El. MŚ 2014. Prasa po meczu Polska - San Marino: Wygrana w ogóle nie cieszy

Wiadomo było, że nieważne, ile bramek zdobędą, to nikt im i tak nie przebaczy piątkowej klęski. Wygrana nie cieszy w ogóle - piszą polskie media po pięciobramkowej wygranej reprezentacji Polski z San Marino w eliminacjach MŚ 2014.

Z chaosu - piątka

Od 73. minuty kibice zaczęli dopingować amatorów z San Marino i gwizdali na chaotycznie grających Polaków. Najcelniej podsumowali wygraną 5:0 - czytamy w "Gazecie Wyborczej" . "Jakiekolwiek wątpliwości, że ta drużyna ma przyszłość i jest w stanie wywalczyć awans do MŚ w Brazylii, nie miały prawa zniknąć. Rywal był za słaby, a gra Polaków mało przekonująca".

San Marino pokonane. Zadanie wykonane

"Przegląd Sportowy" dziwi się ogromnej radości polskich piłkarzy po strzelanych bramkach. "Wiadomo było, że nieważne, ile bramek zdobędą, to nikt im i tak nie przebaczy piątkowej klęski. Mimo to gole strzelane Aldo Simonciniemu - bankowcowi z San Marino - nasi reprezentanci przyjmowali z takim zachwytem, jakby wciąż byli w grze o awans na mistrzostwa świata".

Bez fajerwerków

"Naszych piłkarzy, podobno wściekłych po porażce z Ukrainą, nie było stać na przeprosinowe fajerwerki. Nie było wątpliwości, która drużyna jest lepsza, są trzy punkty i pięć strzelonych goli, ale gdyby było ich dziesięć, nikt by się nie pogniewał" - czytamy po meczu z San Marino w "Rzeczpospolitej" . Dziennik podkreśla, że mecz z tak słabym rywalem nie daje żadnych odpowiedzi, a najbliższe miesiące będą gorące dla trenera Waldemara Fornalika i prezesa PZPN Zbigniewa Bońka.

Hurra! Amatorzy pokonani!

"Barman, szef siłowni, elektryk, stolarz, księgowy. Oto codzienne profesje reprezentantów San Marino, którzy wczoraj na Stadionie Narodowym zmierzyli się z biało-czerwonymi. Polacy wygrali łatwo 5:0, niemoc strzelecką w reprezentacji przełamał Robert Lewandowski, ale kilka dni po blamażu z Ukrainą (1:3) ta wygrana nie cieszy w ogóle" - pisze "Super Express" .

Wygraliśmy 5:0

"Wygrana niczego nie zmienia w kwestii atmosfery wokół kadry. Władze PZPN muszą przeanalizować ostatnie osiem miesięcy i podjąć decyzje co do przyszłości. Jeśli nie będzie jasnego sygnału, to nie tylko Polacy nie pojadą na mundial do Brazylii, ale też balon z napisem Euro 2016 może szybko odlecieć" - czytamy w dzienniku "Polska Times" .

Więcej o: