Eliminacje MŚ 2018. Kazachstan - Polska 2:2. Kazachowie brutalni, ale Polacy też mogli wylecieć z boiska

Reprezentacja Polski zremisowała z Kazachstanem 2:2 w pierwszym meczu eliminacji MŚ 2018. Kazachowie popełnili w całym spotkaniu aż 27 fauli, a Polacy tylko pięć, ale sędzia oszczędził Roberta Lewandowskiego i Kamila Glika, którzy mogli zostać wyrzuceni z boiska.

Zremisowaliśmy z najsłabszą drużyną w grupie [RELACJA]

To był jeden z najbardziej brutalnych meczów, w jakich ostatnio grała reprezentacja Polski. Spotkanie bardzo często było przerywane faulami, trudno było naszym piłkarzom rozgrywać płynnie akcje, gdy sędzia raz po raz sięgał po gwizdek. Statystycy wyliczyli, że Kazachowie faulowali naszych piłkarzy aż 27 razy, a my nieprzepisowo zatrzymywaliśmy rywali tylko pięć razy. Kazachowie dostali sześć żółtych kartek, a Polacy cztery.

Sędzia był pobłażliwy, mógł wyciągnąć czerwone kartoniki i trzeba przyznać, że mógł wyrzucić z boiska dwóch polskich piłkarzy - Roberta Lewandowskiego i Kamila Glika. Kapitan reprezentacji Polski w pierwszej połowie rozbił nos łokciem jednemu z rywali, ale to było przypadkowe zagranie, potem jednak złapał rywala za szyję w geście duszenia. Nawet jeśli i to nie zasługiwało na czerwień to arbiter mógł pokazać Lewandowskiemu drugą żółtą kartkę za kopnięcie piłki do bramki po gwizdku.

Na pewno czerwoną kartkę powinien otrzymać Kamil Glik za wybitnie niesportowe zachowanie. W drugiej połowie po gwizdku sędziego chciał podnieść rywala nogą.

Milik utrzymał formę z Euro! Pazdan zablokował sam siebie [MEMY]

Czy Polacy wygrają grupę E w eliminacjach do MŚ 2018?