Reprezentacja. Nawałka: Obraniak odmówił, ma swoje sprawy

PRZEGLĄD PRASY. Adam Nawałka zdradza w rozmowie z ?Przeglądem Sportowym?, że na zakończone właśnie zgrupowanie reprezentacji chciał powołać Ludovica Obraniaka. Ten jednak odmówił, tłumacząc, że nie jest gotowy na powrót do kadry i ma swoje sprawy.

Obraniak, który w kadrze nie zagrał od marcowej porażki z Ukrainą na Stadionie Narodowym, mógł zostać powołany przez nowego selekcjonera na towarzyskie mecze ze Słowacją i Irlandią. Nawałka poprosił o telefoniczny kontakt z nim Janusza Basałaja, który w PZPN-ie zajmuje się obecnie kontaktem z mediami.

Piłkarz Bordeaux zapytany o to, czy chciałby się stawić na zgrupowaniu, odmówił, motywując to brakiem gotowości i tym, że ma swoje sprawy. Jak dowiedział się Sport.pl Obraniak w rozmowie z Basałajem przyznał, że wciąż waha się, czy wrócić do reprezentacji Polski. Jego odmowa dotyczyła jedynie tego konkretnego zgrupowania - tłumaczył się względami rodzinnymi. Mówił, że ma małe dziecko, a za chwilę urodzi mu się kolejne.

Opiekun kadry przyznaje, że jest to dla niego trudna sytuacja, gdyż to on wyciągnął rękę do piłkarza. - Reprezentowanie Polski to ogromny honor i duma. To są sprawy fundamentalne! Każdy musi znać wartość grania dla biało-czerwonych barw - mówi Nawałka w rozmowie z "PS" .

Selekcjoner przyznał także, że zamierza jeszcze rozmawiać z Obraniakiem, oczywiście pod warunkiem że uda mu się do niego dodzwonić. Deklaruje także, że może pojechać do Francji, by osobiście spotkać się z piłkarzem. - Na jego miejscu zachowałbym się inaczej, nie szukałbym wymówek, tylko spakował walizki i w dowolnej chwili stawił się na zgrupowaniu - tłumaczy Nawałka, który zastrzega jednak, że w przypadku braku kontaktu temat jego gry w kadrze będzie skończony.

U Fornalika też nie chciał grać

W maju pomocnik Bordeaux wysłał do Konrada Paśniewskiego ze sztabu kadry esemesa, by nie brać go pod uwagę przy powołaniach na kolejne mecze kadry. Serwis internetowy "Super Expressu" cytował piłkarza: - Dopóki selekcjonerem będzie Waldemar Fornalik, nie będę już grał w tej drużynie. Poprosiłem kierownictwo reprezentacji, aby nie brało mnie pod uwagę przy wysyłaniu kolejnych powołań.

- Ostatnio atmosfera wokół mnie stała się ciężka do zniesienia. Padło wiele słów, które mnie zabolały i zszokowały. W takiej sytuacji nie wyobrażam sobie, jak mógłbym reprezentować mój kraj. To ponad moje siły. Chciałbym przy okazji przekazać moje najlepsze życzenia kolegom z drużyny, jak również części sztabu szkoleniowego - dodał. piłkarz.

Obraniak był wówczas mocno krytykowany, również przez prezesa PZPN Zbigniewa Bońka, który przed marcowymi meczami z Ukrainą i San Marino zarzucił mu brak zaangażowania w grę i słabą znajomość języka polskiego. Wiceprezes Roman Kosecki nawał go "panienką". Gdy wcześniej, w meczu z Czarnogórą, Obraniak za czerwoną kartkę wyleciał z boiska, kapitan reprezentacji Jakub Błaszczykowski zarzucił mu "nieodpowiedzialność". Część dziennikarzy przed meczem z Ukrainą wręcz domagała się, by zaczął mecz w rezerwie.

Zobacz wideo
Czy Ludovic Obraniak powinien grać w kadrze Nawałki?
Więcej o: