Reprezentacja. Adam Nawałka szuka rezerwowego stopera

Gdyby Euro 2016 zaczynało się dziś, na środku obrony reprezentacji stanęliby Kamil Glik i Michał Pazdan. Trudno odgadnąć, kto jest trzecim stoperem kadry, dlatego na marcowe sparingi z Serbią i Finlandią mogą przyjechać gracze, którzy w eliminacjach ani razu nie zasłużyli na powołanie.

- Rozmawiałem z trenerem Nawałką i jego asystentem Hubertem Małowiejskim, wiem, że jestem ściśle obserwowany - mówi "Wyborczej" Wojciech Golla z NEC Nijmegen. 24-letni obrońca, który karierę w ekstraklasie zaczynał w środku pomocy, w Holandii przeżywa najlepszy czas w karierze. Wystąpił we wszystkich 25 meczach ligowych, na boisku spędził 2214 minut (na 2250 możliwych). W statystycznym serwie WhoScored.com wypracował średnią 7,01. Daje mu to siódme miejsce wśród stoperów, którzy w tym sezonie zagrali w Eredivisie co najmniej 20 spotkań. - Kiedy latem wyjeżdżałem do Holandii, nie myślałem o reprezentacji. Teraz widzę, że zrobiłem postęp, chciałbym zasłużyć na powołanie - mówi Golla.

Nawałka powołał go raz, dwa lata temu zabrał do Arabii Saudyjskiej z drużyną polskich ligowców na sparingi z Norwegią i Mołdawią. Później były piłkarz Lecha i Pogoni ani razu nie dostał zaproszenia na zgrupowanie.

NEC jeszcze niedawno było rewelacją ligi holenderskiej, pod koniec stycznia zajmowało czwarte miejsce, do trzeciego Feyenoordu traciło ledwie trzy punkty. Potem nie wygrało jednak pięciu meczów z rzędu i spadło do środka tabeli. - Wiadomo, że lepiej, gdy zespół wygrywa, liczę, że szybko się odbijemy, ale selekcjoner skupia się na tym, jak ja gram. Słabsze wyniki NEC nie muszą mi zaszkodzić - mówi Golla.

Nawałka, który za tydzień powoła piłkarzy z zagranicy na sparingi z Serbią (23 marca) i Finlandią (26 marca), musi przygotowywać plan awaryjny, bo dwóch stoperów, których regularnie powoływał w czasie eliminacji mistrzostw Europy, nie gra w ogóle. Thiago Cionek zimą zamienił pierwszą jedenastkę drugoligowej Modeny na rezerwę pierwszoligowego Palermo, na boisko nie wyszedł od 13 grudnia. Łukasz Szukała - w kwalifikacjach wystąpił w dziewięciu meczach - nie gra z kolei od 22 listopada. Dwa miesiące leczył kontuzję, teraz jest gorszy od konkurentów z Osmanlisporu.

Pewni miejsca w pierwszej jedenastce mogą być zatem Glik i Pazdan. I to nawet pamiętając, że ten ostatni miał nieudany czwartkowy wieczór w Niecieczy (Legia przegrała 0:3). Za nimi hierarchia się posypała, kandydatami na rezerwowych są Golla, Artur Jędrzejczyk (w eliminacjach grał na lewej flance, w Legii gra na prawej), Igor Lewczuk (był w Arabii Saudyjskiej dwa lata temu) i Paweł Dawidowicz (debiutował w listopadowym sparingu z Czechami, regularnie gra w drugoligowych rezerwach Benfiki Lizbona).

Najlepszym wyjściem dla Nawałki byłby jednak powrót do gry Szukały i Cionka. Obaj wiedzą, jak gra reprezentacja, pierwszy dopiero w samej końcówce eliminacji stracił miejsce w pierwszej jedenastce, drugi występował w sparingach. Innych trzeba wkomponować w drużynę, a nie ma na to czasu. Po marcowych sparingach kadra zbierze się w maju na zgrupowaniach w Juracie i Arłamowie. Kolejne sparingi - z Holandią (1 czerwca) i Litwą (6 czerwca) - odbędą się już po ogłoszeniu 23-osobowej kadry na turniej.

Miliarderzy w sporcie. Założymy się, że się zdziwisz?

Więcej o: