Milik i Zieliński na U21? Dużo zależy od Czarnogóry

W Polskim Związku Piłki Nożnej zdają sobie sprawę z oporu Napoli wobec występu Milika i Zielińskiego w młodzieżowych mistrzostwach Europy. Sprawą zajmą się jednak, jeśli będzie taka potrzeba. Na razie gracze przyjeżdżają na zgrupowanie pierwszej drużyny. Co będzie dalej? Dużo zależy od wyniku spotkania z Czarnogórą.

Gdy działacze Napoli przyjmowali niedawno w swoim klubie jednego z członków sztabu reprezentacji Polski, spytali go na dzień dobry, czy przyjechał negocjować występ Polaków na Euro U21. Cel wizyty był co prawda inny, ale sytuacja pokazuje, że gra naszych reprezentantów w czerwcowych zawodach to sprawa uwierająca włoskich działaczy.

Odniósł się do niej zresztą ostatnio sam trener Maurizio Sarri, wyrażając na łamach "La Repubblica" niechęć do tego pomysłu.

- Zieliński jest w grze cały sezon, więc będzie wyczerpany. Milik natomiast wraca po poważnej kontuzji. Chciałbym, żeby w kolejnym sezonie był gotowy na 101 procent - stwierdził szkoleniowiec.

Jeśli jeden i drugi będą mieli zagrać na ME U21, to zbyt długo rzeczywiście nie odpoczną.

Ostatnia kolejka Serie A rozegrana zostanie 28 maja. Tydzień później startuje zgrupowanie kadry U21. Pierwszy mecz czeka młodą drużynę 16 czerwca. Wcześniej, bo 10 czerwca, pierwsza reprezentacja Polski gra w el. MŚ z Rumunią. To też ważna data w kontekście młodzieżówki.

Gwiazdy na U21? Zależy od Czarnogóry

Jak słychać w związku, temat Milika i Zielińskiego aktualniejszy będzie po najbliższym spotkaniu biało-czerwonych z Czarnogórą. Jeśli Polakom powinie się noga w Podgoricy, to wtedy wszystkie siły zostaną skierowane na Rumunię. W przypadku wygranej z Czarnogórą możliwość manewru w składzie będzie większa.

W skrajnej opcji dwaj piłkarze mogliby najpierw zagrać z Rumunią, a potem dołączyć do swych młodszych kolegów. Takie rozwiązanie byłoby oczywiście mocno obciążające i pewnie najmniej akceptowalne dla działaczy Napoli. Gwoli ścisłości - Włosi na razie oficjalnie z PZPN w kwestii młodzieżowców się nie kontaktowali. To temat związkowi znany, ale bardziej z mediów czy prywatnych dyskusji.

Trzecim aspektem sprawy Milika i Zielińskiego w U21 jest to jak do tematu podejdą sami piłkarze. W młodej polskiej ekipie grali ostatnio kilkanaście miesięcy temu.

- Oni stamtąd wypłynęli, są zatem częścią tej drużyny. Ten związek jest bardzo ścisły. Nie można powiedzieć, że nie mają z nią kontaktu. Sami zresztą powiedzieli, że chętnie wspomogą kolegów na ME - wyjaśniał w niedawnej rozmowie ze Sport.pl dyrektor sportowy PZPN Stefan Majewski.

Kilka miesięcy temu zawodnicy rzeczywiście do udziału w imprezie podchodzili optymistycznie, ale po ciężkim sezonie nastawienie mogą mieć inne. Zieliński jest obecnie jednym z podstawowych graczy drużyny. We wszystkich rozgrywkach spędził na boisku 2000 minut. Do tego dochodzi jeszcze reprezentacja. Milik wraca po ciężkiej kontuzji i dużo pracuje, by dojść do dawnej formy. Musi jednak uważać na przeciążenia. Być może obaj kadrowicze odniosą się do budzącej emocje sprawy podczas najbliższego zgrupowania kadry.

Na polskich ME nasza reprezentacja zmierzymy się kolejno ze Słowacją, Szwecją i Anglią. Impreza rozpocznie się 16 czerwca i potrwa do końca miesiąca.

Zobacz wideo
Więcej o: