El. MŚ 2018. Dwóch napastników nie wzięło udziału w sobotnim treningu reprezentacji Polski

Piłkarze reprezentacji Polski w sobotę odbyli ostatni trening przed niedzielnym meczem z Czarnogórą, który zadecyduje o bezpośrednim awansie na przyszłoroczny mundial w Rosji. W zajęciach na Stadionie Narodowym udziału nie wzięli Łukasz Teodorczyk oraz Kamil Wilczek. Michał Pazdan i Karol Linetty, którzy boisko w Erywaniu opuścili z lekkimi urazami, są już gotowi do gry.

W meczu z Armenią Karol Linetty i Michał Pazdan opuścili boisko z powodu lekkich kontuzji. Pomocnik Sampdorii boisko w Erywaniu opuścił w 59. minucie i został zastąpiony przez Krzysztofa Mączyńskiego. Pazdan grał 26 minut dłużej. Po spotkaniu obydwaj zawodnicy narzekali na bóle mięśniowe. Poważniejszy wydawał się problem obrońcy Legii, który skarżył się na kłopoty z mięśniem dwugłowym. W sobotę na szczęście wszystko było już w porządku i zarówno Pazdan, jak i Linetty wzięli udział w treningu. - Z Karolem wszystko jest już w porządku, po regeneracji wrócił do pełni formy. Michał również jest już w 100% gotowy do gry.

Zabrakło natomiast dwóch innych piłkarzy - Łukasza Teodorczyka i Kamila Wilczka. Rezerwowi napastnicy naszej reprezentacji, którzy są alternatywą dla Roberta Lewandowskiego, cierpią obecnie na podobny problem, jak Kamil Grosicki przed meczem z Armenią, są bowiem przeziębieni. Trener Adam Nawałka na konferencji prasowej zapewnił jednak, że w niedzielę obydwaj będą do jego dyspozycji. - Łukasz i Kamil w sobotę nie trenują ze względu na przeziębienie. Na mecz z Czarnogórą będą jednak gotowi do gry i do tego, by pomóc zespołowi w walce o awans na Mistrzostwa Świata w Rosji - powiedział selekcjoner.

Więcej o: