MŚ 2018. Sławomir Peszko: Gdybym miał na Roberta taki wpływ, to przeprowadziłbym się do Monachium

- Gdybym miał na Roberta taki wpływ, to przeprowadziłbym się do Monachium - powiedział Sławomir Peszko w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". Zawodnik odniósł się w ten sposób do zarzutów mówiących o tym, że powołania do kadry zawdzięcza Lewandowskiemu.

Powołania Peszki od dłuższego czasu wzbudzają spore kontrowersje. Wielu ekspertów i szerokie grono ekspertów twierdzi, że skrzydłowy Lechii Gdańsk nie zasługuje na miejsce w kadrze. Inni dodają, że powołania zawdzięcza wpływowi swojego przyjaciela, Roberta Lewandowskiego.

Przebywający na zgrupowaniu w Arłamowie zawodnik sam zdecydował się odpowiedzieć i skomentować całą sytuację. - Gdybym miał na niego taki wpływ, to przeprowadziłbym się do Monachium i tam siedział. Panowie, bądźmy poważni. To reprezentacja Polski i o wyjeździe na mundial miałby decydować Robert Lewandowski? Dystans między trenerem i piłkarzami jest utrzymany - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym"

.Do sprawy niedawno odniósł się również Adam Nawałka. - Dlaczego go powołuję? Taką mam koncepcję. Nie śledzę tego, co się o nim pisze w internecie. Nie śledzę, bo to nie ma wpływu na moje powołania. Peszko to zawodnik zadaniowy - komentował kilkanaście dni temu selekcjoner biało-czerwonych.

Więcej o: