Legendarny reprezentant Anglii o polskich piłkarzach: Zazdroszczę wam

Reprezentacja Polski zaliczyła świetne mistrzostwa Europy, a kadrowicze Adama Nawałki regularnie zbierają wysokie noty za występy w najmocniejszych ligach świata. Nic dziwnego, że coraz głośniej i częściej biało-czerwoni spotykają się z uznaniem ze strony piłkarskich legend i czołowych ekspertów. Bardzo pochlebnie o polskich piłkarzach wypowiedział się ostatnio Terry Butcher, 77-krotny reprezentant Anglii i jedna z legend brytyjskiego futbolu.
Reprezentacja Polski
FOT. KUBA ATYS

- Czy jest jakiś piłkarz, którego wam zazdroszczę? Wiadomo, że Roberta Lewandowskiego. Ten gość robi na mnie niesamowite wrażenie, to najlepszy napastnik w Europie. Byle kto tylu goli w Bayernie Monachium by nie strzelał - mówi w rozmowie z tygodnikiem "Piłka Nożna" Butcher.

Anglik nie ukrywa, że inni reprezentanci Polski również znajdują się wysoko w jego osobistych notowaniach: - We Francji podobała mi się gra Bartosza Kapustki, który jak dostanie szansę w Leicester City, na pewno ją wykorzysta. Łukasza Fabiańskiego i Artura Boruca cenią w Anglii, a tacy zawodnicy jak Grzegorz Krychowiak i Arkadiusz Milik to piłkarze z najwyższej półki.

Butcher podkreśla, że po Euro 2016 biało-czerwonych stawia w jednym rzędzie z czołowymi europejskimi ekipami : - Polska jest na podobnym poziomie co Belgia i Anglia i puka coraz głośniej do światowej czołówki. Niewiele wam brakowało do medalu na Euro, bo w ćwierćfinale z Portugalią mogliście wygrać.

Bohater, który oddał za Anglię krew

Terry Butcher w reprezentacji Anglii występował w latach 1980-1990. Środkowy obrońca był liderem formacji defensywnej Lwów Albionu i do dziś uważany jest za jednego z najlepszych stoperów, jakich miała angielska kadra.

Butcher na stałe zapisał się w historii brytyjskiego i światowego futbolu eliminacyjnym meczem do MŚ ze Szwecją w Sztokholmie w 1989 roku. W trakcie zawodów piłkarz doznał urazu głowy, z którym grał do końca spotkania. Wychowanek Ipswich Town, mimo kontuzji, wielokrotnie wybijał piłkę głową, przez co założone mu szwy rozchodziły się i doprowadzały do intensywnego krwawienia. Gdy mecz dobiegał końca, koszulka Butchera była już cała czerwona od krwi. Wyspiarze ostatecznie wywieźli ze Sztokholmu punkt, a postawa stopera do dziś postrzegana jest jako przykład prawdziwego piłkarskiego poświęcenia.

Sytuacja z meczu ze Szwecją doprowadziła do zmian w przepisach FIFA. Od tej pory krwawiący piłkarz nie może wrócić na boisko, póki nie zostanie skutecznie opatrzony.

Zobacz wideo

Burić nie grał, a dostał czerwoną kartkę. Nikolić zapatrzony na Kucharczyka [MEMY]

Więcej o: