Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Eliminacje mundialu 2018. Czy Euro będzie trwać?

Niedzielnym meczem z Kazachstanem (godz. 18.00, relacja na żywo w Sport.pl - to jest twój live!) reprezentacja zaczyna eliminacje, po których ma być doskonalsza niż na Euro 2016. Dla połowy piłkarzy to ostatnia szansa, by pojechać na mundial.

Stęskniliśmy się za mistrzostwami świata. Od 2006 r., gdy drużyna Pawła Janasa odpadła w fazie grupowej, na największym piłkarskim turnieju bawiły Słowacja, Słowenia, Bośnia i Hercegowina. Reprezentacja Polski szorowała natomiast dno - z dwudziestu meczów eliminacji mundiali w 2010 i 2014 r. wygrała sześć. W tym cztery z San Marino.

Na starcie eliminacji rosyjskiego turnieju piłkarze Adama Nawałki mają wszystko w swoich rękach. Nie muszą liczyć na wpadki innych, nie ma przeszkody, której pokonanie wymagałoby od nich wspinania się na palce. Jeśli wygrają spotkania, w których będą faworytem, zajmą pierwsze miejsce, jedyne gwarantujące awans.

Niezależnie od tego, jaką przyłożymy miarę, ekipa Nawałki będzie na czele grupy. Przeszłość? Tylko Polska zdobywała medale MŚ. Teraźniejszość? Tylko Polska grała w fazie pucharowej Euro 2016. Klasa piłkarzy? W polskiej szatni siedzi osiemnastu zawodników pracujących w pięciu najlepszych ligach Europy. W duńskiej - jedenastu, w rumuńskiej i czarnogórskiej - po czterech, w armeńskiej - dwóch, w kazachskiej - ani jeden. Stabilizacja? Nawałka prowadzi kadrę prawie trzy lata. Pozostali selekcjonerzy nie pracują dłużej niż dziesięć miesięcy.

Trener zdaje sobie sprawę z mocy i szansy. Dla niego eliminacje mundialu zaczęły się już w Marsylii. Tuż po ćwierćfinałowej porażce z Portugalią w rzutach karnych przestrzegał, że zadanie będzie trudne (w myśl zasady: problem zaczyna się wtedy, gdy myślisz, że będzie łatwo), bo rywale zaczną podchodzić do Polski inaczej. Dla Kazachstanu uniknięcie porażki w niedzielę będzie największym sukcesem od blisko dekady, gdy pokonał 2:1 Serbię, finalistę mundialu z 2006 r.

Piłkarze powiedzieli sobie w Marsylii, że za dwa lata muszą być lepsi, by osiągnąć więcej niż we Francji. Oni wierzą, że ćwierćfinał ME nie wyznacza sufitu możliwości tej drużyny, że stać ją na coś naprawdę wielkiego. Starszyznę napędza to, że mundial w Rosji będzie ich pierwszym i zarazem ostatnim. Fabiański (w 2006 r. był rezerwowym), Piszczek i Błaszczykowski w 2018 r. będą mieli po 33 lata, Pazdan i Jędrzejczyk - 31, Glik, Grosicki i Lewandowski - 30. W 2022 r. w Katarze dla większości będzie za późno.

Oni nie bronią się przed statusem faworytów. Obiecują, że poradzą sobie w nowych okolicznościach. Że na wielomilionowych transferach reprezentacja tylko zyska, że do każdego rywala będzie podchodzić, jakby jutra miało nie być. Wiedzą, że tylko w ten sposób podtrzymają atmosferę wypracowaną na Euro. Właściwie to już nie jest "atmosfera", tylko szał. Na wtorkowy trening w Karczewie przyszło ponad dwa tysiące kibiców, choć selekcjoner chciał zamknąć zajęcia po kwadransie. Potem zmienił plany, fani zostali do końca. Z hotelu piłkarze muszą wychodzić tylnym wyjściem. Przejście przez lobby oznaczałoby, że czas przeznaczony na trening spędziliby na rozdawaniu autografów i pozowaniu do zdjęć.

Walcząc o awans, Nawałka będzie jednocześnie udoskonalał kadrę. Tak, by do Rosji pojechali wyłącznie zawodnicy, którzy mogą się na coś przydać. We Francji było ich tylko szesnastu, w tym trzech bramkarzy. Mecz z Kazachstanem wiele o głębi składu nam nie powie, bo to rywal, któremu nie chodzi o to, by wszystkie mecze wygrać, ale by wszystkich nie przegrać. W Astanie przynajmniej na dwóch pozycjach będzie jednak toczyła się walka o miejsce w jedenastce na mecze z najtrudniejszymi rywalami. Zapaść formy Mączyńskiego i Jodłowca sprawiła, że przez ostatni tydzień na treningach ścigali się Zieliński i Linetty. Przed wylotem do Astany bliżej składu był ten ostatni. Kontuzja Grosickiego otworzyła z kolei rywalizację na lewym skrzydle, gdzie jeszcze w czwartek wieczorem Rybus wyprzedzał Kapustkę.

Mecz niemal na pewno pokaże też, czy reprezentacja dojrzała. Turniej we Francji był świętem, właściwie każdego wieczora piłkarze wchodzili do historii. W Astanie wraca codzienna rutyna, której stawką są trzy punkty i mały krok w stronę awansu na mundial. Krok, który trzeba po prostu wykonać. W końcu droga do ćwierćfinału Euro też zaczęła się 21 miesięcy wcześniej, od spotkania z Gibraltarem. Prawdopodobny skład reprezentacji Polski: Fabiański - Piszczek, Glik, Pazdan, Jędrzejczyk - Błaszczykowski, Krychowiak, Linetty (Zieliński), Rybus (Kapustka) - Milik, Lewandowski.

Eliminacje mundialu. Grupa E. Niedziela: Kazachstan - Polska 18 (Polsat, Polsat Sport); Dania - Armenia 18 (Polsat Sport News); Rumunia - Czarnogóra 20.45 (Polsat Sport News).

Zobacz wideo

Grosicki jak de Gea. Transferu do Burnley nie było [MEMY]

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ