Euro 2012. Obraniak wściekły na Smudę

Ludovic Obraniak gestykulował i zaklął siarczyście, gdy trener Franciszek Smuda zdjął go z boiska w doliczonym czasie gry. - To była zmiana taktyczna - tłumaczył selekcjoner.

Polanski najlepszy, Błaszczykowski na cztery [OCENY] ?

W doliczonym czasie Polacy mieli rzut wolny na połowie rywala. Do wybicia szykował się Obraniak, ale w tym momencie sędzia techniczny podniósł tabliczkę ze zmianą. Pomocnika Bordeaux miał zastąpić Paweł Brożek. Obraniak nie chciał zejść z boiska, gestykulował, miał ogromną pretensję. Schodził z wielką niechęcią.

Potem podziękował kibicom za wsparcie, ale przy linii końcowej był wściekły. Smuda aż się poderwał i ruszył w jego stronę. Obraniak gestykulował i tłumaczył zdenerwowany, że powinien zostać na boisku. Zaklął siarczyście. W szatni sytuacja prawdopodobnie została wyjaśniona. Na boisku jeszcze grały emocje.

- Każdy zawodnik jest impulsywny. Każdy chce zagrać do końca. To była zmiana taktyczna - wyjaśniał w pomeczowym wywiadzie w TVP selekcjoner reprezentacji Polski Franciszek Smuda.

Zobacz wideo
Więcej o: