W niedzielę rozpoczęło się pierwsze zgrupowanie reprezentacji Polski za kadencji Jerzego Brzęczka. - Pierwsze godziny upłynęły na spotkaniach, ustalaniu warunków współpracy. Ale nie chcę mówić publicznie, rozwijać tego tematu. Tym bardziej że najważniejsze i tak będzie to, co stanie się na boisku - zaczął selekcjoner, który w poniedziałek po południu spotkał się z dziennikarzami w hotelu DoubleTree by Hilton w Warszawie.
Maciej Rybus nie zagra z Włochami i Irlandią. Jest oficjalny komunikat w sprawie kontuzji obrońcy
Jeszcze przed premierowym treningiem, zaplanowanym na poniedziałek (godz. 17), Brzęczek stracił pierwszego zawodnika. Na zgrupowanie kontuzjowany przyjechał bowiem Maciej Rybus, który doznał urazu pachwiny w ligowym meczu Lokomotiwu Moskwa z Krasnodarem (1:2). - Mieliśmy nosa, że powołaliśmy trzech zawodników na lewą obronę. Czyli Maćka, Arka Recę i Rafała Pietrzaka - uśmiechał się Brzęczek.
Pietrzak to największe zaskoczenie w kadrze Brzęczka. - Patrząc na to, jak się prezentuje, jak gra, trudno byłoby mi znaleźć lepszego piłkarza na lewą obronę - tłumaczył selekcjoner.
I dodawał: - Chcemy się przekonać o przydatności poszczególnych zawodników. Tak naprawdę selekcja dopiero się zaczyna. Jesienią gramy sześć meczów z wymagającymi rywalami. Chcemy w nich odzyskać zaufanie kibiców, by znowu zaczęli nas szanować. To jest nasz podstawowy cel.
Raport PZPN krytykowany przez ekspertów. Przeczy sam sobie
Polscy piłkarze 7 września zainaugurują pierwszą edycję Ligi Narodów meczem z Włochami (w Bolonii), cztery dni później zagrają towarzysko z Irlandią (we Wrocławiu). Będą to pierwsze mecze reprezentacji po przegranych mistrzostwach świata w Rosji i pierwsze sprawdziany nowego selekcjonera.
- Z mundialu wyciągamy wnioski, ale zaczynamy tworzyć nową historię, po części z nowymi ludźmi - podkreślił Brzęczek, który został zapytany również o ujawniony w poniedziałek przez PZPN raport Adama Nawałki z mundialu. - Zapoznałem się z nim, ale nie miał on żadnego wpływu na moje powołania - uciął nowy selekcjoner.