwsze mecze reprezentacji po przegranych mistrzostwach świata w Rosji i pierwsze sprawdziany nowego selekcjonera, który w poniedziałek spotkał się z dziennikarzami.
Dlaczego nie powołał pan Kamila Grosickiego - padło w pewnym momencie pytanie z sali do Jerzego Brzęczka. - Grosicki nie dostał powołania, ale nie jest skreślony - podkreślił na wstępie nowy selekcjoner. - W ostatnich dniach chyba z żadnym innym kadrowiczem nie rozmawiałem tak często, jak z nim - dodał po chwili.
I dalej wyjaśniał brak powołania dla Grosickiego: - On późno dołączył do klubu po mistrzostwach świata. Hull chciało go sprzedać, on chciał odejść. Analizując sytuację, uznałem, że gdyby tak się stało, dobrze byłoby, żeby poznał nowy klub, trenera, kolegów.
- Jak wiemy, Grosicki ostatecznie został w Hull. Wciąż nam jest jednak potrzebny, czekamy na niego. Potrzebujemy takiego Grosickiego, jakiego pamiętamy z Euro 2016 - podkreślił Brzęczek.
Grosicki w tym sezonie zagrał w drugoligowym angielskim Hull tylko 21 minut, większość lata spędził na szukaniu nowego klubu. W reprezentacji jednak nie zawodził. Przy poprzednim selekcjonerze strzelił 12 goli, miał 16 asyst. Bardziej wydajny w reprezentacji przez ostatnie pięć lat był tylko Robert Lewandowski.