El. Euro 2016. Atak Polski rośnie, obrona trzeszczy

Maciej Rybus i Łukasz Szukała mają wyzdrowieć na kończące eliminacje Euro 2016 mecze ze Szkocją i Irlandią. Ale złożenie obrony i tak będzie największym wyzwaniem Adama Nawałki. Polacy już w czwartek 8 października zmierzą się ze Szkocją. Mecz o 20.45. Relacja Z Czuba i na żywo w sport.pl.

Teoretycznie awans na mistrzostwa mogą dać Polakom dwa punkty w październikowych meczach w Glasgow i Warszawie. Żeby nie oglądać się na inne wyniki, piłkarze Nawałki muszą zdobyć cztery bądź trzy - pod warunkiem że zabiorą je Irlandii. Łatwo nie będzie, Szkoci u siebie stracili punkty tylko z Niemcami, Irlandczycy zdołali z kolei zremisować w Gelsenkirchen.

Gdybyśmy oceniali siłę reprezentacji na podstawie tego, jak grają w klubach zawodnicy ofensywni, okazałoby się, że kilka dni przed meczem w Glasgow jest świetnie. O żadnym piłkarzu nie jest ostatnio tak głośno jak o Robercie Lewandowskim, pierwszą jedenastkę wzmocni też prawdopodobnie Jakub Błaszczykowski, który kilka dni temu zdobył pierwszą bramkę w Fiorentinie (w niedzielę została liderem Serie A) i został wybrany na najlepszego zawodnika meczu z Bologną. Dotychczas 30-letni skrzydłowy tylko jeden mecz eliminacji Euro 2016 zaczął od pierwszej minuty (z Gibraltarem), ale wcześniej był zdecydowanie najlepszym piłkarzem reprezentacji, dającym jej gole i asysty.

Jego powrót oznaczałby też powrót do ustawienia 4-4-2, z którego Nawałka nie mógł skorzystać w meczu z Niemcami, gdyż na początku września w formie był tylko jeden skrzydłowy - Kamil Grosicki.

Im bliżej własnego pola karnego, tym gorzej. Z obrońców, którzy zaczęli spotkanie we Frankfurcie, w ostatni weekend 90 minut grał tylko Kamil Glik. Maciej Rybus (Terek) zszedł po półgodzinie meczu z Krasnodarem, Łukasz Szukała (Osmanlispor) z powodu urazu opuścił spotkanie z Trabzonsporem. Kontuzje nie są poważne, obaj mają przyjechać w poniedziałek na zgrupowanie. Problem w tym, że Szukała od czerwca podnosi się z rezerwy niemal wyłącznie w kadrze (cztery mecze), w klubach - wcześniej występował w saudyjskim Al-Ittihad - spędził na boisku ledwie 90 minut.

Wyrwa robi się też na prawej stronie, bo Łukasz Piszczek wylądował na ławce Borussii Dortmund i nic nie wskazuje, by miało się to zmienić. Zastępujący go Matthias Ginter w tym sezonie uzbierał już dwa gole i miał dziewięć asyst. Selekcjoner bardzo wierzy jednak w Piszczka. 30-latek wypracował sobie opinię zawodnika, który nie musi grać regularnie, by utrzymać formę. Nawałka nie bardzo ma zresztą wybór, bo zapaść w Köln przeżywa Paweł Olkowski - sezon zaczął słabo, w "Kickerze" ma fatalną średnią 4,33 (jedynka oznacza klasę światową), ostatni mecz przesiedział na ławce.

Dobre wiadomości? Łokieć wyleczył już stoper (ewentualnie defensywny pomocnik) Michał Pazdan, coraz częściej gra wracający po ciężkiej kontuzji kolana Artur Jędrzejczyk (wystąpił w dwóch z trzech ostatnich meczów Krasnodaru). Ten ostatni może zająć właściwie miejsce na każdej pozycji w obronie - w kadrze zdarzało mu się biegać na lewej stronie, w klubach na prawej i w środku.

Do ideału zatem daleko, defensywa trzeszczy. Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której na finiszu eliminacji polskiej bramki będzie broniła formacja, która pierwszy raz spotkała się w tym składzie. Z drugiej strony Nawałka od miesięcy powtarza, że wypracował kilka wariantów na każdą okazję, by nie wyrywać sobie włosów z głowy po urazie każdego kadrowicza. We Frankfurcie też nie wystawił wymarzonego składu, a jednak drużyna zagrała jeden z lepszych meczów (choć przegrała 1:3).

Zresztą niemal każdy selekcjoner drży o zdrowie i formę piłkarzy, ci mogący wystawić galową jedenastkę prawie się nie zdarzają. Shaun Maloney, najskuteczniejszy Szkot w eliminacjach (4 bramki), we wrześniu zagrał tylko 140 minut w drugoligowym Hull City i nie strzelił ani jednego gola.

Najskuteczniejsi snajperzy sezonu. Lewandowski? Obecny! [ZOBACZ]

Więcej o: