Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Euro U21. Polska - Szwecja. Dawid Kownacki: Szwedzi wykorzystali naszych 5-7 słabszych minut

2 : 2
Informacje
Mistrzostwa Europy U-21 2017 - Grupa A
Poniedziałek 19.06.2017 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Polska U-21
1
1
2
Szwecja U-21
2
0
2
Składy i szczegóły
Polska U-21
Bramki: Moneta (6.), Kownacki (90. - karny) Kartki: Kownacki, Niezgoda, Bednarek, Linetty - żółta. Skład: Wrąbel - Kędziora, Bednarek, Jach, Jaroszyński - Linetty, Dawidowicz (88. Piątek) - Frankowski, Kownacki, Moneta (74. Lipski) - Stępiński (58. Niezgoda).
Szwecja U-21
Bramki Strandberg (36.), Larsson (41.) Kartki: Ollson, Strandberg, Cibicki, Hallberg, Dagerstal, Wahlqvist - żółta. Skład: Cajtoft - Wahlqvist, Larsson, Dagerstal, Lundqvist - Tibbling (61. Tankovic), Hallberg, Fransson (87. Mrabti) - Ollson - Cibicki, Strandberg (69. Engvall).
- W naszej lidze, gdy zespoły szybko tracą gola, to najczęściej spuszczają głowy i sprawa jest rozstrzygnięta. Tutaj nikt tego nie robi, wszyscy się motywują i walczą do końca o zwycięstwo - powiedział po meczu ze Szwedami napastnik reprezentacji Polski Dawid Kownacki.

W poniedziałek Polacy zremisowali 2:2 ze Szwedami w drugim meczu młodzieżowych mistrzostw Europy. Gole dla zespołu Marcina Dorny strzelili Łukasz Moneta i Dawid Kownacki, bramki dla gości zdobyli Carlos Strandberg oraz Jacob Larsson.

Polacy bramkę wyrównującą zdobyli w samej końcówce dzięki skutecznemu strzałowi Kownackiego z rzutu karnego. - Wierzyliśmy do końca w pozytywny wynik, bo w ostatnich minutach zdecydowanie przeważaliśmy. Tak naprawdę to Szwedzi wykorzystali naszych 5-7 słabszych minut przed przerwą. Cały czas powtarzaliśmy sobie, że wiara i charakter mogą nas ponieść do korzystnego rezultatu - powiedział po meczu napastnik Lecha.

- Zdobyliśmy jeden punkt, który musimy bardzo szanować, bo pozostawił w nas w grze o półfinał. Teraz jedziemy do Kielc, by walczyć o zwycięstwo i awans, a nie godnie pożegnać się z turniejem. Mamy szansę i zrobimy wszystko, by ją wykorzystać.
Podobnie jak w meczu ze Słowacją, Polacy w spotkaniu ze Szwecją szybko objęli prowadzenie i mimo kontroli na boisku dali sobie wbić dwa gole, które mocno skomplikowały ich sytuację.

- To jest właśnie różnica między ekstraklasą a tak dużym turniejem. W naszej lidze, gdy zespoły szybko tracą gola, to najczęściej spuszczają głowy i sprawa jest rozstrzygnięta. Tutaj nikt tego nie robi, wszyscy się motywują i walczą do końca o zwycięstwo. Spodziewaliśmy się tego, że szybko strzelony gol nie zamknie spotkania.

- Graliśmy z bardzo dobrym zespołem. Szwedzi podnieśli się, jedną, drugą, trzecią akcją napędzili się i nagle wyszli na prowadzenie, chociaż to my kontrolowaliśmy mecz. Pierwszą bramkę zdobyli po bardzo ładnej akcji, drugą po naszym błędzie, gdy zgubiliśmy krycie przy stałym fragmencie. Ale tak naprawdę to było tyle z ich strony jeśli chodzi o ofensywę. Szkoda, bo bezlitośnie wykorzystali nasz słabszy moment.

Jak drużyna zareagowała na słowa Krystiana Bielika, który po spotkaniu ze Słowacją publicznie skrytykował pracę Marcina Dorny? - Zamknęliśmy temat po swojemu. Każdy skupił się na pracy, nie interesowało nas to, co się o nas mówi i pisze. Zawsze jest tak, że po porażkach będą negatywne opinie, a po zwycięstwach będziemy wielcy. Troszkę gramy w piłkę i wiemy jak to jest. Skupiliśmy się na dwóch treningach, dobrej analizie rywala i odpowiedniej regeneracji. Wyszliśmy na boisko z dobrym nastawieniem, agresją m.in. dzięki czemu udało się nam ugrać choćby punkt - zakończył.

By awansować do półfinału Polacy muszą w czwartek pokonać Anglię co najmniej dwoma golami i liczyć na remis Słowacji ze Szwecją.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ