Polscy piłkarze niedzielnym meczem z Gibraltarem (godz. 20.45, relacja na żywo w Sport.pl) rozpoczną eliminacje do Euro 2016. W grupie zmierzą się jeszcze z Niemcami, Szkotami, Irlandczykami i Gruzinami. Zdaniem Wojciecha Szczęsnego biało-czerwonych stać na awans na ME.
- Nie uważam, że wymaganie awansu nas przerasta i żąda się od nas niemożliwego. Żeby wyjść z grupy, nie musimy nawet wspinać się na wyżyny umiejętności. Wystarczy zagrać na ich miarę. (...) Kiedy patrzę na nazwiska i nasze kluby, to awans powinien być planem minimum. Mistrzami nie zostaniemy, ale oczekuję przynajmniej, że do Francji nie pojedziemy w roli turystów - mówi Szczęsny w "Przeglądzie Sportowym".
Zdajemy sobie sprawę, że nie graliśmy na miarę oczekiwań i potencjału. Nie czujemy się z tym dobrze, nie uważamy "jest fajnie, oby tak dalej". Spinamy tyłki, chcemy wygrywać i bierzemy odpowiedzialność za wyniki - zapowiada Szczęsny.
- Od przegranych eliminacji mistrzostw świata powtarzamy sobie jedno: Nieważne, w jakim stylu, musimy zacząć wygrywać. Obojętnie, po pięknym czy brzydkim meczu. Kibice zasługują, by wreszcie mieli się z czego cieszyć. Najpierw z pojedynczych sukcesów, potem z awansu - dodaje bramkarz Arsenalu.