Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

El. MŚ 2018. Jak pokonać Kazachstan?

- Musimy wykorzystać nasze atuty przy wyborze taktyki. Nasze umiejętności liczą się najbardziej - powiedział Adam Nawałka przed meczem z Kazachstanem (niedziela, godz. 18) w eliminacjach MŚ 2018. Pokazujemy, gdzie Polacy powinni szukać swoich przewag nad rywalami i jak dokładnie ich uderzyć, by drogę na mundial w Rosji rozpocząć od zwycięstwa. Początek meczu o godz. 18., relacja na żywo w Sport.pl - to jest twój live!

- Najważniejszy jest dobry start - podkreślali reprezentanci Polski na pierwszym po Euro 2016 zgrupowaniu. Biało-czerwoni swoją drogę do mundialu w Rosji rozpoczynają od najdalszego wyjazdu - do Astany w Kazachstanie. Selekcjoner i jego asystenci podkreślali, że rywali traktują tak poważnie, jakby był to ćwierćfinał mistrzostw Europy. Mimo specyficznych ten mecz powinien jednak przebiegać w pełni pod kontrolą drużyny Nawałki. Co więc Polacy powinni zrobić, by pokonać Kazachstan?

Po pierwsze, wykorzystać warunki

O sztucznej murawie stadionu w Astanie napisano już wiele: że dla piłkarzy nie przyzwyczajonych do gry na takiej nawierzchni może być problemem, że powoduje więcej kontuzji, że jest w kiepskim stanie i gospodarze mają być lepiej przygotowani. Nawet trenując na podobnym boisku w położonym pod Warszawą Karczewie reprezentanci Polski nie mogli się w pełni przyzwyczaić. Jednak nie musi być to przewaga Kazachów - oni na własnym terenie nie wygrali sześciu ostatnich spotkań.

Kluczem będzie strzelenie pierwszego gola - z jedenastu ostatnich spotkań, które Kazachstan zagrał na własnym boisku i nie zakończyły się one remisem tylko raz wygrała drużyna, która najpierw straciła bramkę. Dlaczego? Jedną z odpowiedzi jest... system nawadniania, czy raczej jego brak na stadionie Astany. Przez to boisko jest podlewane ręcznie, tylko przed meczem, a nie w przerwie. Przez to swoją strukturę szybko wysycha, gra się na nim wolniej, gorzej konstruuje się akcje. Dlatego Czesi, Islandczycy i Holendrzy w poprzednich eliminacjach mocno zaczynali spotkania, starali się szybko zdominować gospodarzy i do trzydziestej minuty zdobyć prowadzenie. Potem skutecznie bronili się i długo rozgrywali piłkę, nie dyktowali tempa.

Po drugie, wykorzystać stałe fragmenty gry

Na Euro 2016 Polacy strzelili tylko jednego gola po rzucie rożnym - krótkie rozegranie dało efekt w meczu z Ukrainą, gdy Arkadiusz Milik asystował Jakubowi Błaszczykowskiemu. Nawałka na zgrupowaniu twierdził, że jeden wariant, który dał efekt to i tak dobrze, a nawet porównywalnie z wynikiem z eliminacji. Jednak na zgrupowaniu przed Kazachstanem Polacy poświęcili znów sporo czasu na dopracowanie schematów. Może być to znacząca broń przeciwko drużynie, która w ostatnim sparingu przed meczem z Polską (0:2 z Kirgistanem) straciła gola właśnie po krótkim rozegraniu rzutu rożnego.

- Narzut, nabieg! - tak według selekcjonera wygląda udany stały fragment. To oczywiście skrócona wersja, bo równie istotne jest to, jak zachowują się piłkarze w polu karnym. Kluczowy będzie element zaskoczenia ruchem, zrobienie miejsca dla napastnika (Roberta Lewandowskiego) lub obrońcy (Kamila Glika). A może, jak w meczu z Irlandią na koniec poprzednich kwalifikacji, stworzenie możliwości strzału sprzed "szesnastki" (wtedy uderzał Grzegorz Krychowiak). Który wariant wybiorą reprezentanci? Zapewne najskuteczniejszy z tych, które trenowali na ostatnich zajęciach przed wylotem do Kazachstanu, które Nawałka zamknął przed publicznością.

Po trzecie, przesuwać drużynę przeciwnika

Przesuwać, czyli zmusić do biegania za piłką i to wszerz boiska. W ostatnich dziesięciu meczach drużyna Kazachstanu zdominowała posiadanie tylko w dwóch, zwykle ich plan opiera się na kontrach. Także dlatego, że nie potrafią zdobyć przewagi nad lepszymi piłkarsko rywalami. Problemy mają zwłaszcza, gdy przeciwnik jest cierpliwy w budowaniu swoich akcji. Wymienia wiele podań, zmienia dwa, trzy razy stronę, którą prowadzi atak.

To zmusza całą dziesiatkę piłkarzy Kazachstanu do przesuwania się wszerz boiska, ale brak im dyscypliny. Tracą panowanie nad sytuacją, opuszczają swoje strefy i gubią krycie rywali. Jeśli w Astanie Polacy mają budować ataki pozycyjne, to powinni wiedzieć, że im dłużej grają między sobą dokładnie w środkowej strefie, tym większa szansa, że otworzy im się okazja do przyspieszenia akcji.

Po czwarte, odblokować Lewandowskiego

Po bolesnym dla napastnika Euro 2016, czas przywrócić najlepszego strzelca drużyny do roli lidera ofensywy. We Francji Robert Lewandowski przydawał się drużynie głównie wtedy, gdy zabierał ze sobą przyklejonych do niego obrońców. - Musiałem sobie tłumaczyć, że poświęcam się dla dobra zespołu - przyznawał kilka dni temu kapitan reprezentacji. - Miałem na całym Euro mniej szans, niż w jednym meczu ligowym Bayernu - dodawał. Jednocześnie liczył, że te eliminacje będą podobne do poprzednich: z większą swobodą Polaków w grze ofensywnej oraz mniejszym skupieniu na wyłączeniu go z gry przez rywali.

W Astanie może mieć ciężko, bo w ostatnim meczu towarzyskim Kazachowie testowali ustawienie z trójką środkowych obrońców. Także dlatego, by lepiej radzić sobie i z Lewandowskim, i z Milikiem. Polscy napastnicy będą mieli odpowiedzialnych za nich stoperów, więc odpowiedzialność za wykorzystanie snajperów Bayernu i Napoli spadnie na innych zawodników Nawałki.

Polacy, chcąc uniknąć ścisku w środku pola - ten jest zagwarantowany, jeśli Kazachowie znów zagrają w 3-5-2 - muszą skupić swoje akcje na bocznych strefach. Wprowadzać ofensywnie usposobionych obrońców oraz wygrywać pojedynki z rywalami. A potem dokładnie dogrywać, by Lewandowski oraz Milik mieli powód walki o pozycję do strzału ze swoimi "opiekunami". Patrząc na przewagę jakości te bitwy będą wygrywać, wystarczy więc dać im okazje.

Zobacz wideo

39 niezwykłych sportowych ciekawostek! [KLIKNIJ]

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ