Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Polska - Grecja. Mecz dla Pazdana?

We wtorek w Gdańsku sparing Polska - Grecja. Na środku obrony Michał Pazdan ma przez 45 minut zagrać z Kamilem Glikiem. Niewykluczone, że to para stoperów na pozostałe spotkania eliminacji Euro 2016 - z Niemcami, Gibraltarem, Szkocją i Irlandią. Relacja na żywo z meczu Polska - Grecja w Sport.pl i aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE od 20:45.

W zasadzie mecz z Grecją ma sens głównie ze względu na manewry defensywne Adama Nawałki przed jesiennym zakończeniem kwalifikacji do mistrzostw Europy. Od ich początku ataki rywali rozbijał duet kolosów: Kamil Glik (191 cm) - Łukasz Szukała (195 cm). W ten sposób Nawałka, świadomy braku klasowych stoperów w kraju, skorzystał z pomysłu poprzedniego selekcjonera. Waldemar Fornalik umieszczał obu w składzie w końcówce przegranych eliminacji do mistrzostw świata 2014. Glik z Szukałą zagrali w jesiennych meczach z Czarnogórą oraz Ukrainą, a Nawałka uznał pomysł za ciekawy i rozwijał go w pięciu spotkaniach kwalifikacji Euro 2016. W tym szóstym z Gruzją Glika zabrakło, pauzował za trzy żółte kartki. Wydawało się więc, że rolę lidera formacji w naturalny sposób przejmie Szukała. Tymczasem okazało się, że nie był w stanie, a na jego tle wyróżnił się zupełnie nowy w eliminacjach stoper Jagiellonii Białystok, Michał Pazdan. Szukała miał tylko 59 proc. wygranych pojedynków - i ani jednego poprawnie wykonanego wślizgu, Pazdan wygrał aż 91 proc. starć.

Gra Szukały dziwiła, 31-letni stoper mylił się, nie grał pewnie. Nie był tym Szukałą z początku kwalifikacji, który przez magazyn "World Soccer" został uznany za najlepszego gracza spotkania Polska - Niemcy. Czy stało się to, co wielu przewidywało - Szukałę dopadł kryzys po zimowym transferze do ligi Arabii Saudyjskiej? Wprawdzie w poważnych rankingach klasyfikowanej na drugim miejscu w Azji, ale druga pozycja w Azji oznacza wciąż poziom mniej wymagający od przeciętnych europejskich rozgrywek. Zdecydowanie niższy niż liga rumuńska, w której dotąd grał w Steaule Bukareszt. Problem dostrzegł Nawałka i w spotkaniu z Grecją zamierza przetestować wariant Glik - Pazdan. Obaj wyjdą w podstawowym składzie, w przerwie Pazdana ma zastąpić Szukała.

Obrońca Jagiellonii dopiero dostał pierwsze powołanie na mecze eliminacyjne, ale od razu przedarł się do podstawowego składu. Wysadził z pozycji stopera numer 3 Thiago Cionka - jego powoływanie wciąż zadziwia kibiców - minął obecnych od pewnego czasu w kadrze Rafała Janickiego z Lechii Gdańsk i Marcina Komorowskiego z Tereka Grozny, a teraz ściga się już z Szukałą. I zapewne w tych kwalifikacjach jeszcze zagra, tym bardziej że Szukała nie tylko słabnie, ale też od przymusowej pauzy w meczu eliminacyjnym dzieli go tylko jedna żółta kartka.

Pazdan jest o tyle ciekawym rozwiązaniem, że - to dosyć nietypowe dla środkowych obrońców - równie dobrze gra obiema nogami. Pokazują to statystyki z meczu z Grecją: miał aż 95 proc. celnych podań.

Dotąd 28-latek był kojarzony głównie jako prawonożny defensywny pomocnik, który znalazł się w kadrze Leo Beenhakkera na Euro 2008. Dziś to trochę inny piłkarz. Jeśli chodzi o pozycję, a nawet klasę - został przez piłkarzy ekstraklasy wybrany na najlepszego obrońcę ligi, wyprzedził stoperów Legii i Lecha. W starciu z Gruzją przyglądali mu się wysłannicy trzech klubów z dolnych rejonów niemieckiej Bundesligi. Ledwie kilka miesięcy temu Pazdan mógł jedynie pomarzyć o zainteresowaniu drużyn 2. Bundesligi.

- Kluczowy był ostatni zimowy okres przygotowawczy. Przez uraz więzadeł pobocznych nie mogłem kopać piłki prawą nogą. Kopałem lewą i bardzo mi to pomogło. Już wcześniej starałem się poprawić grę tą nogą, zdarzało się też, że grałem na środku obrony i dziś efekt jest bardzo dobry. Gdy koledzy z Jagiellonii liczą mi zagrania lewą nogą, to średnio w meczu zbiera się ich 80 proc. Jestem więc piłkarzem prawonożnym, a wolę grać lewą nogą. Okazuje się, że każdy nawyk można zmienić, potrzebna jest tylko praca - mówi Pazdan, który dopiero w kwietniu został w Jagiellonii przesunięty na stałe do obrony. Zapomniał już o kiepskim 2014 roku, gdy zmagał się z kontuzjami i nową dietą, która zamiast dodać mu sił, tylko go osłabiła.

W tamtym okresie Nawałka o nim nie zapomniał. I przy okazji wizyt w Białymstoku właściciele Jagiellonii słyszeli od selekcjonera: "Chcemy dobrego Pazdana w reprezentacji". Michałowi przekazywali dobre wieści. Selekcjoner zawsze mówił: "Jak wróci do formy, to wróci do kadry". Nawałka pracował z Pazdanem już na Euro 2008, gdy był asystentem Leo Beenkahhera, a kiedy jesienią 2013 roku sam został selekcjonerem, wysłał mu powołanie.

Pazdan zagrał parę minut w debiucie Nawałki ze Słowacją (0:2) oraz wzburzył Irlandczyków agresywną grą w środku pola w kolejnym meczu (0:0). Jeszcze zimą 2014 r. wystąpił w kadrze grającej w krajowym składzie z Norwegią i Mołdawią, a potem przepadł.

Mecz z Grecją będzie szansą również dla innych piłkarzy. Na środku pomocy w końcu wystąpi Karol Linetty, który zgrupowanie rozpoczynał jako faworyt do podstawowego składu reprezentacji, ale na treningach wyglądał kiepsko i selekcjoner wycofał się z pomysłu wystawienia go na Gruzję. W poniedziałek Nawałka podał podstawową jedenastkę na Greków: Boruc w roli kapitana - Cionek, Pazdan, Glik, Komorowski - Borysiuk, Linetty - Błaszczykowski, Zieliński, Grosicki - Milik. Ze zgrupowania na urlopy wyjechało dziewięciu piłkarzy, w tym podstawowi, jak Robert Lewandowski, Grzegorz Krychowiak, Łukasz Piszczek, Łukasz Fabiański, oraz zawodnicy Legii (Tomasz Jodłowiec, Łukasz Broź, Michał Kucharczyk), a także kontuzjowani Dawid Kownacki i Tomasz Kędziora z Lecha. Następny mecz kadra rozegra już w eliminacjach. We wrześniu zmierzy się we Frankfurcie z Niemcami i w Warszawie z Gibraltarem. W październiku w Glasgow ze Szkocją i w Warszawie z Irlandią.

Zobacz wideo

Najlepsze memy po zwycięstwie nad Gruzją

Partner - materiał Nike Performance ORDEM 2 Piłka... Nike Performance MERCURIAL LITE... Nike Performance TIEMPO LEGACY FG...

Czy Polska wygra z Grecją?
Więcej o: