Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Niemiecka prasa wyśmiewa mecz Niemcy - Polska: "To był środek uspokajający"

Gazety w kraju naszych zachodnich sąsiadów bezlitośnie komentują wtorkowy mecz w Hamburgu, w którym nasza reprezentacja bezbramkowo zremisowała z Niemcami. "Mecz piłki nożnej jako środek uspokajający" - czytamy w "Die Zeit", a "Kicker" pisze o "destrukcyjnych gościach z Polski".

Najbardziej poczytna gazeta w Niemczech - "Die Zeit" zatytułowała relację z meczu: "Żadnego strzału, żadnego gola, oto Niemcy". Autor cytuje trenera Joachima Loewa, który określił ten mecz jako "wielkie zwycięstwo" przed mistrzostwami w Brazylii, komentując, że nie była to jedyna sprzeczna interpretacja tego wieczoru.

W relacji czytamy, że publiczność miała tego wieczora mało radości z nieśmiałych ataków zespołów. "Żadnego tempa, żadnego dryblingu, od wielkiego dzwonu strzał na bramkę" - pisze autor, który dodaje, że "obaj bramkarze mogli się wybrać w półtoragodzinny rejs po zatoce, a i tak nic by to nie zmieniło w wyniku. Mecz piłki nożnej jako środek uspokajający".

Brukowy "Bild" pisze w podobnym tonie. "Jogi, to nie był test przed Mistrzostwami Świata" - brzmi tytuł relacji. Gazeta zaznacza, że jedyną wartą zapamiętania rzeczą z tego meczu była liczba debiutantów w jednym spotkaniu, czyli dwunastu. "Całą resztę można spokojnie zapomnieć" - czytamy w "Bildzie".

"Kicker" z kolei pisze o "Numerze zero w wykonaniu debiutantów". "Wielu nowych, wiele sytuacji, mała moc penetrująca. Bardzo młody, niedoświadczony zespół niemiecki zagrał przeciwko destrukcyjnym gościom z Polski jedynie na 0:0" - czytamy w relacji.

Dziennikarz "Kickera" zaznacza, jak mało widoczni w ofensywie byli reprezentaci Polski, którzy koncentrowali się wyłącznie na zabezpieczaniu bramki. Odpowiedzią na to było buczenie ze strony widowni.

W "Die Welt" czytamy o "wymęczonym remisie przeciwko Polsce, który dał Joachimowi Loewowi bardzo małą wiedzę, gdyż debiutanci grali, jakby byli zniechęceni. Trochę więcej odwagi w niektórych sytuacjach wystarczyłoby, żeby wyjaśnić sytuację".

"Chrapiący debiutanci Loewa"

Hamburger Abendblatt napisał, że wynik - bezbramkowy remis, poziom gry oraz atmosfera na trybunach - sprawiły, że widowisko było komiczne: "Dwunastu debiutantów i gwizdy w nudnym meczu bez goli" - podsumował hamburski dziennik. Podkreśla, że przygotowania do mundialu trener Joachim Loew i jego zawodnicy zaczęli w marnym stylu, a gwizdy po zakończeniu meczu można w zasadzie było przewidzieć, zanim się zaczął.

Gazeta zwraca uwagę, że tak niedoświadczonej drużyny Niemcy nie wystawili jeszcze nigdy, bo zawodnicy podstawowej jedenastki wcześniej mieli w sumie ledwie 13 występów w kadrze: "Mecz historyczny ze względu na liczbę debiutantów i słaby poziom. Dla czytelników, którzy preferują krótkie informacje, to wszystko, co powinni wiedzieć" - zaznaczono z ironią.

Później wymieniono nazwiska wszystkich piłkarzy, którzy mieli okazję po raz pierwszy zaśpiewać hymn przed spotkaniem drużyny narodowej, i zwrócono uwagę, że chyba tak byli tym przejęci, iż później nie potrafili wymienić kilku podań. Dziennik zauważa też, że na trybunach dominowało 10 tysięcy polskich fanów, a znudzeni kibice ekipy gospodarzy "raczyli się odezwać po 30 minutach gry".

Natomiast "Hamburger Morgenpost" relację z meczu zatytułował: "Chrapiący debiutanci Loewa na 0:0 z Polską". Również ta gazeta pozwoliła sobie na odrobinę złośliwości: "Wielki gwiazdy, piękne zagrania i akcje, bramki, tempo, emocje, napięcie. Nikt poważny w tym meczu nie mógł na to liczyć, gdyż nie miał kto tego zaoferować. 0:0. To cała prawda i najlepszy komentarz".

Według internetowego wydania "Der Spiegel" w Hamburgu zaprezentowała się reprezentacja C i jeszcze rozczarowała. "W tym zestawieniu nigdy więcej nasza drużyna grać nie powinna i pewnie nie zagra" - podsumowano.

Zobacz wideo

Wszystkie reprezentacje zaprezentowały stroje na mundial - oceń sam!

Więcej o: